piątek, 30 września 2016

Phenomé Serene micellar water

Płyny micelarne w ciągu ostatnich kilku lat zdobyły niebywałą popularność. Nic dziwnego, że i producenci kosmetyków naturalnych wprowadzili takowe do sprzedaży. Marka Phenomé ma w swym asortymencie dwa produkty tego typu. Dziś opowiem Wam o Serene micellar water czyli micelu do cery wrażliwej.



Serene micellar water (200 ml/89 zł) KLIK przeznaczona do pielęgnacji cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień woda micelarna, która oczyszczając i odświeżając jednocześnie koi i regeneruje skórę. Dzięki zawartości ekstraktów z kasztanowca, owsa i pszenicy woda doskonałe nawilża i przywraca skórze witalność i energię. Pozostałe składniki aktywne wychwytują wolne rodniki działając przeciwstarzeniowo, zapobiegają podrażnieniom i uszczelniają naczynia włosowate naskórka.

Składniki aktywne:
  • Ekstrakt z róży francuskiej - działa nawilżająco, przeciwutleniająco i przeciwstarzeniowo;
  • Olejek różany z róży damasceńskiej - odświeża, nawilża, zmiękcza, regeneruje, poprawia napięcie skóry;
  • Ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego - działa nawilżająco, odbudowująco, gojąco i przeciwzapalnie
  • Botamix Nourishing - doskonale odświeża, nawilża i przywraca witalność skórze;
  • Wyciąg z owoców goji - nawilża, odżywia, dodaje skórze witalności i energii, działa przeciwutleniająco;


Wygodna butelka z ciemnego plastiku z dozownikiem "na klik" skrywa 200 ml roślinnie pachnącego płynu o brązowawej barwie. Od micela wymagam, aby dokładnie zmywał makijaż, nie podrażniał i nie przesuszał. Nie lubię też, gdy płyn micelarny pieni się na waciku albo, gdy okleja twarz. W przypadku Serene wszystko jest naprawdę w porządku. Micel przyjemnie łagodzi cerę, koi niedoskonałości, delikatnie nawilża i dobrze zmywa makijaż. Stosuję go także rano, kiedy to fajnie odświeża i napina skórę. Phenomé po raz kolejny stanęło na wysokości zadania!

INCI: Rosa Centifolia Flower Water**, Glycerin**, Cocamidopropyl Betaine**, Polyglyceryl-4-Caprate**, Rosa Gallica Extract*, Rosa Damascena Oil*, Aqua**, Calendula Officinalis Flower Extract*, Castanea Sativa Seed Extract**, Avena Sativa Kernel Extract**, Triticum Vulgare Germ Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Parfum**, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Geraniol**. 
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

wtorek, 27 września 2016

Kneipp Ujędrniający olejek do ciała Piękne ciało

Przyszła jesień, a wraz z nią wieczorne chłody. W takim czasie lubię otulić ciało olejkiem, szczególnie po kąpieli, kiedy rozgrzana i lekko wilgotna skóra szybciej go absorbuje. Ostatnio towarzyszył mi Kneipp i wersja ujędrniająca Piękne ciało.


Kneipp ujędrniający olejek do ciała Piękne ciało (100 ml/ok. 30 zł) z czystym, wygładzającym skórę olejkiem z pestek winogron, jest szczególnie bogaty w witaminę E i esencjonalne kwasy tłuszczowe. Witamina E o działaniu anti-aging chroni skórę przed wolnymi rodnikami i tym samym pomaga zapobiegać starzeniu powodowanemu światłem. Działanie ujędrniające olejku do ciała Piękne ciało Kneipp bazuje na szczególnie wartościowej kombinacji oleju z pestek winogron i składników aktywnych z owoców drzewa sandałowego. Olejek przyjemnie ujędrnia, wygładza i wzmacnia strefy problematyczne ciała, jak brzuch, nogi, pośladki czy ramiona. Składnik aktywny z owoców drzewa sandałowego ze względu na swoje działanie pobudzające krążenie odczuwalnie zwiększa jędrność i elastyczność skóry. Do tego przepiękny, otulający, choć świeży zapach uprzyjemnia aplikację. Olejek dobrze i szybko się wchłania. Polecam! Warto sięgnąć po Kneipp Ujędrniający olejek do ciała Piękne ciało.


