środa, 27 września 2017

Pharmaceris || Kuracja stymulująca wzrost włosów

Pielęgnacja włosów ma na celu przede wszystkim zmycie kurzu i brudu oraz stale wydzielającego się łoju. Niestety włosy myte nieodpowiednimi szamponami stają się osłabione, łamliwe i pozbawione sprężystości. Jeżeli nieprawidłowa pielęgnacja włosów staje się codziennością włosy zostają poważniej uszkodzone. Powodem jest powolne, ale postępujące uszkodzenie mieszków oraz całkowite usunięcie łoju z ich powierzchni, co może powodować podrażnienie i reaktywny (nadmierny) łojotok. Na kondycję włosów wpływ ma także cała masa innych czynników typu stylizacja, farbowanie, gospodarka hormonalna, sposób odżywiania, itd.
Zaczynając jednak od początku, prawidłowe mycie włosów może ułatwić eliminację substancji szkodliwych dla funkcjonowania mieszka włosowego, uzupełnić deficyt składników odżywczych doprowadzonych do mieszka i wspomóc odbudowę struktury łodygi włosa. Pisałam już kiedyś na łamach bloga, iż moim włosom najbardziej służy pielęgnacja mieszana czyli naprzemienne stosowanie szamponów z SLS i tych z naturalną bazą myjącą. Dziś napiszę o trzech produktach marki Pharmaceris. Szampon znam i cenię od dawna, a odżywka i peeling to u mnie nowość.




Specjalistyczny szampon stymulujący wzrost włosów Pharmaceris H-Stimupurin (250 ml/ok. 40 zł) opracowany został specjalnie dla kobiet i mężczyzn z problemem nasilonego okresowego i przedwczesnego wypadania włosów. Pomaga walczyć z łysieniem o podłożu genetyczno-hormonalnym oraz spowodowanym czynnikami środowiskowymi. Według producenta skutecznie zapobiega utracie włosów, wynikającej z długotrwałego przyjmowania leków, stresu, przemęczenia, osłabienia organizmu oraz po ciąży (patrz ja).
Pierwsze na rynku unikalne połączenie dwóch składników Naturalnego Czynnika Wzrostu FGF oraz kofeiny, stanowi skuteczne i naukowo udowodnione działanie, hamujące proces wypadania włosów i jednocześnie stymulujące ich odrastanie. Składniki kompleksu działają na poziomie komórkowym aktywując geny odpowiedzialne za proces budowy nowego włosa. Pobudzają jednocześnie aktywność życiową istniejących mieszków włosowych, przyspieszając naturalny wzrost włosów i wydłużając ich cykl życia. Kofeina zapobiega uwarunkowanemu genetycznie łysieniu, neutralizując negatywny wpływ hormonów odpowiedzialnych za degradację włosów i przedwczesne wypadanie. Starannie dobrane składniki kondycjonujące: niacynamid (wit. PP), D-Pantenol oraz biotyna działają łagodząco przywracając fizjologiczną równowagę skóry głowy.
Na pochwałę zasługuje gęsta konsystencja i lekko męski, bardzo przyjemny zapach. Szampon delikatnie i skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy. Wygładza strukturę włosa, wzmacnia i przywraca ich naturalną gęstość oraz pięknie odbija od nasady. Kosmyki stają się miękkie i gładkie. Szampon jest bardzo wydajny. Posiada pH neutralne dla skóry. Produkt należy stosować każdorazowo w codziennym zabiegu mycia włosów, min. 3 razy w tygodniu.


