poniedziałek, 16 lipca 2018

Vita Liberata Invisi Foaming Tan Water

Delikatna, złocista opalenizna latem być musi - takie jest moje stanowisko. Oczywiście wszystko z głową, filtry w ruch, spalona na ciemny brąz skóra nie wchodzi w grę, bo to ani zdrowe ani estetyczne. Jeśli chodzi o twarz to u mnie wystarczy wyjść w maju na dłuższy spacer i buzia nabiera ładnego kolorytu. Z ciałem bywa różnie, bo nie zawsze jest czas czy ochota, aby wystawić się na słońce. I tu z pomocą przychodzi Vita Liberata i tegoroczna nowość czyli Invisi Foaming Tan Water. To marka, która jako pierwsza stworzyła pozbawiony nieprzyjemnego zapachu samoopalacz.


Organiczny samoopalacz Invisi Foaming Tan Water (200 ml/145 zł, Sephora) zawiera ekologiczne składniki jak ginkgo biloba oraz wyciąg z malin, które zapewniają intensywne nawilżenie i działanie zapobiegające starzeniu się skóry. Co ważne, produkt jest pozbawiony koloru, jak woda, więc nie ma ryzyka przeniesienia samoopalacza na ubrania. Dodatkowo wysycha błyskawicznie - po aplikacji można od razu się ubrać. 4-6 godzin później pojawia się naturalna i promienna opalenizna. Żadna pomarańcza tylko oliwkowy, piękny kolor, delikatny i subtelny. Po wyciśnięciu z aplikatora woda zamienia się w gęstą pianę, która wchłania się w skórę błyskawicznie – po aplikacji można od razu się ubrać! Zdrowa opalenizna utrzymuje się kilka dni, schodzi równomiernie. Preparat jest bezzapachowy, także po aplikacji nie uświadczymy samoopalaczowego smrodku. Wydajność jest wysoka, a przezroczyste opakowanie pozwala kontrolować ilość wody w butelce. Kolejny, świetny produkt samoopalający dla osób, które lubią tego typu rozwiązania. Invisi Foaming Tan Water można bezpiecznie używać także w ciąży.

Sposób użycia jest następujący:
1. Należy wykonać peeling, ale nie nawilżać skóry przed aplikacją (nie używać również nawilżających żeli pod prysznic).
2. Należy użyć rękawicy do aplikacji i nakładać na skórę okrężnymi ruchami.
3. Produkt należy pozostawić na skórze na ok. 4 - 8 godzin, a następnie spłukać wodą.
4. Należy umyć ręce bezpośrednio po aplikacji.

INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice(1), Dihydroxyacetone(3), Glycerin(1), Decyl Glucoside, Saccharide Isomerate(3), Cucumis Melo (Melon) Fruit Extract(2), Hyaluronic Acid, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract(2), Ginkgo Biloba Leaf Extract(1), Punica Granatum (Pomegranate) Extract(1), Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Extract(1), Hydrolysed Silk (Soie), Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Extract(1), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

(1)Organic
(2)Natural Origin
(3)Ecocert




piątek, 13 lipca 2018

Caudalie || Ulubiony peeling i maseczki do twarzy

Peelingi, maski - uwielbiam! Jeśli chodzi o te pierwsze to stawiam na delikatność, którą znajduję  pośród peelingów enzymatycznych, ale również wybranych mechanicznych. Obserwuję swoją cerę i stosuję je raz, czasem dwa razy w tygodniu. Co do masek to przy mojej suchej cerze ważne są oczywiście te nawilżające, ale łagodne oczyszczanie to również coś, co lubię i stosuję regularnie. W innym przypadku cera zaczęłaby się buntować. Dziś recenzja trzech produktów marki Caudalie - delikatnego kremu peelingującego, maseczki oczyszczającej i kremowej maski nawilżającej. Już na wstępie muszę zaznaczyć, że to prawdziwe petardy!