INCI: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Ximenynic Acid, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Phytosterols, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Lavandula Hybrida Oil, Citrus Limon Peel Oil, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Citral, Parfum (Fragrance), Tocopherol

środa, 21 września 2016

Norel Dr Wilsz Duet antycellulitowy

Wiosna minęła, lato minęło, a ja wciąż używam produktów ujędrniających. I tak sobie myślę, że całkiem nieźle mi to idzie, bo widzę efekty. Oczywiście staram się też dużo spacerować, bo o bardziej konkretne ćwiczenia ostatnio u mnie ciężko, a wiadomo przecież, że samo się nic nie zrobi. Dziś napiszę Wam kilka słów o dwóch produktach Norel Dr Wilsz do walki z cellulitem, zapraszam.



Po pierwsze Gluco stop- Żel z kompleksem redukującym tkankę tłuszczową (200 ml/45 zł) KLIK. Ten preparat jest pierwszym polskim kosmetykiem z tzw. gluco-stopem, unikalnym wyciągiem roślinnym z kory chińskiego krzewu Syzygium Jambolana. Obniża poziom glukozy w komórkach do poziomu fizjologicznego czyli takiego, przy którym przemiany energetyczne, w których bierze udział glukoza, zachodzą prawidłowo i nie odkładają się zbędne złogi tłuszczu. Ponadto żel zawiera kompleks antycellulitowy (wyciągi z alg brunatnych i zielonych, ekstrakt z bluszczu, ostrokrzewu, L-karnityna, kofeina, witamina E), który pobudza procesy lipolizy – rozkład złogów tłuszczowych, poprawia mikrokrążenie, ujędrnia i uelastycznia skórę. Doskonale się wchłania i daje widoczne efekty redukcji tkanki tłuszczowej i cellulitu.
Produkt ma żelową, dość gęstą konsystencję, świetnie się wchłania i przyjemnie, świeżo pachnie. Używałam go codzienne rano, wystarczył mi na miesiąc stosowania. Wraz z kremem, o którym napiszę za chwilę poniżej, tworzył świetny duet ujędrniający i wygładzający skórę ud, pośladków i brzucha. Do tego preparat fundował mi także świetne nawilżenie, co jest rzadkie przy tego typu żelowych produktach. Wrócę, wrócę na pewno!


I po drugie Krem wyszczuplający z kompleksem antycellulite (200 ml/45 zł), który zalecany jest do redukcji cellulitu i rozstępów oraz modelowania miejsc z nadmiarem tkanki tłuszczowej (uda, brzuch, pośladki, ramiona). Zapobiega powstawaniu i rozwojowi tzw. "skórki pomarańczowej" poprzez usprawnienie krążenia i zwiększenie jędrności skóry. Skutecznie rozjaśnia i spłyca świeże rozstępy  oraz redukuje już istniejące. Wysoko skoncentrowane (10%) i optymalnie dobrane składniki kompleksu antycellulitowego (wyciąg z alg brunatnych i zielonych, ekstrakt z bluszczu, ostrokrzewu, L-karnityna, kofeina, witamina E i inne) pobudzają procesy lipolizy (rozkład złogów tłuszczowych), poprawiają mikrokrążenie, pojędrniają i uelastyczniają skórę. Krem nadzwyczaj skutecznie wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, zmniejsza objawy cellulitu oraz zapobiega powstawaniu rozstępów skórnych.
Kremu używałam codziennie wieczorem, po kąpieli, na rozgrzaną skórę, bo tak zaleca producent. Ten produkt, tak jak i wyżej opisany żel, wystarczył mi na miesiąc stosowania. Krem ma lekką konsystencję kremo-żelu o przyjemnym, świeżym zapachu. Bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia po sobie tłustej warstwy.  Wraz z żelem, krem świetnie zadbał o moje ciało, fundując mu bardzo dobre nawilżenie, ujędrnienie i wygładzenie skóry. Do tego dość dobrze zniwelował kilka pociążowych rozstępów wokół pępka. ten produkt to bardzo dobry kosmetyk, polecam do wypróbowania!

piątek, 16 września 2016

Iossi Peeling do ciała Lemongrass&Grapes + KONKURS!

