poniedziałek, 14 stycznia 2019

Miya Cosmetics myMAGICscrub Ekspresowy peeling do ciała

Peelingi do ciała to produkty, które bardzo lubię stosować, czynię to często i regularnie. Wybieram najczęściej te na bazie cukru, dość intensywnie złuszczające, o pięknym zapachu i działaniu natłuszczającym. Nie mam jednego ulubionego. Od paru tygodni stosuję nowość w szeregach marki Miya Cosmetics czyli myMAGICscrub Ekspresowy peeling do ciała.



Ekspresowy peeling myMAGICscrub (200 g/39,99 zł) to produkt na bazie naturalnych, skutecznych składników aktywnych: różowej glinki, kryształków cukru i soli, olejków z owoców dzikiej róży, kokosowego i ze słodkich migdałów. Różowa glinka oczyszcza skórę, przywracając jej witalność. Olejki z owoców dzikiej róży, kokosowy i ze słodkich migdałów nawilżają, dodają blasku, pozostawiają skórę jedwabiście gładką w dotyku. Mocno złuszcza, dzięki czemu wyraźnie wygładza, nawilża, rozświetla, dodaje blasku. Jednocześnie nie podrażnia tylko delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. Podczas aplikacji kryształki cukru i soli skutecznie usuwają martwy naskórek, wygładzają i ujędrniają skórę, wspomagając walkę z cellulitem i rozstępami. Pozostawia na ciele przyjemną, otulającą, nietłustą warstwę olejków, więc balsam czy masło będą już zbędne. Intensywnie pachnie - w moim odbiorze owocami i białymi kwiatami, bardzo ładnie. Warto nakładać peeling małymi porcjami, wówczas nie osypuje się aż tak bardzo. Scrub może być stosowany przez kobiety w ciąży w celu utrzymania dobrej kondycji i wyglądu skóry. Nie zawiera silikonów, parafiny, olejów mineralnych, PEG-ów. W 99% składa się z naturalnych składników. Nie testowany na zwierzętach, wegański. Wygodny w stosowaniu, plastikowy słoik zdobi łazienkową półkę. Za taką cenę warto wypróbować! Polecam - z uwagi na działanie i skład.




INCI: Sucrose, Sodium Chloride, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Montmorillonite, Illite, Kaolin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone.

wtorek, 8 stycznia 2019

Ministerstwo Dobrego Mydła || Hydrolat lipowy i hydrolat oczarowy

Hydrolaty powstają podczas destylacji części lub całości roślin parą wodną. Jednym słowem są to wodne wyciągi kwiatowe/ziołowe. Zatrzymują substancje aktywne roślin, z których zostały przygotowane stanowiąc idealny, naturalny sposób na odświeżenie i nawilżenie skóry. Zaleca się ich stosowanie podczas demakijażu, oczyszczania skóry lub jej nawilżenia tuż przed nałożeniem olejku lub kremu. Ich piękne, naturalne zapachy działają aromaterapeutycznie relaksując, łagodząc stres lub dla odmiany - pobudzając do działania.


Ekologiczny hydrolat z kwiatu lipy (50 ml/26 zł) wzbogacony fermentem z rzodkwi (Raphanus Sativus) to ultradelikatna, mocno łagodząca mgiełka lipowa sprowadzana z niewielkiej destylarni położonej na malowniczym południu Francji. Nawadnia, zmiękcza i koi podrażnioną skórę, łagodząc zmiany zapalne, przynosząc uczucie ulgi oraz odprężenia. Pachnie delikatnie, niemal niewyczuwalnie. Doskonale sprawdza się w pielęgnacji cery delikatnej i naczynkowej, a także jako produkt łagodzący po opalaniu lub depilacji. Przywraca prawidłowe pH skóry, delikatnie ją oczyszcza i odświeża. Peptydy pozyskiwane z rzodkwi przedłużają trwałość hydrolatu wykazując jednocześnie działanie nawilżające. Używam lipy zamiast toniku. Jest naprawdę łagodna i delikatnie nawilżająca. Przyjemnie odświeża skórę i koi zaczerwienienia. Lubię jej działanie.


Hydrolat z oczaru wirginijskiego (50 ml/26 zł) wzbogacony fermentem z rzodkwi (Raphanus Sativus) to ekologiczny hydrolat z oczaru wirginijskiego, który jest pozyskiwany z liści i gałązek, co uchodzi za bardzo istotne, ponieważ w listkach jest więcej składników aktywnych. Oczar znany jest powszechnie jako skuteczne narzędzie do walki ze stanami zapalnymi, cerą tłustą i problemową, naczynkami oraz podrażnioną skórą głowy. Hydrolat powyższy dobrze radzi sobie też z łagodzeniem podrażnień. Jako posiadaczce cery suchej ciężko ocenić mi działanie tego produktu na stany zapalne, bo z takimi borykam się niezwykle rzadko. Niemniej lubię od czasu do czasu spryskać nim twarz, tak prewencyjnie :) Jasnym jest zatem, że hydrolat lipowy u mnie wygrywa, bez dwóch zdań.


Używasz hydrolatów czy wolisz bardziej złożone pod względem składu toniki? Daj znać w komentarzu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.