sobota, 10 listopada 2018

Ministerstwo Dobrego Mydła Skwalan z trzciny cukrowej

Rano i wieczorem pomiędzy nałożone jako pierwsze lekkie serum wodne a ostatni krem, używam serum olejowego. Dosłownie dwie krople na całą twarz i szyję. Aktualnie w użyciu porannym mam Skwalan z trzciny cukrowej od Ministerstwa Dobrego Mydła (30 ml/38 zł). Używam go od dwóch miesięcy, codziennie.


O skwalanie można by mówić długo i obszernie. Początkowo pozyskiwany był z wątroby rekina, później z oliwek. Obecnie najczystszą, najstabilniejszą i cechującą się najlepszymi właściwościami formą skwalanu jest ta pozyskiwana z trzciny cukrowej. Dość jednak powiedzieć, że jest on stabilniejszym odpowiednikiem ludzkiego skwalenu. Skwalen natomiast jest składnikiem naszego własnego sebum - warstwy lipidowej, która nas otula i chroni. Z wiekiem ilość skwalenu spada, robimy się coraz mniej jędrni i elastyczni. No i tutaj wchodzi skwalan, ten z Ministerstwa. Jest to ultralekki, bezzapachowy, hipoalergiczny oraz doskonale wchłaniający się olejek. Idealny dla każdego rodzaju cery, również delikatnej i wrażliwej. Jego drobne cząsteczki głęboko wnikają w skórę odżywiając ją, przywracając gładkość, elastyczność i odpowiedni stopień nawilżenia. Badania kliniczne potwierdzają również jego pozytywny wpływ na koloryt skóry oraz redukcję drobnych zmarszczek. Jest doskonałym nośnikiem składników aktywnych, sprawdza się więc doskonale w mieszankach z innymi olejami. Dziewczyny z Ministerstwa zalecają stosować skwalan jako: zamiennik kremu, olejek do twarzy, serum pod oczy, dodatek do ulubionego kremu, wcierka do włosów i paznokci. Wachlarz zastosowań ogromny! 
Osobiście stosuję go tak, jak napisałam we wstępie czyli jako serum olejowe na wodne serum i pod krem. Takie zastosowanie sprawdza się u mnie genialnie! Skwalan idealnie się wchłania, pozostawiając aksamitną i wspaniale nawilżoną cerę. Skóra z każdym dniem stosowania zyskuje na miękkości i elastyczności. Absolutnie nie obciąża cery, nie zatyka porów, myślę, że to jest świetna opcja na cer mieszanych i tłustych. W każdym bądź razie moja sucha, ale idąca już w kierunku normalnej, cera naprawdę wspaniale wygląda i bardzo korzysta na działaniu skwalanu. Konsystencja to lekki, przezroczysty olejek, zapachu brak. Wydajność ogromna. Koniecznie wypróbuj, tym bardziej, że cena jest więcej jak przyzwoita. Dla mnie hit!

wtorek, 6 listopada 2018

Iossi Mango i Kokos. Delikatny cukrowy peeling do ust

W ostatnim czasie Iossi sypie nowościami jak z rękawa. Dopiero co w ofercie pojawiły się pasty do mycia twarzy Oczyszczający Węgiel oraz Delikatny Ryż i Kokos, a tu już kolejna propozycja - Delikatny cukrowy peeling do ust. Mango i Kokos. Ten ostatni stosuję od ponad miesiąca, dziś czas na opinię.


Mango i Kokos. Delikatny cukrowy peeling do ust (15 ml/39 zł) to w 100% naturalny, cudownie słodki, idealny na każdą okazję preparat do pielęgnacji ust. Lekki masaż sprawia, że usta stają się przyjemnie gładkie i miękkie, przygotowane na dzień pełen przygód lub ulubiony kolor szminki. Zrobiony jest z masła mango, oleju kokosowego, cukru z dodatkiem wosku pszczelego, olejku cytrynowego i witaminy E. Drobinki cukru są drobne, coś na kształt pudru, ale wciąż wyczuwalne i spełniające swoją rolę. Można także używać go jako balsam do spierzchniętych ust. Ten właśnie sposób lubię najbardziej - odrobiną peelingu smaruję usta, wargami go rozprowadzam i "dociskam" tak jak przy rozprowadzaniu szminki. Drobiny cukru początkowo złuszczają martwy naskórek, a potem pod wpływem ciepła topią się i znikają, z kolei masła i oleje świetnie regenerują usta. Genialny produkt, zwłaszcza teraz na jesienno - zimową porę! Do tego wydajny. Co do zapachu to jest bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny, w moim odbiorze lekko cytrusowy. Konsystencja idealna, miękka, ale zwarta i niezbyt tłusta. Koniecznie wypróbuj!