Dzięki aksamitnej konsystencji ten Delikatny peelingujący krem (75 ml/84 zł) oczyszcza delikatnie skórę, jednocześnie stymulując odnowę komórek. Samo złuszczanie przebiega niesamowicie łagodnie, drobinki są wyczuwalne, jest ich sporo, ale nie drapią i nie podrażniają. Strasznie relaksujące uczucie! To coś na kształt ścierania ołówka gumką, ale z opływowymi drobinkami. Cera po użyciu jest oczyszczona, miękka i rozświetlona. Jego kojący zapach to efekt działania koktajlu roślinnych substancji aromatycznych, który składa się ze świeżych nut cytryny i lawendy, przy czym lawenda jest bardzo słabo wyczuwalna, także zapach powinien przypaść do gustu każdemu. Konsystencja jest gęsta, świetnie trzyma się skóry. Ten peeling do twarzy w 97% składa się z substancji naturalnych i nadaje się do każdej, nawet najbardziej wrażliwej cery. Wydajność oceniam wysoko. Uwielbiam!

INCI: AQUA/WATER/EAU, HEXYLDECYL STEARATE*, CELLULOSE*, HYDROGENATED JOJOBA OIL*, GLYCERIN*, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL*, MEL (HONEY), C14-22 ALCOHOLS*, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, MYRISTYL ALCOHOL*, SODIUM ACRYLATES COPOLYMER, CAPRYLYL GLYCOL, PARFUM (FRAGRANCE), HYDROGENATED POLYISOBUTENE, BENZYL ALCOHOL , C12-20 ALKYL GLUCOSIDE*, XANTHAN GUM, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL*, MYRISTYL GLUCOSIDE*, BUTYLENE GLYCOL, PHOSPHOLIPIDS*, POLYGLYCERYL-10 STEARATE*, TOCOPHEROL*, GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROOT EXTRACT*, DEHYDROACETIC ACID, BENZYL BENZOATE, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL (080/045) * Origine végétale /plant origin


  
Maseczka oczyszczająca (75 ml/90,70 zł) rekomendowana jest przez Caudalie jako idealny partner dla skóry mieszanej i tłustej z niedoskonałościami, niemniej jest na tyle delikatna, że na mojej suchej cerze również sprawdza się genialnie. Dzięki odpowiednim dawkom składników absorbujących i regulujących, maska do twarzy rozjaśnia, przywraca równowagę naskórka oraz głęboko oczyszcza. Jej niewysuszająca, ultraskuteczna formuła jest naturalna w 94%. Po użyciu skóra jest miękka, oczyszczona i matowa, ale efekt ten nie jest przesadzony. Stosuję ją raz w tygodniu na na strefę T. Maska nie ściąga cery, nie podrażnia jej, nie przesusza. Zapach delikatnie ziołowy, konsystencja przyjemna, delikatnie glinkowa. Maska jest naprawdę idealna!

INCI: AQUA/WATER/EAU, KAOLIN, GLYCERIN*, OLUS OIL (VEGETABLE OIL)*, PROPYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATE*, CETEARYL ALCOHOL*, GLYCERYL STEARATE*, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL*, NEOPENTYL GLYCOL DIETHYLHEXANOATE, ETHYLHEXYL PALMITATE*, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE*, BENTONITE, CETYL ALCOHOL*, CETETH-20 PHOSPHATE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), BENZYL ALCOHOL, DICETYL PHOSPHATE, TOCOPHERYL ACETATE*, CITRUS AURANTIUM BERGAMIA (BERGAMOT) FRUIT OIL*, HYDROGENATED VEGETABLE OIL*, CAPRYLYL GLYCOL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL*, LINUM USITATISSIMUM (LINSEED) SEED EXTRACT*, EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX*, DEHYDROACETIC ACID, CUPRESSUS SEMPERVIRENS OIL*, SALVIA SCLAREA (CLARY) OIL*, SODIUM HYDROXIDE, COMMIPHORA MYRRHA OIL*, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) OIL*, SODIUM PHYTATE*, ANTHEMIS NOBILIS FLOWER OIL*, PETROSELINUM CRISPUM (PARSLEY) SEED OIL*, ZINC PCA, SILICA, LIMONENE, LINALOOL (074/051) * Origine végétale - Plant origin