Odżywka stymulująca wzrost włosów Pharmaceris H-Stimilunum (150 ml/ok. 40 zł) pomaga walczyć z łysieniem o podłożu genetyczno-hormonalnym oraz spowodowanym czynnikami środowiskowymi. Formuła odżywki opracowana została specjalnie dla kobiet i mężczyzn z problemem nasilonego okresowego i przedwczesnego wypadania włosów. Według producenta skutecznie zapobiega utracie włosów wynikającej z długotrwałego przyjmowania leków, stresu, przemęczenia, osłabienia organizmu oraz po ciąży. Jest bezpieczna dla wrażliwej skóry głowy. Receptura preparatu oparta jest na unikalnej kombinacji substancji czynnych naturalnego czynnika wzrostu FGF oraz kofeiny. Składniki kompleksu, o naukowo udowodnionym działaniu, opóźniają procesy starzenia komórkowego, wydłużając cykl życia włosa, zapobiegając przedwczesnemu łysieniu i przerzedzeniu włosów o różnej etiologii. Działają pobudzająco na mikrokrążenie i właściwe dotlenienie mieszków włosowych, stymulując je do budowy nowego włosa, przyspieszając ich naturalny wzrost oraz zagęszczenie. Receptura wzbogacona w składniki wzmacniające i łagodzące (wit. PP, D-Pantenol, biotynę) przywraca włosom ich naturalną objętość i zdrowy wygląd. Odżywka nie obciąża włosów, a przy tym pięknie je wzmacnia i wygładza. Konsystencja jest w sam raz, co ciekawe można ją także aplikować na skórę głowy - bez obaw, nie obciąża.


Oczyszczający peeling trychologiczny (125 ml/ok. 36 zł) polecany do dogłębnego oczyszczania skóry głowy dla kobiet i mężczyzn z problemem wypadania włosów, przerzedzenia, łysienia oraz dla osób z problemem łupieżu i łojotokowym zapaleniem skóry głowy. Rekomendowany do regularnego oraz profilaktycznego stosowania, w celu zwiększenia efektów i skuteczności kuracji pielęgnacyjnych. Peeling oparty na komplementarnym działaniu enzymatycznych i mechanicznych składników złuszczających (papaina, łupiny z pestek moreli) dogłębnie oczyszcza skórę głowy, zmniejszając tendencję do przetłuszczania się włosów.
Naturalna formuła, zawierająca piroktonian olaminy, o właściwościach antybakteryjnych i regulujących procesy rogowacenia naskórka, zmniejsza niekorzystną mikroflorę w obrębie łusek i skutecznie zwalcza objawy łupieżu oraz zapobiega jego nawrotom. Kofeina, znana z właściwości wydłużających cykl życia włosa, poprawia mikrocyrkulację skóry głowy oraz dotlenia komórki, umacniając korzeń włosa. W rezultacie wzmacnia włosy, zmniejsza ich wypadanie, łysienie oraz stymuluje i przyspiesza ich naturalny wzrost. Mocznik zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry głowy, zapobiegając przesuszeniom. Stosowanie peelingu zwiększa przyswajalność substancji aktywnych innych preparatów używanych w pielęgnacji skóry głowy, podnosząc ich skuteczność. Peeling znacznie poprawia kondycję skóry głowy i włosów, unosząc je u nasady, nie obciążając ich i nie przetłuszczając. Drobinki peelingujące łatwo się wypłukują z powierzchni skóry głowy. Działanie peelingu odczuwalne jest już po pierwszej aplikacji. 
Podsumowując, wszystkie trzy produkty polecam bardzo mocno. Przy regularnym stosowaniu włosy stają się mocniejsze, odbite od nasady i pełne życia, bez obciążenia.

piątek, 28 lutego 2014

Pharmaceris A Multilipidowy krem odżywczy do twarzy

Dziś druga część opowieści z cyklu Pharmaceris A. Tym razem jednak będzie mowa o nieco bardziej treściwej propozycji wspomnianej marki dermokosmetyków aptecznych. Czy sprawdziła się u mnie równie dobrze jak lekka wersja z filtrem, KLIK? Zapraszam.