INCI: Cocos Nucifera Oil (kokos), Sucrose, Mangifera Indica (mango) Seed Butter, Helianthus Annuus Seed (słonecznik) Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Cera Alba (wosk pszczeli), Citrus Limon Seed Oil (cytryna), Natural Mixed Tocopherols (naturalna witamina E), Citrus Limon Peel (cytryna) Oil, Copaifera Reticulata Balsam (copaiba) Extract, Beta-Carotene, Citral*, Citronellol*, Linalool*
*naturalne składniki olejków eterycznych

środa, 17 października 2018

Ulubieńcy września i października

Posty z ulubieńcami to jedne z najbardziej poczytnych na blogu. Sama również lubię je przygotowywać. Nie ma nic przyjemniejszego niż polecanie tego, co sama lubię i cenię. Dziś czas na jesiennych ulubieńców września i w sumie już października. W najbliższym czasie będę na pewno bardziej skupiona na moim drugim Maleństwie, które lada dzień przyjdzie na świat, także liczę na wyrozumiałość i cierpliwość z Twojej strony. Tyle tytułem wstępu, zapraszam na post, a w nim pięć świetnych kosmetyków do pielęgnacji.




Lekki balsam do ciała Słodka Pomarańcza i Chili marki Clochee ma za zadanie nawilżać i zatrzymywać wodę w naskórku. Odbudowa naturalnej bariery ochronnej oraz poprawa elastyczności skóry to jego kolejne cele. I tak faktycznie jest. Preparat pomaga załagodzić podrażnienia i przywrócić komfort skóry na długie godziny. Otula ciało aksamitną miękkością i nasyca pięknym zapachem słodkiej pomarańczy z chili. Do tego preparat jest dość lekki, szybko się wchłania, więc po wieczornym prysznicu błyskawicznie można się ubrać. Wydajność także zasługuje na pochwałę! Wspomnę tylko, że do wyboru mamy również inne wersje zapachowe: migdałowo-kwiatowy, dzika róża, czekolada-kumkwat oraz korzenny. Główne składniki aktywne to kompleks Omega 3, 6, 9, olej ze słodkich migdałów czy olej awokado. Sprawdź koniecznie!

INCI: Aqua**, Rosa Damascena Flower Water**, Glycerin**, Persea Gratissima (Avocado) Oil**, Cetyl Alcohol*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil**, Cetearyl Alcohol*, Stearyl Alcohol*, Decyl Oleate**, Glyceryl Stearate**, C12-16 Alcohols*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil**, Sucrose Stearate**, Sucrose Tristearate**, Palmitic Acid*, Hydrogenated Lecithin*, Tocopherol**, Parfum***, Benzyl Alcohol*, Salicylic Acid*, Citric Acid**, Sorbic Acid*, Sodium Benzoate**, Potassium Sorbate**, Sodium Hydroxide***, Citronellol***, Benzyl Benzoate***, Geraniol***, Cinnamal***, Citral***, Linalool***, Eugenol***, Limonene***
* Certified ingredients, ** Natural raw materials, *** Approved for natural cosmetics


Otulający żel myjący marki Naturativ (250 ml/49 zł) o iście jesiennym, naturalnym zapachu karmel-cytryna-wanilia łagodnie oczyszcza i myje skórę, nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej. Ekstrakt z cytryny odżywia i wzmacnia skórę, roślinna gliceryna i aloes nawilżają.  Świetny do kąpieli w wannie i pod prysznicem. To mój jesienny ulubieniec! Zarówno działanie, jak i zapach są genialne! Wydajność także zasługuje na duży plus. W serii otulającej znajdziemy także scrub, masło do ciała, balsamy do dłoni, stóp czy ciała oraz olejek do ciała, także dla każdego coś miłego. Podczas zakupów koniecznie skorzystaj z kodu rabatowego, które marka często udostępnia w social mediach czy newsletterze.