Na koniec Kremowa maseczka nawilżająca (75 ml/90,70 zł), która jest przeznaczona do stosowania u każdego, bez względu na rodzaj cery. Ten produkt intensywnie nawilża i koi moją suchą skórę. W kilka minut moja skóra staje się sprężysta, miękka i intensywnie odżywiona dzięki w 85,5% naturalnej kuracji nawilżającej. Podrażnienia czy zaczerwienienia znikają. Nakładam ją 2 razy w tygodniu na twarz i wokół oczu zamiast kremu i pozostawiam na cała noc. Cera rano jest promienna, nawilżona, gładka i sprężysta, a koloryt poprawiony. Czasem, gdy tego potrzebuję, aplikuję maskę rano na oczyszczoną skórę, po 15 minutach zmywam i aplikuję całą pielęgnację. Konsystencja jest bogata, kremowa, ale nietłusta i nieobciążająca. Pachnie bardzo delikatnie, świeżo i relaksująco. Wspaniały produkt, oceniam go na równi z maską Origins Drink Up Intensive!
 
INCI: AQUA/WATER/EAU, GLYCERIN*, ISONONYL ISONONANOATE, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL*, SORBITAN STEARATE*, PEG-100 STEARATE*, GLYCERYL STEARATE*, CETETH-20*, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, SQUALANE*, CETYL ALCOHOL*, CETYL PALMITATE*, DIMETHICONE, BUTYLENE GLYCOL*, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), SODIUM DEHYDROACETATE, CAPRYLYL GLYCOL, POLYSORBATE 60*, PARFUM (FRAGRANCE), TOCOPHEROL*, CARBOMER, SODIUMPHYTATE*, SODIUMHYDROXIDE, SCUTELLARIABAICALENSISROOT EXTRACT*, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, SODIUM CARBOXYMETHYLBETA GLUCAN, SODIUMHYALURONATE, HEXYLCINNAMAL, LINALOOL, LIMONENE, BENZYLBENZOATE, CITRONELLOL. (052/023) * Origine végétale - Plant origin - Origen vegetal


Znasz te produkty marki Caudalie? To produkty godne polecenia, wydajne i ultradelikatne. Coś wspaniałego, zapewniam.

środa, 11 lipca 2018

Naturativ || Pielęgnacja włosów ciemnych

Jak jest u Ciebie z pielęgnacją włosów? Używasz tradycyjnych produktów z drogerii, tych z półki selektywnej, a może szukasz w składzie naturalnych wyciągów? U mnie przeważa natura, choć nie stronię od preparatów z SLS, balans jest u mnie ważny. Dziś kilka słów o duecie do włosów ciemnych naszej rodzimej marki Naturativ. Moje włosy są naturalnie ciemne, nie farbuję ich. Poniżej recenzja szamponu i odzywki, zapraszam.




Łagodny szampon do mycia włosów ciemnych Naturativ (250 ml/49 zł) KLIK zawiera łagodne roślinne środki myjące, nawilżającą betainę oraz roślinne środki wygładzające. Po użyciu moje naturalnie ciemne włosy nabierają połysku i głębi koloru, są przyjemnie wygładzone i sypkie. Dla zwiększenia efektu, najlepiej stosować w towarzystwie odżywki do włosów ciemnych, która mocno nawilża, a przy tym nie obciąża kosmyków. Moje włosy mają skłonność do przetłuszczania, choć w ostatnim czasie - pewnie z powodu ciąży, sytuacja uległa poprawie. Szampon bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy, nie plącząc ich przy tym. Poza tym świetnie się pieni i przyjemnie, świeżo pachnie. Włosy po wyschnięciu są sypkie, gładkie i odbite od nasady. Co do samego szamponu to ma dość gęstą konsystencję, pachnie ziołowo, wydajność jest duża.
Co ciekawe seria do włosów ciemnych jest również przeznaczona do włosów siwych. Używanie szamponu i odżywki do włosów ciemnych przywraca ładny odcień włosom siwym, które mają tendencję do żółknięcia.