Producent wskazuje, iż Multilipidowy krem odżywczy polecany do codziennej pielęgnacji skóry nadwrażliwej i podatnej na alergię, z tendencją do przesuszania, łuszczenia i szorstkości. Delikatny krem o wysokiej 8,5% zawartości dermo-lipidów doskonale odżywia i natłuszcza skórę, wzmacniając jej płaszcz hydrolipidowy oraz tworząc skuteczną barierę przed utratą wody i przesuszeniem. Kwas hialuronowy oraz woski roślinne eliminują uczucie suchości i szorstkości. W połączeniu z naprawczymi peptydami regenerują naskórek wyraźnie poprawiając jego elastyczność i gładkość. Zaawansowana naukowo, innowacyjna formuła Immuno-Prebiotic ukierunkowana jest na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień.  Stymuluje wzrost ochronnej,  fizjologicznej mikroflory naskórka, zmniejszając nadwrażliwość skóry. Aktywnie zapobiega podrażnieniom, zaczerwienieniom, świądowi oraz pieczeniu, wpływając na zdrowy wygląd i stan skóry. Krem szybko się wchłania, nie zatyka porów i nie powoduje powstawania zaskórników. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Krem jest hipoalergiczny, nie zawiera parabenów, alergenów oraz kompozycji zapachowej.
  Składniki aktywne:
  • formuła immuno-prebiotic - formuła łagodząca podrażnienia i zmniejszająca nadwrażliwość skóry;
  • Leukine-Barrier formula - formuła ukierunkowana na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień;
  • 8,5% dermo-lipidów - grupa składników odżywczych o właściwościach regenerujących, nawilżających i natłuszczających skórę, tworząca barierę przed utratą wody i przesuszeniem naskórka.

Krem otrzymujemy w 50 ml opakowaniu typu airless. Takie rozwiązanie opakowaniowe jest moim ulubionym. Tubka umieszczona była dodatkowo w kartoniku. Wygląd kosmetyku oceniam jako typowo apteczny, czytelny i schludny. Pompka działa sprawnie, dozując żądaną przez nas ilość kremu. Preparat nie ma zapachu. Konsystencja jest bogata, ale przy tym dość lekka. Krem wchłania się bardzo szybko, pozostawiając na skórze ochronną warstwę. Używałam tego specyfiku głównie na noc celem odżywienia i zmiękczenia cery. Czasem aplikowałam go też na dzień - współgrał z makijażem, nie pozostawiał na skórze tłustej warstwy. Podsumowując, krem sprawdził się u mnie tak samo dobrze jak jego kolega na dzień :) Planuję powrót za rok, w okresie zimowym.
Krem kupiłam w aptekagemini.pl za około 30 zł, także cena na plus, biorąc pod uwagę wysoką wydajność. Znacie ten krem? Jak sprawdził się u Was?

wtorek, 25 lutego 2014

Pharmaceris A Lekki krem głęboko nawilżający do twarzy SPF 20

Dziś kilka słów o kremie do twarzy na dzień, którego używam od jakiś dwóch miesięcy, a może nawet dłużej. Bez zbędnego wstępu - zapraszam na recenzję Lekkiego kremu głęboko nawilżającego SPF 20 marki Pharmaceris z serii A.

 

 
Zgodnie z informacją od producenta to krem do codziennej pielęgnacji skóry nadwrażliwej, podatnej na alergię, z tendencją do odwodnienia i przesuszenia. Preparat długotrwale nawilża, wygładza oraz przywraca skórze miękkość i elastyczność. Wyselekcjonowane substancje nawilżająco-odżywcze (zielona alga, Glucam®, ekstrakt z trawy azjatyckiej, wosk z oliwek) wzmacniają płaszcz hydrolipidowy skóry. Skutecznie chronią przed odwodnieniem oraz przesuszeniem naskórka w wyniku działania niekorzystnych czynników zewnętrznych. Zawarte filtry UV chronią skórę przed fotostarzeniem. Zaawansowane naukowo, innowacyjne formuły immuno-prebiotic oraz leukine-barrier ukierunkowane są na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień. Stymulują wzrost ochronnej, fizjologicznej mikroflory naskórka, zmniejszając nadwrażliwość skóry. Aktywnie zapobiegają podrażnieniom, zaczerwienieniom, świądowi oraz pieczeniu, wpływając na zdrowy wygląd i stan skóry. Krem jest hipoalergiczny, nie zawiera parabenów, alergenów oraz kompozycji zapachowej.