INCI: Aqua, Lauryl Glucoside, Ammonium Lauryl Sulfate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Polyglyceryl-4-Caprate, Inulin, Glycerin, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract*, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Dehydroacetic Acid, Parfum**, Citral***, D-Limonene***, Linalool***, Citric Acid
* surowce z uprawy organicznej
** naturalna kompozycja zapachowa
*** składniki olejków eterycznych


Po ulubieńcach pielęgnacyjnych do ciała czas na pielęgnację twarzy i Nawilżający tonik do twarzy w mgiełce marki D'Alchemy (100 ml/129 zł). Więcej o marce w tym poście. Co do samego toniku to jest to preparat o wyjątkowo łagodnej formule, opartej na hydrolacie różanym, olejkach z róży damasceńskiej i kojących ekstraktach z alg morskich. Doskonale odświeża i tonizuje skórę twarzy, przygotowując ją do dalszej pielęgnacji. Soczysta mgiełka toniku błyskawicznie gasi pragnienie skóry, łagodzi podrażnienia i remineralizuje. Przywraca skórze właściwe pH i działa przeciwstarzeniowo. Morskie ekstrakty roślinne działają przeciwtrądzikowo. Dzięki swym lekko obkurczającym właściwościom zamykają pory i regulują poziom wydzielania sebum. Zawarty w toniku olejek grapefruitowy o delikatnie gorzkiej woni, pozytywnie oddziałuje na zmysły, uprzyjemniając codzienny rytuał pielęgnacji. Stosuję go codziennie rano i wieczorem po oczyszczeniu twarzy. Mgiełka jest idealna, przyjemnie otula skórę bez skraplania. Ułatwia wchłanianie kolejno stosowanego serum. Polecam bardzo!


INCI: Rosa Damascena (Damask rose) Flower Water*, Propanediol*, Aqua*, Glycerin*, Polyglyceryl-4 Laurate Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprate/Caprylate*, Gluconolactone*, Rosa Gallica (French rose) Flower Extract*, Trehalose*, Citrus Paradisi (Grapefruit) Peel Oil**, Sodium Benzoate, Rosa Damascena (Damask rose) Flower Oil**, Hydrolyzed Algin*, Calcium Gluconate, Potassium Sorbate, Sodium Phytate*, Citric Acid*, Sorbic Acid, Zinc Sulfate, Alcohol, Citral***, Citronellol***, Limonene***



Świeży krem na dzień Sunlight marki Lush Botanicals (50 ml/225 zł) to już kolejny produkt tego producenta w mojej kosmetyczce. Tutaj więcej o samej filozofii marki. Sunlight to krem na dzień dla skóry potrzebującej odżywienia, nawilżenia i dotlenienia. Zawiera dużą dawkę antyoksydantów, witamin, minerałów i mojego ulubionego kwasu hialuronowego. Silne antyoksydanty tworzą ochronny parasol przed wolnymi rodnikami. Kompozycja ekstraktów roślinnych zapewnia intensywną detoksykację i dotlenianie skóry. Cenne, odżywcze oleje przywracają skórze blask i zdrowy wygląd. Zawiera mikę, naturalny składnik rozświetlający skórę, dający subtelny efekt glow. Delikatny zapach różano-cytrynowy wprowadza w pogodny nastrój na cały dzień. Konsystencja kremu jest bogata (nietłusta), ale wklepana w skórę szybko się wchłania. Zapewnia mojej suchej cerze niespotykany komfort, uczucie nawilżenia i miękkości, nie obciąża. Jest bardzo wydajny. Stosuję codziennie rano i nie chcę, aby się skończył!

INCI: Rosa Damascena Flower Water, Aqua, Fragaria Ananassa (Strawberry) Seed Oil, Actinidia Chinensis (Kiwi) Seed Oil, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Isostearyl Isostearate, Glycerin, Betaine, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glyceryl Stearate, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil, Sorbitan Oleate, Royal Jelly, Rosa Canina Seed Oil, Passiflora Edulis (Passionfruit) Seed Oil, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Panthenol, Gardenia Tahitensis Flower (Tiare) Extract, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cera Alba, Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide), Xanthan Gum, Rosa Damascena Flower Oil, Citrus Limonum (Lemon) Peel Oil, Geraniol, Citronellol, Limonene