Peelingi do ciała uwielbiam i stosuję regularnie dwa razy w tygodniu. Sympatią darzę szczególnie te, które prócz porządnego ścierania martwego naskórka, fundują skórze na finiszu otulającą (nie oblepiającą!) warstwę maseł/olei, dzięki czemu oszczędzam czas i pieniądze rezygnując z aplikacji masła czy balsamu. No i zapach, to też ważna kwestia przy wyborze scrubu. Nie trzymam się kurczowo jednej grupy zapachowej, ale aromat musi mi się spodobać i koniec. Ostatnimi czasy używałam gotowego peelingu na bazie kawy, byłam zadowolona. Przyszedł jednak czas na zmiany i w łazience pojawił się Iossi w wersji Lemongrass&Grapes ze sklepu Juicy Shop.


Iossi Lemongrass&Grapes (250 ml/51 zł) KLIK to pachnący trawą cytrynową peeling cukrowo-solny, który ma za zadanie odświeżyć i wygładzić skórę. Różowa sól himalajska z kolei ma oczyścić, a masło shea głęboko odżywić, przywrócić elastyczność i świeży odcień skóry. Po zastosowaniu naturalnego peelingu skóra powinna być  gładka, nawilżona i zregenerowana. Aktywne składniki kosmetyku to olejki eteryczne, naturalne oleje, organiczne masło shea, witamina E.



Szklany słoik o pojemności 250 ml skrywa w sobie zwarty, ale łatwo nabierający się na dłoń peeling o genialnym kwaśno-słodkim zapachu trawy cytrynowej i winogron w tle! Już sam aromat fantastycznie relaksuje, ale też lekko pobudza i wywołuje uśmiech na mojej twarzy za każdym razem, gdy odkręcam słój. Scrub bardzo dobrze trzyma się skóry, nic się nie osypuje. Drobinki cukru i soli powoli się rozpuszczają, pozwalając na przyjemny masaż ciała. W końcu, gdy przychodzi czas na spłukanie wodą, czuję nadal aromat trawy cytrynowej. Po wyjściu z wanny lekko otulam ciało ręcznikiem, bez pocierania, aby nie zetrzeć niepotrzebnie otulającej warstwy maseł i olejów. Skóra jest miękka, gładka i ujędrniona! Ten świetny efekt utrzymuje się u mnie nawet do trzech dni, także brawa, ogromne brawa dla Iossi! Scrub do ciała Lemongrass&Grapes jest wyśmienity!

Razem z Anią z Juicy Shop mam dla jednej z Was taki właśnie peeling! Zasady konkursu poniżej, zapraszamy Was do udziału!

INCI: cukier, różowa sól himalajska, masło shea, olej z pestek moreli, olej z pestek winogron, olej ryżowy, łupiny orzechów, gliceryna kosmetyczna, kwas dehydrooctowy i alkohol benzylowy (naturalny konserwant), mielony hibiskus, witamina E, olejek eteryczny z trawy cytrynowej, olejek eteryczny z grejpfruta, olejek eteryczny copaiba, olejek eteryczny z róży geranium.


Wszystko co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie to:
- być obserwatorem mojego bloga,
- polubić Fan Page FB Juicy Shop KLIK,
- zostawić komentarz pod postem wraz odpowiedzią na pytanie konkursowe i adresem e-mail - Jak regenerujesz skórę po lecie i przygotowujesz ją na jesienne chłody? Wypisz swoje 3 ulubione kosmetyki.

Będzie nam także niezmiernie miło jeśli dodacie do obserwowanych nasze konta na Instagramie KLIK i KLIK, a także udostępnicie info o rozdaniu na blogu, FB czy Instagramie.

Proszę o pozostawienie komentarzy pod wpisem według poniższego wzoru:
1. Nick pod którym obserwuję Infinity Blog:
2. Imię i pierwsza litera nazwiska/nick, pod którym lubię Juicy Shop via FB:
3. Adres e-mail:
4. Jak regenerujesz skórę po lecie i przygotowujesz ja na jesienne chłody? Wypisz swoje 3 ulubione kosmetyki.