Składniki aktywne:
  • formuła immuno-prebiotic - formuła łagodząca podrażnienia i zmniejszająca nadwrażliwość skóry;
  • trawa azjatycka - substancja o długotrwałym działaniu nawilżającym;
  • zielona alga - wspomaga szczelność międzykomórkową oraz symuluje wytwarzanie ochronnych lipidów skóry, nawilża i wygładza zmniejszając szorstkość naskórka;
  • wosk z oliwek - jest łagodnym emolientem, odżywia i nawilża skórę;
  • Glucam® - doskonale wiąże i trwale utrzymuje wodę w naskórku długotrwale ją nawadniając, wygładza i przywraca skórze utraconą jędrność i elastyczność.


Krem otrzymujemy w 50 ml opakowaniu typu airless, co bardzo mocno mi odpowiada, głównie ze względu na wygodę stosowania. Względy higieniczne takiego rozwiązania również cenię, choć nie stanowią one głównego kryterium podczas wyboru kremu do twarzy. Krem umieszczony był dodatkowo w kartoniku. Wygląd kosmetyku oceniam jako typowo apteczny, czytelny i schludny. Pompka działa sprawnie, dozując żądaną przez nas ilość kremu. Preparat jest bezzapachowy. Konsystencja faktycznie jest dość lekka. Jak oceniam działanie kremu? Otóż dawno nie miałam tak dobrze działającego na moją suchą, choć momentami kapryśna, cerę. Po pierwsze krem doskonale nawilża i delikatnie natłuszcza, w związku z czym skóra jest wyciszona, ujędrniona, gładka i miękka. Po drugie preparat świetnie współgra z makijażem, stanowiąc świetną bazę po niego. Po trzecie krem zawiera filtr 20 SPF, co również sobie bardzo cenię. Zaznaczę również, że krem szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze mocno tłustej warstwy. Preparat świetnie spisywał się podczas mrozów i wiatrów. Wiem już dziś, że na pewno wrócę do niego przyszłej zimy.
Krem kupiłam w aptekagemini.pl za około 30 zł, także cena na plus, biorąc pod uwagę wysoką wydajność. Niebawem opublikuję również recenzję Multilipidowego kremu odżywczego z tej samej serii, także zainteresowanych zapraszam już dziś.

niedziela, 2 lutego 2014

Pharmaceris N Delikatna pianka wzmacniająca naczynka do mycia twarzy i oczu

Dziś czas na kilka słów o piance do mycia twarzy, która towarzyszy mi od prawie dwóch miesięcy. Ostatnimi czasy przekonałam się bardzo do oczyszczania twarzy m.in. przy pomocy rzeczonej pianki. Taki demakijaż przebiega bardzo przyjemnie, nie szczypie w oczy i jest po prostu skuteczny. Zapraszam do poczytania.



W listopadzie zużyłam piankę Pharmaceris A do skóry alergicznej i wrażliwej, KLIK. Podczas wizyty w SP skusiłam się na ówczesną nowość czyli piankę w wersji N do skóry naczynkowej. Pomyślałam, że na mrozy i wiatr taki specyfik będzie jak znalazł. Producent charakteryzuje produkt jako delikatną piankę do codziennego mycia twarzy i oczu dla skóry z rozszerzonymi i pękającymi naczynkami, zaczerwienieniem oraz nasilającym się rumieniem. Preparat odpowiedni dla skóry w każdym wieku. Pianka skutecznie oczyszcza i usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż. Kompleks składników aktywnych (witamina B3, wyciąg z ostropestu i aceroli) wzmacnia naczynia krwionośne redukując zaczerwienienia oraz uczucie pieczenia skóry. Naturalna betaina oraz Glucam intensywnie nawilżają skórę zapewniając jej długotrwałą hydro-równowagę. D-pantenol i alantoina ukierunkowane są na kojenie podrażnień. Preparat zmniejsza nadreaktywność skóry na czynniki zewnętrzne. Wykazuje wysoki stopień tolerancji oraz nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry. Nie zawiera mydła.