Na koniec Nawilżająca emulsja myjąca do twarzy marki Vianek (150 ml/ok. 18 zł), do której podchodziłam z wielką rezerwą, po tym jak duet tej samej marki do włosów okazał się strasznie słaby. Sam produkt to kremowa emulsja do mycia twarzy, przeznaczona do cery suchej i wrażliwej. Delikatnie, ale skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie nawilżenia skóry. Zawiera kompleks humektantów, cenny olej z kiełków pszenicy oraz ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, które działają zmiękczająco, zapewniając komfortową czystość i świeżość, bez uczucia ściągnięcia. Wieczorem używam jej po wcześniejszym oczyszczeniu cery micelem i olejem, a rano po prostu do odświeżenia skóry twarzy po nocy. Emulsja jest dość rzadka, przyjemnie i delikatnie pachnie. Pięknie oczyszcza twarz z resztek makijażu, nie podrażnia oczu. Co jednak dla mnie najważniejsze - nie podrażnia i nie przesusza skóry! To naprawdę świetny produkt, który polecam wypróbować!

INCI: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Cetyl Alcohol, Urea, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Panthenol, Triticum Vulgare Germ Oil, Glyceryl Oleate, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Xanthan Gum, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid.

poniedziałek, 15 października 2018

Jesienne Ekocuda 2018

Poznań, Gdańsk, Warszawa – to w tych miastach miłośnicy kosmetyków naturalnych będą mogli jesienią wziąć udział w Ekocudach, czyli największych targach prezentujących ofertę polskich i zagranicznych producentów kosmetyków naturalnych. Szeroka gama marek, z których można wybrać swoje ulubione „cuda”, w połączeniu z dużą dawką wiedzy ekspertów – to znak rozpoznawczy wydarzenia, które już od dwóch lat integruje społeczność zorientowaną na świadome i naturalne wybory. Wstęp jest bezpłatny.
 

Na jakość naszego życia wpływa całościowe, zrównoważone podejście do sfery ciała i ducha. Stosowanie zdrowych, ekologicznych produktów pielęgnacyjnych to wyraz troski o nasze ciało i o nas samych. Coraz więcej osób podejmuje świadome decyzje zgodne z tym, co bliskie naturze, autentyczne i produkowane w zrównoważonych warunkach. 
 
Ekocuda to jedyne wydarzenie, podczas którego można poznać bliżej tak szeroką ofertę kosmetyków naturalnych, zarówno pielęgnacyjnych, jak i kolorowych. Wstęp jest bezpłatny – wystarczy przyjść, by mieć możliwość poznania, przetestowania i zakupienia szerokiej gamy kosmetyków naturalnych. Poza częścią wystawienniczą, odwiedzający mogą także liczyć na atrakcje, takie jak warsztaty makijażu wykonywanego naturalnymi kosmetykami kolorowymi oraz wykłady. Wybierasz się?

JESIENNA EDYCJA EKOCUDÓW:
  • 20-21 października – Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk
  • 27-28 października – Poznań, Concordia Design
  • 17-18 listopada – Warszawa, Centrum Praskie Koneser

piątek, 12 października 2018

O!Figa Esencja Taka Tonka

Im bardziej przykładam się do wyboru produktów do pielęgnacji twarzy tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że w mój pielęgnacyjny plan jest naprawdę dobrze skomponowany. Wiadomo, że nie tylko kosmetyki mają wpływ na stan naszej cery, bo przecież zależy to także od diety, gospodarki hormonalnej, środowiska w jakim żyjemy itd. Niemniej trzymam się moich kosmetycznych postanowień, o których więcej informacji w tym poście. Dziś post z recenzją dość świeżego produktu z naszego polskiego rynku, ale jakże bogatego i ciekawego pod względem składu! Przed Tobą Esencja Taka Tonka marki O!Figa.


Taka Tonka (30 ml/99,90 zł) to kosmetyk dwufazowy, w składzie którego znajdują się niezwykle rzadkie i ekskluzywne składniki. W tym produkcie, tak jak w serum olejowym Dzika Figa, ponownie ważną rolę odgrywa olej z nasion opuncji figowej, jednak na pierwszy plan wysuwają się wyjątkowe biofermenty i filtraty. Niezwykle ważnym składnikiem Takiej Tonki jest bioferment z tonkowca wonnego. Izolowane polifenole, które się w nim znajdują, pozwalają „chwytać” moc promieni UV (które zazwyczaj uszkadzają naszą skórę) i wykorzystują je do emitowania światła w zakresie widzialnym, zwiększając luminescencję naszej skóry. W rezultacie nasza skóra wydaje się jasna i mniej pomarszczona. Polifenole pomagają ujednolicić odcień skóry, jednocześnie maskując niedoskonałości i zapewniając ochronę antyoksydacyjną przed zewnętrznymi uszkodzeniami.