Kompozycja:
  • wyciąg z Krameria triandra , łubinu i orzecha włoskiego – wzmaga intensywność koloru ciemnego, od brązu do czarnego, dodaje refleksów, 
  • naturalna betaina – nawilża,
  •  roślinne środki myjące - łagodnie oczyszczają skórę głowy i włosy.

INCI: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauryl Glucoside, Inulin, Glycerin*, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Krameria Triandra Root Extract, Sarothamus Scoparius Extract, Juglans Regia (Walnut) Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium PCA, Sodium Phytate, Parfum, Limonene, Citral, Citronellol, Geraniol, Citric Acid


Odżywka do włosów ciemnych Naturativ (200 ml/59 zł) KLIK to świetne dopełnienie szamponu z tej samej serii. Dość lekka, kremowa konsystencja bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Po 3-5 minutach od aplikacji należy ją spłukać. Nie obciąża moich normalnych kosmyków, ładnie podbija kolor, wygładza, zmiękcza. Zapach jest ziołowy, bardzo delikatny. Muszę przyznać, że z obu produktów jestem niesamowicie zadowolona, spisują się świetnie na moich normalnych włosach. Wygładzają, nawilżają, i ładnie podkreślają kolor. Brawo Naturativ!

Kompozycja:
  • wyciąg z krameria triandra *, łubinu* i orzecha włoskiego* – wzmaga intensywność koloru ciemnego, od brązu do czarnego, dodaje refleksów, 
  • fosfolipidy ze słonecznika* - odżywiają włosy, naprawiają strukturę włosa, wygładzają, antyoksydant, 
  • naturalna betaina* – nawilża, naturalna witamina E* – dodaje blasku, antyoksydant, 
  • inne roślinne substancje kondycjonujące – wygładzają, chronią przed elektryzowaniem.
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

INCI: Aqua, Glycerin*, Juglans Regia (Walnut) Leaf Extract, Krameria Triandra Root Extract, Sarothamus Scoparius Extract, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Betaine, Phospholipids, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Brassicamidopropyl Dimethylamine, Isoamyl Laurate, Galactoarabinan, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, PCA Glyceryl Oleate, Aspartic Acid, Sodium Phytate, Citric Acid, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Citral, Limonene, Linalool

czwartek, 28 czerwca 2018

Coslys Dermosens || Ultradelikatne produkty pod prysznic

Praktycznie całkowicie już przerzuciłam się na delikatne, łagodne i nawilżające produkty do mycia ciała. Moja sucha skóra jest w lepszej kondycji, zdarzają się dni, że rezygnuję z balsamów/maseł, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia. Jak jest u Ciebie w tej materii? Dziś zaprezentuję dwie nowości myjące do ciała, które pojawiły się w szeregach marki Coslys.



Hipoalergiczny krem pod prysznic z mleczkiem migdałowym (380 ml/29,85 zł) KLIK bez siarczanów (sulfate) i mydła to preparat pod prysznic odpowiedni do każdego typu skóry, także tej najbardziej wrażliwej. Formuła bez siarczanów (sulfate) i bez mydła, delikatnie oczyszcza, zapobiegając wysuszeniu. Wyjątkowa delikatność kremu, zawartość oleju słonecznikowego oraz naturalny i bardzo delikatny zapach słodkich migdałów, czynią prysznic z jego użyciem chwilą błogiej przyjemności. Skóra po prysznicu jest miękka, elastyczna i delikatnie pachnąca. Krem bardzo delikatnie się pieni, jest odpowiednio gęsty i bardzo wydajny. Polecam!