Pianka, a właściwie płyn, który zamienia się w piankę dzięki pompce, zapakowano w poręcznej 150 ml przezroczystej butelce z grubego plastiku. Preparat pachnie dość intensywnie, świeżo. Polubiłam ten zapach bardzo. Po wcześniejszym potraktowaniu twarzy micelem, myję twarz pianką.  Skóra twarzy jest oczyszczona i nie ma tutaj mowy o ściągnięciu czy podrażnieniu. Stosuję piankę codziennie rano i wieczorem, dobijam powoli dna, a całość posłuży mi jakieś dwa miesiące. Co do wzmacniania naczynek to musze stwierdzić, że produkt faktycznie działa w tym kierunku. Otóż borykam się z kilkoma małymi naczynkami i w czasie stosowania nie odnotowałam, aby naczynka, mimo dużych zmian temperatur, były bardziej aktywne, także obietnice producenta zostały spełnione.
Produkt kupiłam w Super Pharm za około 20 zł. Znacie tę piankę? Polecacie inne produkty tego typu?

wtorek, 28 stycznia 2014

Pharmaceris H-Keratineum Skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych

O szamponach do włosów i żelach pod prysznic nie piszę prawie wcale, a to dlatego, że zużywam tego sporo i różnej maści, zarówno tych drogeryjnych jak i o bardziej naturalnych składach. Dzisiaj jednak zrobię wyjątek i napiszę o ciekawym szamponie do włosów osłabionych Pharmaceris.
 
 
Szampon przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji włosów osłabionych, z tendencją do wypadania, normalnych i przetłuszczających się czyli dokładnie mój włosowy profil. Teraz kilka słów o obietnicach producenta. Mianowicie wyciąg z liści czerwonych winorośli zawierający wysokie stężenie witaminy P i związki polifenolowe znacząco wpływa na lepsze odżywienie cebulek włosów. Flawonoidy wspomagają ich odporność i przyspieszają naturalny wzrost. Prowitamina B5 chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych. Szampon posiada pH neutralne dla skóry. Szampon intensywnie wzmacnia włosy, zapobiega ich wypadaniu i rozdwajaniu się końcówek. Po zastosowaniu włosy mają naturalny połysk, łatwo się rozczesują i są bardziej podatne na układanie. Obietnice brzmią świetnie, ale jak jest w rzeczywistości?
 
 
Produkt otrzymujemy w 250 ml, tradycyjnym dla kosmetyków Pharmaceris, opakowaniu z plastiku. Etykieta szamponu podoba mi się bardziej niż etykiety np. mleczka czy toniku, o których pisałam jakiś czas temu KLIK. Opakowanie, opakowaniem, a co w nim? Otóż w środku znajduje się gęsty szampon o rdzawym kolorze i cudnym zapachu, który jest bardzo trudny do opisania. Tym specyfikiem myłam włosy i skórę głowy naprzemiennie z innym szamponem o łagodniejszym składzie, w sposób zgodny z zaleceniem producenta czyli pozostawiałam pianę na głowie około 1-2 minut po czym obficie spłukiwałam wodą. Moja czupryna pokochała ten szampon od pierwszego użycia. Włosy po nim są gładkie, miękkie i bardziej mięsiste, a skóra głowy nawilżona. Co do samego ograniczenia wypadania to używam również wcierkę Jantar, także trudno mi tutaj mówić o samodzielnym działaniu szamponu, niemniej jednak wypadanie zmniejszyło się do normalnej ilości. Aktualnie mam w zapasie dwa szampony włoskiej marki Equilibra, jednak po ich zużyciu planuję trzymiesięczną kurację waśnie z użyciem Pharmaceris H-Keratineum. Muszę też wspomnieć, że produkt jest bardzo wydajny.
 
Szampon kupiłam w jednej z aptek w cenie około 24 zł. Znacie H-Keratineum? Polecacie inne szampony Pharmaceris?
 