Esencja jest kosmetykiem składającym się z dwóch faz. Gołym okiem widoczne są fazy olejowa oraz wodna z zauważalnym zmętnieniem. Przed użyciem należy energicznie wstrząsnąć buteleczką. Po wstrząśnięciu otrzymamy jednorodny, mętny roztwór. Po odstawieniu butelki fazy ponownie się wytrącają. Jest to naturalna reakcja w kosmetyku, produkt nie posiada w składzie emulgatora. Esencję stosuję codziennie wieczorem na twarz spryskaną tonikiem. Jedna pompka w zupełności wystarcza na twarz, szyję i dekolt. Preparat bardzo szybko się wchłania, jest dość lekki, wodnisty. Kolejno stosuję serum olejowe Dzika Figa oraz krem. Taka Tonka towarzyszy mi już ponad miesiąc, stosuję ją codziennie. Serum świetnie nawilża, zmiękcza skórę, rano skóra jest rozświetlona, gładka, naprawdę w świetnej kondycji. Cóż tu dużo pisać? Taka Tonka to produkt o niespotykanym i bardzo przemyślanym składzie i genialnym działaniu! Warto wypróbować i dać skórze taki zastrzyk regeneracji i nawilżenia.


Składniki aktywne:
  • Ekstrakt z juki jest naturalnym, czystym ekstraktem pochodzącym z rośliny Jukka Mojave (Yucca glauca) kluczowe składniki z korzeni rośliny, takie jak witaminy, białka, minerały, aminokwasy i cukry. Cukry powodują, że produkt ma delikatnie złuszczający charakter i doskonale pielęgnuje suchą, szorstką skórę sprawiając, że jest ona delikatniejsza i gładsza. Aminokwasy, składnik zatrzymujący wilgoć, pomagają również w oczyszczaniu i uelastycznieniu skóry.
  • Bioferment z bakterii Lactobacillus jest silnym składnikiem opartym na probiotykach, powstałym w wyniku fermentacji Lactobacillus, jednego z gatunków drobnoustrojów wykorzystywanych do produkcji sfermentowanych produktów, takich jak np. kapusta kiszona. Substancja posiada nie tylko właściwości bakteriostatyczne, ale również bardzo silnie nawilża.
  • Olej z opuncji figowej (nazywany również naturalnym botoksem) posiada niezwykłe wręcz właściwości antyoksydacyjne i wygładzające. Doskonale nadaje się do cer problematycznych z tendencjami do wyprysków i zaskórników. Posiada również właściwości nawilżające i regenerujące.
  • Olej z pestek malin wykazuje silne działanie przeciwzmarszczkowe. Wysoka zawartość α-tokoferolu,  γ-tokoferolu, karotenoidów i flawonoidów wpływa na wolne rodniki, działa też antybakteryjnie.
  • Olej z pestek śliwki to kolejny produkt bardzo bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe. Ma fantastyczne właściwości nawilżające i regenerujące. Doskonale sprawdzi się w pielęgnacji cery zanieczyszczonej, problematycznej, reguluje pracę gruczołów łojowych. 
  • Kwas hialuronowy to składnik o silnym działaniu nawilżającym, zwiększającym elastyczność skóry, antyoksydacyjnym i delikatnie liftingującym. Substancja wykorzystana w produkcji  Takiej Tonki jest konserwowana ekocertyfikowanym konserwantem Geogard 221. Nie zawiera parabenów, fenoksyetanolu ani pochodnych mocznika.