Do zdobycia jest peeling do ciała Iossi Lemongrass&Grapes! Rozdanie potrwa do piątku, tj. 23 września 2016 r., do godziny 23:00. Wyniki podam w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu, edytując tego posta. Nagroda może być wysłana jedynie na adres znajdujący się na terytorium Polski.

EDIT!
Konkurs wygrywa Ania Szulc! Serdecznie gratuluję i proszę o adres do wysyłki na maila. 

Pozostałym bardzo dziękuję za udział! Niebawem następne rozdanie na moim Instagramie, także pozostańcie czujne!


REGULAMIN KONKURSU
1. Konkurs organizowany jest za pośrednictwem bloga cosmeticinfinity.blogspot.com na zasadach określonych niniejszym regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
2. Nagrodę stanowi Peeling do ciała Iossi Leomngrass&Grapes 250 ml. Nagroda nie podlega zamianie na inną, ani zamianie na ekwiwalent pieniężny. Nagroda może być wysłana jedynie na adres znajdujący się na terytorium Polski.
3. Uczestnicy mają za zadanie pozostawić w komentarzu pod niniejszą notką formularz zgłoszenia, zgodny z przykładem jak wyżej.
4. Zamieszczając komentarz, autor tym samym przyjmuje warunki Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie danych osobowych ( Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
5. Ostateczny termin zamieszczania komentarzy upływa z dniem 23 września 2016 godz. 23:00.
6. Spośród wszystkich udzielonych odpowiedzi zostanie wybrana uznaniowo jedna  najciekawsza. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu za pośrednictwem bloga, a nagroda zostanie wysłana pocztą za pośrednictwem sponsora w ciągu 7 dni kalendarzowych od otrzymania danych adresowych, na które czekam maksymalnie 2 dni od dnia ogłoszenia wyników.
7. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
8. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu (16 września 2016 r.) i obowiązuje do czasu jego zakończenia.

środa, 14 września 2016

Phenomé Ujędrniający żel do biustu

Z pielęgnacją biustu było u mnie jak u większości - traktowałam go tym samym balsamem czy masłem, które używałam do reszty ciała. Sprawa zmieniła się, gdy zaszłam w ciążę. Wówczas zaczęłam używać produktów stricte przeznaczonych do pielęgnacji delikatnej skóry piersi, a przy tym odpowiednich na czas ciąży i karmienia. Mój syn skończy niebawem czternaście miesięcy, a ja nadal go karmię (!), więc dbam o ten kawałek swego ciała jak mogę najlepiej. Od kilku miesięcy używam Ujędrniającego żelu do biustu Phenomé, dziś o nim nieco szerzej.


Phenomé Ujędrniający żel do biustu (150 ml/96 zł) KLIK to delikatny preparat przeznaczony do łagodnej pielęgnacji piersi w okresie ciąży i karmienia. Opracowany na bazie ekologicznych wód roślinnych, organicznych olejów oraz naturalnych wyciągów intensywnie nawilża i wygładza naskórek. Łagodzi podrażnienia brodawek, rozluźnia i zmniejsza bolesne nabrzmienie piersi, przynosząc im wytchnienie i odprężenie. Działa wzmacniająco i ujędrniająco, by zapobiec wiotczeniu skóry i powstawaniu rozstępów. Lekka, nieobciążająca konsystencja, usprawnia aplikację i pozwala na szybkie wchłanianie się preparatu.

Składniki aktywne:
  • wody roślinne: aloesowa, różana - dostarczają skórze niezbędnych witamin i minerałów;
  • sok aloesowy - nawilża i chroni skórę;
  • masło shea - optymalnie nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, stymuluje do jej odbudowy i łagodzi podrażnienia;
  • olejek z róży damasceńskiej - odświeża, nawilża, zmiękcza, regeneruje, poprawia napięcie skóry;
  • ekstrakt ze skrzypu - wzmacnia, poprawia elastyczność skóry;
  • ekstrakt z miłorzębu - działa przeciwzapalnie i przeciwutleniająco, pobudza do regeneracji;
  • wyciąg z kwiatów arniki górskiej - działa ściągająco i przeciwzapalnie, poprawia ukrwienie;
  • oleje: arganowy, winogronowy, jojoba, ze słodkich migdałów, z pestek dyni - wykazują właściwości ochronne, ujędrniające, nawilżające, wygładzające, przeciwutleniające i przeciwstarzeniowe
  • ekstrakt z róży francuskiej - działa nawilżająco, przeciwutleniająco i przeciwstarzeniowo;
  • wyciąg z kwiatów rumianku - łagodzi, działa przeciwzapalnie;