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Betaine, Propylene Glycol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Coco-Glucoside, Panthenol, Polyquaternium-10, Camellia Sinensis Leaf Extract, Dicaprylyl Ether, PEG-18 Glyceryl Oleate / Cocoate, Lauryl Alcohol, Butylene Glycol, Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extract, Citric Acid, Disodium EDTA, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract, Polysorbate 20, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, CI 16035, CI 19140, CI 60730

niedziela, 17 listopada 2013

Nówelaski

Dziś przychodzę do Was z krótkim postem w temacie nowości, jakie w ostatnim czasie wpadły w moje ręce. Chciałam Was również poinformować, że niebawem na blogu pojawi się pierwszy konkurs z bardzo przyjemną, kosmetyczną nagrodą, także bądźcie czujne :)
 


Pierwsze nowości to bardzo miła niespodzianka od PAT&RUB - olejek rozświetlający, mleczna mgiełka relaksująca, regenerujące serum do ust i okolic oraz limitowane masło otulające do ciała. Serum do ust już stosuję, zdradzę Wam tylko, że to bardzo ciekawy preparat :) Jesteście szczególnie ciekawe któregoś z powyższych produktów?



Świeca w puszce Jelly Belly o zapachu Very Cherry to wygrana na facebookowym profilu Sylluni, natomiast nawilżająca muffinka do kąpieli Bomb Cosmetic w wersji Truskawkowe Marzenia to już miły gest ze strony sklepu Homedelight. Muszę w końcu wygospodarować chwilę czasu na relaksująca kąpiel w towarzystwie muffinki, w której składzie  między innymi masło shea i olejek rumiankowy :) Dam Wam znać jak ten produkt sprawdzi się u mnie.



Ostatnie nowości to skutek wizyty w SP. Do koszyka wpadła woda termalna Uriage. To już moje drugie opakowanie, niebawem recenzja. Nabyłam również piankę do mycia twarzy Pharmaceris, jednak tym razem wybrałam tę w wersji N czyli wzmacniającą naczynka, na zimę będzie jak znalazł. Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie równie dobrze, jak jej siostra w wersji A, która pokazywałam tutaj.  Skusiłam się również na maskę do włosów Biovax z nowej linii Naturalne Oleje, pokładam w niej spore nadzieje.

Na tym kończę swój krótki post, życzę Wam miłego, niedzielnego wieczoru :)

niedziela, 10 listopada 2013

Pharmaceris A Łagodzaca pianka myjąca od twarzy i oczu

Kontynuując temat demakijażu z serią Pharmaceris A, chciałabym przedstawić Wam moją ulubioną propozycję marki - łagodzącą piankę myjącą do twarzy i oczu. Produkt zapewne jest dobrze znany wielu z Was, niemniej jednak i ja chciałabym wyrazić swoją opinię o nim.


Według producenta to delikatna i przyjemna w użyciu pianka, która skutecznie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż. D-pantenol oraz Glucam® przywracają odpowiedni poziom nawilżenia eliminując uczucie suchości i nadmiernego napięcia naskórka. Innowacyjna immuno-prebiotic formula łagodzi podrażnienia i zmniejsza nadwrażliwość skóry. Pianka nie zawiera mydła. Pianka przeznaczona jest do codziennego mycia twarzy i oczu dla skóry szczególnie wrażliwej i podatnej na alergię. Preparat jest odpowiedni dla skóry w każdym wieku, zastępuje tradycyjne mydło. Pianka jest hipoalergiczna, nie zawiera parabenów, alergenów, mydła, kompozycji zapachowych, SLS i SLES.


Pianka, a właściwie płyn, który zamienia się w piankę dzięki pompce, zapakowano w poręcznej 150 ml przezroczystej butelce z grubego plastiku. Produkt nie ma zapachu, chociaż mam wrażenie, że im bliżej końca produktu tym zapach jest bardziej wyraźny - czuję delikatny zapach mydła.


Po naciśnięciu na pompkę, naszym oczom ukazuje się porcja delikatnej, puszystej pianki. Osobiście stosuję jedną pompkę do umycia całej twarzy. Zazwyczaj stosuję kolejno micel do oczu, mleczko do twarzy, po czym myję całość pianką i stosuję kolejne kroki pielęgnacyjne. W sytuacjach awaryjnych czy w przypadku totalnego lenia, do demakijażu stosuję jedynie piankę i muszę Wam powiedzieć, że zmywa ona bez problemu makijaż, łącznie z tuszem. Po umyciu twarzy pianką skóra jest oczyszczona i nie ma tutaj mowy o ściągnięciu czy podrażnieniu. Spotkałam się z poglądami innych dziewczyn, że pianka jest mało wydajna. Otóż w moim przypadku jest zupełnie inaczej, stosuję piankę codziennie rano i wieczorem i całość służyła mi jakieś dwa miesiące. Podsumowując, pianka bardzo przypadła mi do gustu, planuję powrót.
Produkt kupiłam w aptekagemini.pl za około 22 zł. Znacie tę piankę? Polecacie inne produkty tego typu?