INCI: Rosa Damascena Flower Water, Rubus Idaeus Seed Oil, Opuntia Ficus Indica Seed Oil, Lactobacillus/Dipteryx Odorata Seed Ferment Filtrate, Aqua, Sodium Hyaluronate, Prunus Domestica Seed Oil, Yucca Glauca Root Extract, Tocopheryl Acetate, Lactobacillus Ferment, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid

poniedziałek, 8 października 2018

Lush Botanicals Serum nawilżające z 3% HA Rose Rain

Wodne sera z kwasem hialuronowym to chyba moje ulubione produkty do pielęgnacji twarzy. Odpowiednio skomponowane i nałożone potrafią zdziałać cuda! O produktach marki Lush Botanicals wspominałam na blogu już kilkukrotnie, więcej szczegółów TUTAJ. Dziś opowiem o serum nawilżającym z 3% kwasu hialuronowego, które zwie się Rose Rain, zapraszam.


Rose Rain marki Lush Botanicals (30 ml/215 zł) to wszechstronny produkt o konsystencji hydro-żelu, nie klei się, nie roluje. Może być stosowany jako niezależne serum, baza pod krem lub produkty olejowe lub nawilżająca i liftingująca maska. U mnie najczęściej występuje w roli dziennego serum nałożonego pod serum olejowe i krem. Rose Rain intensywnie nawilża, odżywia i dotlenia skórę. Ułatwia penetrację składników aktywnych w głąb skóry. Stymuluje krążenie w naczyniach krwionośnych, wzmacnia ich ścianki, dotlenia skórę i poprawia jej elastyczność. Różane ekstrakty delikatnie napinają naskórek i spłycają zmarszczki, a ekstrakty z guarany, zielonej kawy i granatu energetyzują skórę i wpływają na jej zdrowy wygląd. Produkt charakteryzuje się uzależniającym zapach świeżych róż. Są ich tu aż trzy gatunki: damasceńska, japońska i stulistna! Aromat jest ultra delikatny, absolutnie nie przeszkadza. 
Wracając do kwestii kwasu hialuronowego, to w serum znajdziemy trzy różne jego cząsteczki, co jest rozwiązaniem optymalnym w produktach z dodatkiem tego składnika, pozwalającym na penetrację w różnych warstwach naskórka. W masce jest go aż 3%. W tym stężeniu wykazuje silne właściwości nie tylko nawilżające, ale i odmładzające, regenerujące i ujędrniające. Kwas hialuronowy bardzo bezpieczny składnik, który sprawdzi się w przypadku każdego typu cery. Osobiście go uwielbiam i muszę mieć w użyciu stale.

Rytuał: Rose Rain możesz stosować na trzy różne sposoby w zależności od potrzeb skóry:
  1. Ultra nawilżające serum hialuronowe. Niezależnie, bez dodatkowego kremu. Nałóż serum na przygotowaną skórę. Pozostaw do wchłonięcia. Moim zdaniem to opcja dla cer tłustych/mieszanych na gorące dni.
  2. Nawilżająca baza hialuronowa pod krem lub produkty olejowe. Na przygotowaną skórę nałóż Rose Rain i w kolejnym kroku zaaplikuj krem lub ulubiony olej. To opcja dla wszystkich typów cer. Moja ulubiona i codzienna od kilku dobrych tygodni.
  3. Intensywnie nawilżająca, odżywiająca i liftingująca skórę maska hialuronowa. Po odświeżeniu skóry nałóż na twarz, szyję i dekolt. Pozostaw na trzydzieści minut do całkowitego wchłonięcia. Przemyj skórę tonikiem i nałóż krem. To także opcja dla wszystkich typów cer. Próbowałam kilkukrotnie tej opcji, efekt wow gwarantowany!
To co? Kto chętny na taki genialny i wielozadaniowy produkt?


Koktajl dla skóry:
  • Woda kwiatowa: z płatków kwiatu róży damasceńskiej;
  • Ekstrakty: z płatków róży stulistnej (rosa centifolia), z płatków róży japońskiej (rosa rugosa), z wina, z owoców truskawki, jeżyn, figi, grantu, guarany, z zielonej kawy, z pestek grejpfruta;
  • Niezastąpione: 3% olbrzymia dawka nawilżającego kwasu hialuronowego o cząsteczkach różnej wielkości (gwarantuje nawilżenie na wielu poziomach warstw skóry), Witamina C (naturalna w ekstraktach), roślinna Witamina E (Tocopherol), naturalna Witamina B5 (Panthenol).