Kosmetyk organiczny certyfikowany przez ECOCERT, COSMEBIO, One Voice, Cruelty Free
 
INCI: aqua(water), sodium cocoyl glutamate, cocamidopropyl betaine, bentonite, decyl glucoside, spiraeaulmaria flower water*, sodium chloride, prunus amygdalusdulcis (sweetalmond) oil*, helianthus annuus (sunflower) seed oil*, glycerin, xanthan gum, prunus amygdalusdulcis (sweetalmond) fruit extract*, aloe barbadensis leaf juice powder*, parfum (fragrance), citric acid, sodium benzoate, levulinic acid, sodium levulinate, potassium hydroxide, potassium sorbate.
*z rolnictwa ekologicznego
98% składników jest pochodzenia naturalnego
10% składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego


Hipoalergiczny bezzapachowy olejek pod prysznic z olejem z pestek winogron (380 ml/49,95 zł) KLIK bez siarczanów (sulfate) i mydła posiada absolutnie unikalny skład – tylko 5 składników, wobec czego jest odpowiedni dla najbardziej wrażliwej skóry. Ten preparat pod prysznic jest odpowiedni do każdego typu skóry, także tej najbardziej wrażliwej. Formuła bez dodatków zapachowych, delikatnie oczyszcza, zapobiegając wysuszeniu. Zawartość drogocennych olejów z pestek winogron, orzechów laskowych oraz słonecznika bez zbędnych dodatków, czyni ten olejek prawdziwą perłą wśród środków do kąpieli. Ponadto, zapewnia wyjątkową delikatność i przyjemność stosowania, pozostawiając na skórze subtelny, naturalny zapach. Skóra jest miękka, elastyczna i delikatnie pachnąca, mocno nawilżona, miękka i gładka! Olejek delikatnie emulguje z wodą, tworzy leciutką pianę. Genialny produkt, polecam go serdecznie!

INCI: Helianthus annuus (sunflower) seed oil*, polyglyceryl-4oleate, vitis vinifera (grape) seed oil*, corylus avellana (hazel) seed oil*, tocopherol..
*z rolnictwa ekologicznego
100% składników jest pochodzenia naturalnego
89.5% składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego

wtorek, 26 czerwca 2018

Fitomed || Serum olejowe odżywcze i antyoksydacyjne

Jeszcze kilka lat temu nie lubiłam stosować olejowych serów do twarzy. Mimo aplikowania małej ilości olejki słabo się wchłaniały, co powodowało świecenie się cery, wobec czego o ile już je stosowałam to wybierałam porę nocną. Okazało się, że cały szkopuł tkwił w metodzie aplikacji. Kiedy zaczęłam stosować w pierwszej kolejności sera żelowe/wodne z kwasem hialuronowym, a następnie na wilgotną jeszcze cerę serum olejowe, zgodnie z metodą layeringu, wówczas wszystko zaczęło grać. Zaznaczam, że mam cerę suchą i kilka warstw preparatów nakładanych kolejno służy jej bardzo. Dziś recenzje dwóch serów marki Fitomed: odżywczego i antyoksydacyjnego.



Serum olejowe odżywcze Fitomed (15 ml/24,20 zł) KLIK zawiera zespół witamin oraz nierafinowane oleje roślinne bogate w różne nienasycone kwasy tłuszczowe. W składzie znajdziemy kwasy Omega-6, Omega-7, Omega-9, skwalen, sterole, witaminy, mikroelementy. Serum dostarcza skórze niezbędnych substancji odżywczych, potrzebnych do zdrowego funkcjonowania naskórka. serum odżywcze jest polecane na noc oraz po peelingach, zabiegach dermabrazji i mezoterapii oraz dermorollerach. Skóra po tych zabiegach jest bardziej wrażliwa i podatna na wchłanianie substancji aktywnych.