INCI: Aqua, Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Methyl Gluceth-20, Disodium Ricinoleamido MEA-Sulfosuccinate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Hydroxyethylcellulose, Allantoin, Quaternium-15

wtorek, 5 listopada 2013

Pharmaceris A Mleczko do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu plus Łagodny tonik nawilżający do twarzy

Do napisania tego postu zbieram się od kilku dni i w końcu udało się. Otóż zeszłej zimy moja cera, myślę, że głównie za sprawą częstego korzystania z basenu, stała się bardzo podrażniona i strasznie sucha. Postanowiłam zatem przeprowadzać demakijaż przy pomocy mleczka zamiast wcześniej używanego micela. Mój plan okazał się bardzo udany, cera wróciła do normy, a ja przyzwyczaiłam się do tego sposobu oczyszczania twarzy. Aktualnie micelem traktuję jedynie oczy. Parę miesięcy temu zaopatrzyłam się w apteczne produkty do demakijażu Pharmaceris z serii A czyli skierowane do posiadaczek cery alergicznej i wrażliwej. Oba produkty nie zawierają parabenów, alergenenów, konserwantów, substancji zapachowych i są hipoalergiczne. Zapraszam na szczegóły.
Producent wskazuje, iż mleczko delikatnie i skutecznie usuwa zanieczyszczenia i makijaż, innowacyjna immuno-prebiotic formula, ukierunkowana jest na regulację systemu immunologicznego skóry, łagodzi podrażnienia i zmniejsza nadwrażliwość, a alantoina i D-pantenol nawilżają skórę przynosząc uczucie ukojenia i komfortu. Mleczko nie ma zapachu, jest dość gęste. Niestety produkt zupełnie nie przypadł mi do gustu - oczyszcza kiepsko, przy czym nie wiem jak jest w przypadku makijażu oczu, pozostawia na skórze tłustą warstwę, nie nawilża. Mam także wrażenie, że mleczko zatyka pory, szczególnie na czole.

INCI: Aqua, Paraffinum Liquidum, Pentylene Glycol, Ceteareth-20, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Caprylic/Capric Triglyceride, Inulin, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Lonicera Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract, Panthenol, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Allantoin, Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract, Laminaria Ochroleuca Extract
Natomiast w przypadku toniku do twarzy moja ocena jest diametralnie inna. Otóż zgodnie z obietnicami producenta tonik przywraca skórze prawidłowe pH usuwając zanieczyszczenia i pozostałości makijażu, innowacyjna immuno-prebiotic formula łagodzi podrażnienia i zmniejsza nadwrażliwość skóry, a kwas hialuronowy dogłębnie nawilża zapewniając długotrwałe uczucie komfortu. Uważam, że deklaracje producenta w 100% znajdują pokrycie w rzeczywistości. Tonik przyjemnie odświeża cerę, nawilżając i łagodząc ją przy tym. Jest bezbarwny i pachnie bardzo delikatnie. Wrócę do niego na pewno.

INCI: Aqua, Glycerin , PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Lonicera Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract, Inulin, Citric Acid, Disodium EDTA, Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Sodium Hyaluronate, Methylisothiazolinone
  
Oba produkty kupiłam w internetowej aptece aptekagemini.pl, każdy za około 20 zł.
Znacie tę serię do demakijażu? Jak się u Was sprawdziła? Czekam również na propozycje Waszych ulubionych kosmetyków do oczyszczania twarzy.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Golden Rose Holiday Nail Color 66 i Pharmaceris

W ostatnim czasie lakiery o piaskowym wykończeniu (u GR zwane też efektem cukrowej posypki) zawładnęły blogosferą. Dałam ponieść się tej fali i w moich lakierowych zbiorach również pojawiły się takie pozycje. 