INCI: Rosa Damascena Flower Water, Aqua, Sodium Hyaluronate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosa Centifolia Flower Extract, Rosa Rugosa Flower Extract, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract, Wine Extract, Rubus Villosus (Blackberry) Fruit Extract, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract, Paullinia Cupana (Guarana) Seed Extract, Ficus Carica (Fig) Fruit Extract, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Tocopherol, Panthenol, Xanthan Gum, Rosa Damascena Flower Oil, Geraniol

środa, 3 października 2018

Naturativ Koloryzująco-rozświetlający balsam do nóg i innych części ciała

Co prawda mamy już jesień, ale sukienki jeszcze są w użyciu. Przyszły tydzień na Pomorzu ma być ciepły (18 stopni!) i bardzo słoneczny, więc gołe nogi w botkach na pewno jeszcze będą grane. Podczas ciepłych, letnich dni często podkreślałam delikatną opaleniznę bardzo fajnym produktem - Koloryzująco-rozświetlającym balsamem do nóg i innych części ciała marki Naturativ, który zamierzam wykorzystać jeszcze jesienią, a także zimą - do dekoltu czy w roli rozświetlacza do twarzy.


Rozświetlający i pielęgnujący balsam Naturativ (100 ml/45 zł) ma za zadanie upiększać skórę nóg i innych części ciała. Nałożony cienką warstwą na skórę ujednolica koloryt dodaje subtelnego blasku. Mineralne pigmenty w odcieniu złota rozświetlają skórę i nadają jej ciepłego odcienia. Pigmenty odbijają światło, dlatego nogi wydają się bardziej smukłe i idealnie gładkie. Pigmenty sprawiają też, że zmniejsza się widoczność niedoskonałości: pajączków, przebarwień, siniaków. Balsam przyda się szczególnie nogom, ale upiększy wszystkie wystające spod ubrania części ciała. Doskonale stapia się ze skórą, niezależnie od karnacji - od jasnej do ciemnej. Świetny na bladą skórę oraz na tę już opaloną. Efekt można stopniować, dodając kolejne warstwy kosmetyku. Balsam bardzo dobrze się wchłania, zawiera też niski filtr UV. Nie brudzi ubrań, a zmywa się wodą z mydłem/żelem. Pachnie delikatnie, świeżo. W konsystencji jest bardziej żelowy niż pudrowy, choć napigmentowanie drobniutko zmieloną miką jest tak wysokie, że może wydawać się inaczej. Podsumowując - to naprawdę świetny produkt w ekstra cenie! Subtelnie upiększa, a do tego bardzo przyjemnie nawilża skórę. Pięknie wygląda na skórze, zarówno tej opalonej, jak i bladej. Mistrz!


 Składniki aktywne:
  • olej arganowy - olej o niezwykłym działaniu kosmetycznym; bogaty w trójglicerydy, tokoferole, karotenoidy, nienasycone kwasy tłuszczowe i skwalan; chroni przed wolnymi rodnikami i promieniami słonecznymi, regeneruje naskórek, zapobiega jego wysychaniu; działa przeciwstarzeniowo, nawilża, ujędrnia, poprawia elastyczność skóry; 
  • sok z aloesu -  działa silnie naprawczo, odżywczo i regenerująco, koi po opalaniu, nawilża; 
  • tlenek cynku - mineralny filtr UV, chroni przez odbicie promieni słonecznych; 
  • kaolin - bogaty w mikroelementy (głównie krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń) oraz sole mineralne, działa łagodząco, przyśpiesza gojenie oparzeń, wygładza, poprawia koloryt skóry;
  • betaina i gliceryna roślinna - nawilżają i poprawiają kondycję skóry; 
  • naturalne mineralne pigmenty - rozświetlają i dodają blasku.


INCI: Aqua, Isoamyl Laurate, Decyl Cocoate, Zinc Oxide (nano), Caprylic Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Glycerin, Betaine, Kaolin, Mica, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Argania Spinosa Kernel Oil*, Cetearyl Glucoside, Titanium Dioxide, Hydrogenated Palm Kernel Glycerides, Bentonite, Hydrogenated Palm Glycerides, Glyceryl Isostearate, Polyhydroxystearic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum**, Sodium Phytate, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Iron Oxide, Sodium Lauroyl Glutamate, Lysine, Magnesium Chloride, CI 77019, CI 77891, CI 77491

* surowce z uprawy organicznej
** hipoalergiczna kompozycja zapachowa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.