Skład: olej z awokado, olej z pestek winogron, olej z orzeszków makadamia, olej z nasion rokitnika, witaminy A, E, F, lipoglicyna, Q10

INCI: Persea Gratissima (Avocado) Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Linseed Acid, Capryloyl glycine, Hippophae Rhamnoides Oil, Retinyl Palmitate, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract; Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ubiquinone



Serum olejowe antyoksydacyjne Fitomed (15 ml/26,20 zł) KLIK dostarcza skórze substancji aktywnych, potrzebnych do zdrowego funkcjonowania naskórka, oraz związki o działaniu zapobiegającym starzeniu się skóry. Substancje antyoksydacyjne obecne w nierafinowanych olejach roślinnych oraz witaminy E i C zapobiegają namnażaniu się wolnych rodników oraz neutralizują je w naskórku. serum antyoksydacyjne polecane jest do stosowania na dzień. W upalne dni daje uczucie komfortu, a jednocześnie chroni przed promieniami UV (SPF 2-3) i zanieczyszczonym miejskim powietrzem. Polecane jest również po peelingach, zabiegach dermabrazji oraz dermorollerach. Skóra po tych zabiegach jest bardziej wrażliwa i ma zwiększoną zdolność wchłaniania substancji aktywnych.

Skład: olej z pestek czarnej porzeczki, olej z pestek granatu, olej słonecznikowy, kwas alfa-liponowy, witaminy C i E, lipoglicyna

INCI: Ribes Nigrum Seed Oil, Punica Granatum Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Alfa Liponic Acid, Capryloyl glycine, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract


Sera stosuję zamiennie, odżywcze na noc, antyoksydacyjne na dzień. Stosuję dosłownie trzy krople, taka ilość jest w zupełności wystarczająca. Wersja antyoksydacyjna jest odrobinę lżejsza. Obie szybko się wchłaniają, nie obciążają cery. Dobrze odżywiają, wyrównują koloryt, sprawiają, że skóra jest sprężysta i miękka. Są bezzapachowe, konsystencja jest typowo olejowa, żółta, nie barwi cery. Wygodna pipeta ułatwia codzienne stosowanie. Śmiało mogę je polecić, zarówno dla wymagających osób, jak i dla początkujących z bardziej zaawansowaną pielęgnacją. Śmiało mogą konkurować z produktami z półki selektywnej. 

niedziela, 24 czerwca 2018

Kneipp Esencje do kąpieli Na zimną porę roku i Lawendowe sny

Kąpiele funduję sobie co jakiś czas. Korzystam z nich zwykle w przypadku zmęczenia czy gorszego samopoczucia. Do wody lubię dodać formuły nawilżające i natłuszczające. Dziś o Esencjach do kąpieli Na zimną porę roku i Lawendowe sny marki Kneipp.



Esencja Na Zimną Porę Roku pachnie przyjemnie eukaliptusem. Zapach jest bardzo orzeźwiający, ale jednocześnie otulający – u mnie sprawdza się także latem. Barwi wodę na zielono. Z kolei wersja Lawendowe Sny sprawia, że woda staje się intensywnie błękitna, a całą łazienkę wypełnia dość intensywny zapach lawendy, który ja osobiście uwielbiam. Aromat jest bardzo naturalny, głęboki, piękny. 
Kąpiel z udziałem tych esencji to sama przyjemność! Lekkie zapachy eukaliptusa i lawendy świetnie odprężają i uspokajają, a ciało po wyjściu z wanny jest lekko natłuszczone i nie potrzebuje dodatkowej porcji masła czy balsamu. Na jeden kąpielowy seans wystarczy nakrętka esencji, więc jest ona bardzo wydajna - każda z buteleczek wystarczy na dziesięć kąpieli. Co ważne, aby zapobiec zafarbowaniom wanny, produkt do kąpieli należy wlewać pod strumień bieżącej wody. Generalnie obydwie nowe esencje barwią wodę, zmiękczają ją i genialnie pachną, ale warto pamiętać, że się nie pienią.