Dziś pokażę Wam kolor z numerkiem 66 z wakacyjnej kolekcji Golden Rose Holiday Nail Color. Piaski z GR mają drobną strukturę, kryją przy dwóch warstwach, czas schnięcia to około 10 minut. Barwa nr 66 jest dość trudna do określenia - w mojej ocenie to rozbielony łosoś. Nie zawiera shimmera, jest typowo matowy, brak tutaj jakiegokolwiek błysku, co mi osobiście bardzo odpowiada. Lakier bardzo dobrze się rozprowadza, konsystencja jest rzadka, pędzelek dość długi, szerokość średnia. Piasek wytrzymuje na moich paznokciach 3-4 dni, po czym końcówki zaczynają się ścierać. Produkt można kupić stacjonarnie oraz w sklepie internetowym Golden Rose. Podsumowując - lubimy się bardzo, lakier ładnie prezentuje się na opalonych dłoniach. 
Przypadły Wam do gustu lakiery piaskowe? Polecacie piaski innych marek?




Pozostając w tematyce wakacyjnej oraz z uwagi na to, że wakacje dopiero przede mną, chciałam podziękować pani Monice z zespołu Pharmaceris za podesłanie wakacyjnego zestawu próbek :) Wszystko zostanie spożytkowane z największą przyjemnością.



sobota, 13 lipca 2013

Nówelaski

Dziś post szybki, lekki i przyjemny czyli będzie o tym, co pojawiło się u mnie w ostatnim czasie i co pewnie za jakiś czas będzie recenzowane na blogu.
Ostatnio poczyniłam dość spore zakupy w internetowej aptece aptekagemini.pl. To było moje pierwsze spotkanie z tym sprzedawcą i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona - wszystko szybko i sprawnie. Kupiłam kilka produktów z Pharmaceris seria A: lekki krem głęboko nawilżający plus peeling enzymatyczny gratis i multilipidowy krem odżywczy, oba produkty przeznaczone do twarzy. Do tego mleczko i łagodny tonik nawilżający oraz łagodząca pianka myjąca, która ma dobrą opinię w blogowym świecie. Mam nadzieję, że produkty sprawdzą się również u mnie.


W tej samej aptece zamówiłam dodatkowo ujędrniający balsam do ciała Palmer's z koenzymem Q10 i krem złuszczająco-zmiękczający na zniszczone pięty z Propodia. 


Kolejne łupy pochodzą z rossmanna. Do koszyka wpadły mi dwa produkty do oczyszczania twarzy z Bourjois, tj. żel odświeżająco-oczyszczający, którego debiut przewiduję na jutro i dobrze znana woda micelarna. Mam nadzieję, że żel nie będzie powodował ściągnięcia skóry twarzy.


W rossie upolowałam również osławiony olejek do ciała Babydream i jedwab w płynie z Green Pharmacy, w którego działaniu pokładam spore nadzieje. 


W biedronce skusiłam się na zmywacz do paznokci bez acetonu, ale za to z olejkiem kokosowym i gliceryną. Buteleczka, w której znajduje się zmywacz jest wyposażona w pompkę, także obcykam co to za cudo. Poszukiwałam również soli do kąpieli, która pomoże uporać mi się z opuchnięciami stóp spowodowanymi upałami i zdecydowałam się na Odświeżającą sól do kąpieli - trawa cytrynowa i bambus. Sól zużyłam już w połowie do kąpieli stóp i jestem pozytywnie zaskoczona jej działaniem. Oba produkty firmy BeBeauty.



W jednej z hurtowni upolowałam nowość od Bielendy - Drogocenny olejek arganowy. Co prawda w składzie na pierwszym miejscu znajduje się olejek sojowy, natomiast olejek arganowy uplasował się na trzeciej pozycji, także nie jest źle;)


Miałyście do czynienia z którymś z produktów? Działania którego z nich jesteście ciekawe szczególnie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.