Metalowa, wygodna w obsłudze tuba zawiera 150 ml przyjemnie, roślinnie i bardzo łagodnie pachnącego żel-kremu o cielistym zabarwieniu. Wszelkie powyżej opisane obietnice producenta ten preparat spełnia w całości! Żel doskonale nawilża, koi, ujędrnia i błyskawicznie się wchłania. Do tego faktycznie wspomaga podczas walki z nabrzmieniem czy napięciem biustu. Jest lekki, a przy tym tak bogaty w działaniu. Myślę, że to świetny produkt nie tylko dla karmiących i ciężarnych, ale przypadłby do gusty każdej kobiecie, która dba o swą urodę. Polecam Wam ten mój osobisty hit!

Jakie preparaty polecacie do pielęgnacji biustu? Znacie Ujędrniający żel do biustu Phenomé?



INCI: Aloe Barbadensis Leaf Water **, Rosa Centifolia Flower Water**, Glycerin**, Dicaprylyl Carbonate**, Aqua**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil *, Chlorella Vulgaris Extract*, Equisetum Arvense (Horsetail) Leaf Extract*, Ginkgo Biloba Leaf Extract*, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Sodium Polyacrylate, Spent Grain Wax**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Extract**, Argania Spinosa Kernel Oil**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Tocopherols**, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Extract*, Arnica Montana Flower Extract**, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract*, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Rosa Gallica Extract*, Rosa Damascena Oil *, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil*, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil*, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Lithospermum Officinale Root Extract**, Octyldodecyl Myristate**, Parfum*, Geraniol***, Linalool***, Limonene***, Citronellol***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

niedziela, 11 września 2016

Evrēe Toniki do twarzy

Latem lekkie toniki do twarzy z atomizerem, który dozuje delikatną mgiełkę, to istne wybawienie. U mnie upały wróciły, cieszy mnie to niesamowicie! Z tej okazji opowiem Wam o dwóch produktach marki evrēe, które bardzo dobrze spisują się podczas letnich chwil.



Pierwszy z produktów to Hamamelisowy tonik do twarzy (200 ml/ok. 15 zł) z oczarem wirginijskim przeznaczony do cery z niedoskonałościami. Ma zmniejszać widoczność porów, redukować niedoskonałości i przywracać skórze równowagę. Z większymi niedoskonałościami się nie borykam, czasem coś się przydarzy, ale faktycznie tonik przyspiesza gojenie się wyprysków. Mam wrażenie, że po prostu wycisza skórę. Lubię stosować go na dzień, bo nie obciąża cery, nie powoduje błyszczenia się, ale i nie przesusza, także jest w jak najbardziej w porządku. Aplikator, który dozuje idealną mgiełkę to także wielka zaleta świeżo pachnącego toniku.


Drugi z toników to wersja różana do cer suchych i mieszanych (200 ml/ok. 15 zł). Za zadanie ma wyciszać zaczerwienienia, poprawiać kondycję skóry i przywracać naturalne pH. Tę wersję z kolei używam na noc. Przyjemnie nawilża, koi i cudnie pachnie różami. Aplikator dozuje idealną mgiełkę, także relaks mamy zapewniony. Lubię bardzo! Na plażę czy na wycieczkę oba toniki są jak znalazł!

Znacie toniki evrēe? Jakie są Wasze ulubione produkty w tej kategorii?

czwartek, 8 września 2016

Nowości sierpnia

Dawno, bardzo dawno, nie pokazywałam Wam zbiorczego posta z nowościami, a że uwielbiam czytać posty tego typu u Was, stwierdziłam, że muszę to nadrobić. W sierpniu w mojej kosmetyczce pojawiło się wyjątkowo dużo nówelasków, zapraszam na prezentację.