czwartek, 21 czerwca 2018

Mayka Skincare || Cztery produkty do pielęgnacji ciała

Mayka to kosmetyki dla świadomych odbiorców, uważnie wybierających produkty do pielęgnacji skóry twarzy i ciała. W tych ręcznie wykonanych wyrobach odkryć można różnorodne, zaskakująco efektywne składniki botaniczne z wielu stron świata, połączone z nowoczesnymi, aktywnymi składnikami kosmetycznymi. Tworzone z pasją i miłością do natury, oferują niezwykłe rezultaty potwierdzone przez setki zadowolonych klientów. 
Kosmetyki Mayka przygotowywane są od A do Z przez Sylwię Marchewkę - od zdobycia najcenniejszych składników, poprzez proces produkcji aż do zapakowania i przyklejenia ostatniej naklejki. Jako mama dwójki małych dzieci oraz miłośniczka zdrowego trybu życia, Sylwia wie jak ważne i trudne w dzisiejszych czasach jest odnalezienie prawdziwie naturalnych i zdrowych produktów, zarówno do spożycia jak i do pielęgnacji naszego ciała. Dlatego właśnie powstały  kosmetyki Mayka - szczere, prawdziwe, świeże, pełne natury, miłości i pasji.
Jakiś czas temu pisałam na blogu o genialnym serum do twarzy marki Mayka KLIK, dziś czas na prezentację czterech produktów do ciała wraz z moją opinią na ich temat.



Po pierwsze Masełko zapobiegające powstawaniu rozstępów i poprawiające wygląd już powstałych blizn KLIK. Prawdziwe, gęste masło stworzone w 100% z odżywczych, uelastyczniających maseł i olei roślinnych: masła shea, masła kakaowego, masła mango, naturalnej witaminy E, niezwykłego oleju tamanu, posiadającego właściwości leczenia i spłycania blizn, oraz naprawczych i regenerujących olei z dzikiej róży i lnu. Ponadto w kremie zawarty jest kolagen pochodzenia roślinnego, który dodatkowo ujędrnia skórę i wspomaga produkcję naturalnego kolagenu. Zalecane do stosowania w czasie trwania i w okresie po ciąży. Aktualnie trwa moja druga ciąża, po pierwszej zostało mi kilka rozstępów w okolicy pępka. Masła używam od początku kwietnia i muszę przyznać, że skóra brzucha jest naprawdę w świetnej kondycji. Preparat świetnie nawilża, uelastycznia i natłuszcza, a do tego jest bardzo wydajne, bo wystarczy rozgrzać w dłoniach odrobinę i nanieść na brzuch. Pachnie świeżo, ziołowo. Oby tak dalej!

INCI: Butyrospermum parkii (Shea) Butter, Mangifera indica (Mango) Seed Butter, Theobroma cacao (Cocoa) Seed Butter, Persea gratissima (Avocado) Oil, Linum Usitatissimum (Flaxseed) Seed Oil, Rosa canina (Rosehip) Fruit Oil, Calophyllum inophyllum (Tamanu) Seed Oil, Tocopherol (Vitamin E), Helianthus annuus (Sunflower) Seed Oil, Lupinus Albus seed extract (Collageneer), Cetyl alcohol, Pelargonium graveolens (Geranium) Flower Oil, Lavandula angustifolia (Lavender)
Leaf Oil, Citral, Geraniol, Linalool, Citronellol, Limonene
 


Po drugie Krem do stóp intensywnie reperujący i nawilżający KLIK. ten wyjątkowo gęsty i wydajny, nie zawiera wody - składa się jedynie z odżywczych, bogatych w witaminy i kwasy tłuszczowe olei i maseł. W skład kremu wchodzą: masło kakaowe, masło shea, olej avocado, olej z baobabu, olej tamanu, olej lniany oraz odświeżające i antybakteryjne olejki esencjonalne: eukaliptusowy, miętowy i z trawy cytrynowej. Krem świetnie regeneruje i nawilża spierzchniętą, popękaną i suchą skórę stóp, jednocześnie działając odświeżająco, antybakteryjnie i antygrzybiczo. Używam go od trzech miesięcy co drugi, trzeci dzień i efekt jest świetny. Skóra stóp jest bardzo dobrze nawilżona, miękka i nie ulega zbyt szybkiemu rogowaceniu. Krem stosuję na noc, tak, aby zawarte w nim masła i oleje miały czas wniknąć w stopy. W przypadku tego preparatu wydajność również jest bardzo wysoka, zużyłam 2/3 opakowania. Pachnie rześko, ziołowo. Polecam spróbować!

INCI: Butyrospermum parkii(Shea) Butter, Theobroma Cacao (Cocoa) butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Mangifera indica (Mango) butter, Oryza Sativa (Rice Bran) oil, Persea Gratissima (Avocado) oil, Prunus Amygdalus (Sweet Almond) oil, Adansonia Digitata (Baobab) oil, Tocopherol (Vitamin E), Cetyl Alcohol, Eucalyptus Globulus leaf oil.



Po trzecie Balsam do ciała w kostce do bardzo suchej skóry ze skłonnością do egzemy, łuszczycy i przesuszania KLIK. Zawiera intensywnie natłuszczające składniki, które szybko penetrują skórę, przywracając jej odpowiedni poziom nawilżenia, a także pozostawiając na skórze delikatną warstwę ochronną, zapobiegającą utracie wilgoci. Masełko jest stworzone na bazie nawilżającego i ochronnego masła kakaowego, zawiera również organiczny olej kokosowy, nierafinowane masło shea, olej owsiany, olej z otrąb ryżowych, macerat z nagietka lekarskiego, a także łagodzące olejki esencjonalne z rumianku rzymskiego i lawendy. Balsamem pocieram skórę aż do momentu kiedy zacznie roztapiać się pod wpływem temperatury ciała i następnie wmasowuję go w skórę. Używam tego balsamu dwa, czasem trzy razy w tygodniu, w pozostałe dni używam innych kosmetyków. Ten produkt to taka swego rodzaju esencja, bo jest bardzo mocno odżywczy i genialnie działa na moją suchą skórę. Może być stosowane u osób z wrażliwą skórą jak również u dzieci (po przeprowadzeniu próby uczuleniowej na małym obszarze skóry). Myślę, że to ekstra propozycja dla wrażliwców.

INCI: Theobroma cacao (Cocoa) Seed Butter, Oryza sativa (rice) Bran Oil, Butyrospermum parkii (Shea) Butter, Cocos nucifera (Coconut) Oil, Helianthus annus (Sunflower) Seed Oil,Avena Sativa (Oat) Kernel Oil, Calendula officinalis (Calendula) Flower, Tocopherol (Vitamin E), Lavandula angustifolia (Lavender) Leaf Oil, Anthemis nobilis (Chamomile) Flower Oil, Geraniol, Linalool, Citronellol, Limonene



Na koniec coś ekstra czyli Odświeżające, energetyzujące, łagodne mydełko do twarzy i ciała KLIK. Idealne dla każdego typu skóry. Zawiera łagodzący ekstrakt z aloesu, marchwi, olejki esencjonalne ze skórki mandarynki oraz z kwiatu gorzkiej pomarańczy. Jest pozbawione SLSu, SLESu, parabenów, perfum ani syntetycznych kolorów. Mydło doskonale usuwa wszelkie zanieczyszczenia, chroniąc jednocześnie naturalną barierę skóry. Przyjemnie, delikatnie się pieni, nie podrażnia i nie przesusza skóry ciała. Do twarzy nie próbowałam. No i ten zapach - soczyste, przepyszne mandarynki z nutą neroli - coś fantastycznego! Chyba nie używałam nigdy wcześniej tak genialnie pachnącego mydła. 

INCI: Aqua, Glycerin, Sorbitol, Sodium Stearate, Sodium Laurate, Propylene Glycol, Sodium Oleate, Sodium Myristate,Sodium Chloride, Glyceryl Laurate, Cocamidopropyl Betaine , Cocos Nucifera (Coconut) Oil , Helianthus Annuus Seed Oil (Sunflower), Sodium Thiosulfate,Sodium Citrate,Citric Acid, Trisodium Sulfosuccinate, Cucumis Sativus (Cucumber) Seed Oil, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Beta Carotene, Citrus Reticulata Peel Oil, Citrus Aurantium Amara Flower Oil, geraniol, citronellol, farnesol,limonene, linalool, citral **allergens naturally occuring in essential oils

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.