Gotowe peelingi kawowe bardzo przypadły mi do gustu, więc po skończeniu wersji z BodyBoom postawiłam na nowość z Nacomi. Przy okazji skusiłam się na naturalny, migdałowy duet do włosów, o którym niebawem na blogu. Mogę tylko napisać, że to fajna alternatywa dla droższych produktów tego typu.


Jako, że jestem Ambasadorką Piękna Juicy Shop to co jakiś czas mam wielką przyjemność testować wybrane produkty z asortymentu sklepu. W sierpniu postawiłam na peeling do ciała z trawą cytrynową Iossi oraz słynne serum Resibo. Oba kosmetyki mam w użyciu i oba już zdążyły podbić moje serce! Trzymajcie rękę na pulsie, bo jeszcze we wrześniu napiszę więcej o peelingu, a co lepsze - będzie można go wygrać w konkursie!


Dawno nie miałam nic z Purite, a że markę lubię to skusiłam się na nowość czyli dwa kremy do rąk. Jeden jest z miętą i można stosować go także do stóp, a drugi rozgrzewa paczulą i palmarozą.


Moim długim włosom brakuje w ostatnim czasie objętości. Skusiłam się zatem na polecany przez moje ulubione blogerki (Iwona, Kami :*) spray do włosów L'Oreal i faktycznie jest moc! Drugi z prezentowanych na powyższym zdjęciu produktów to żelowe, organiczne skarpetki do pielęgnacji stóp marki dr. organic. Używam, ale mam wrażenie, że nic nie robią, niestety... Napiszę o nich więcej za jakiś czas.


Od marki L'biotica otrzymałam w prezencie serum do rzęs i brwi oraz Punktowe plasterki na wypryski. Szersze recenzje za jakiś czas, ale powiem Wam, że lubię produkty tej marki, naprawdę :)


Moje kochane Phenomé! Bardzo się cieszę, że marka wróciła do żywych, bo to świetna jakość i natura w jednym! Znam już sporo produktów z asortymentu tego producenta, ale wciąż mam ochotę na więcej. Odświeżający tonik do twarzy mam już w użyciu od paru dni, a słynny peeling do twarzy w postaci pasty musi jeszcze momencik poczekać na swą kolej.

P.S. Zajrzyjcie koniecznie na odświeżoną stronę Phenomé, jest piękna! 


Clochee czyli marka ze stolicy mojego województwa - Szczecina. Lubię bardzo produkty tej marki, żaden z dotychczas używanych mnie nie zawiódł. Jako, że wystąpił u mnie ostatnio brak kremu do twarzy to skusiłam się od razu na dwa - wersję nawilżająco-ujędrniającą i nowość czyli Lekki krem nawilżająco-rewitalizujący. Krem pod oczy też mi się skończył, więc ten Regenerujący krem-maska z Clochee od razu poszedł w ruch.


Te słodko wyglądające zawiniątka to nic innego jak muffinki do kąpieli marki Full Mellow. Czekam tylko luźniejszego wieczoru i będę się relaksować!


Powyżej przesyłka od marki wchodzącej na polski rynek czyli Olivaloe. Mnie w udziale przypadł tonik do twarzy, dezodorant w kulce oraz krem do rąk. Póki co użyłam kilkukrotnie kulki, w sumie to nawet nieźle działa.


Na koniec zakupy z Organique. Skorzystałam z 25% rabatu przy zakupie trzech produktów z serii Mleko. Od dawna chciałam wypróbować tę linię, więc jestem bardzo zadowolona, że udało się nabyć masło, peeling oraz serum w dobrej cenie. Do kompletu wpadła także pianka myjąca. Jak tylko zużyję peeling Iossi to biorę się za Organique :) Na zdjęciu występuje także mój mały pomocnik, przy którym zrobić porządne zdjęcia to arcytrudne zadanie! Łapie wszytko i tworzy kompozycję po swojemu!

Coś Was szczególnie zainteresowało? O czym macie ochotę przeczytać? Co ciekawego wpadło Wam w sierpniu?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.