piątek, 20 marca 2015

Stenders Jabłkowa sól do kąpieli i mydło z trukwą

Produkty marki Stenders, zainspirowane północną naturą, jak dotąd pozostawały mi bliżej nieznane.W ostatnim czasie jednak sytuacja uległa zmianie i trafił do mnie pięknie zapakowany zestaw kosmetyków wspomnianej marki, składający się z Jabłkowej soli do kąpieli i mydła z trukwą z tej samej linii zapachowej.



Według producenta woda wypełniona drogocenną solą, równoważy metabolizm, dzięki czemu skóra staje się piękna i jędrna. Faktycznie kąpiel z udziałem soli Stenders przebiega w bardzo przyjemnej atmosferze i rześkim, ale nie chemicznym aromacie jabłka. Po wyjściu z kąpielowego seansu skóra nie jest podrażniona czy przesuszona, to lubię. Za 250 g trzeba zapłacić w sklepie internetowym producenta KLIK 19,75 zł.


Ręcznie wykonane mydło z trukwą czyli naturalną gąbką, zapewnia skuteczne oczyszczenie dłoni, choć lekko je wysusza. Wracając jeszcze do trukwy to jest to podobna do ogórka roślina, która rośnie w regionach tropikalnych. Suche trzony trukwy służą, jako naturalne scruby, które pomagają efektywnie oczyszczać skórę, dlatego trukwa jest świetnym dodatkiem do oczyszczających właściwości naszych mydeł. Efekt peelingujący mydła rzeczywiście odnotowałam. Za 100 g kostkę mydła trzeba zapłacić w sklepie internetowym producenta KLIK 21,90 zł.

Pierwsze spotkanie z marką Stenders uważam za dość udane. Znacie produkty tej marki? Co polecacie?

wtorek, 24 września 2013

Nówelaski

Wracam do Was po krótkiej przerwie spowodowanej urlopem :) Urlop jak to urlop, minął zbyt szybko, ale za to bardzo przyjemnie. Cieszę się jednak, że mogę już wrócić do blogowania. Dziś pokażę Wam kilka nowości, które wpadły w ostatnim czasie w moje łapki.


Pierwszy zestaw to wygrana na facebookowym profilu u Dezemki. Strasznie ucieszyłam się z produktów Kneipp, są bardzo aromatyczne! Błyszczyk kawowy od Pat&Rub również z chęcią przetestuję. Sprawdzę również jak poradzi sobie u mnie korektor Peggy Sage. Dezemka wysłała mi również mini mydełko Stenders - zapach grejfruta jest wspaniały. Odsypka zielonej glinki - to u mnie zupełna nowość, chętnie wypróbuję. Dezemko, raz jeszcze, bardzo Ci dziekuję!


Powyższa gromadka to skutek wizyty w gdańskim Super Pharam. Woda termalna Uriage chodziła za mną od dawna, płyn micelarny L'oreal Ideal Soft króluje ostatnio w blogosferze, zatem sprawdzę go na własnej skórze, lakier do paznokci Rimmel Salon Pro w kolorze Punk Rock 711 po prostu mi się spodobał, a szminkę Rouge Caresse od L'oreal zachwalała Szpilka, a że akurat była w promocji to skusiłam się na kolor Dating Coral, który jest piękny!


Balsam Instant Light od Clarins polubiłam do tego stopnia, że zamówiłam z Douglasa kolejny egzemplarz, tylko tym razem w kolorze 05 Candy Shimmer. Muszę napisać o nich coś więcej :)


Na koniec słów kilka na temat Phenome. Otóż osobiście korzystam jedynie ze sklepu internetowego tej marki, bowiem żaden ze sklepów stacjonarnych nie znajduje się w pobliżu. Mówiąc w ogólności, miałam małe problemy natury techniczej związane z moim kontem w sklepie internetowym. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, w związku z powyższym, skontaktowała sie ze mną właścicielka sklepu internetowego, pani Aldona Luterek, porozmawiałysmy bardzo miło i w ramach załatwienia sprawy, otrzymałam masło do ciała z serii Milky Almond i maskę regenerującą do włosów Sustainable Science oraz próbki. Pani Aldono, z tego miejsca gratuluję takiego szacunku i indywidualnego podejścia do klienta, pozdrawiam serdecznie!



W związku z jesienną promocją na stronie Phenome oraz wobec wyżej opisanej sytuacji, postanowiłam zamówić rozgrzewające masło do ciała i regenerujący krem do rąk w wersji po 50 ml każda oraz coś dla męża - krem do golenia. Na dniach rozpoczynamy wraz z L. stosowanie smakołyków od Phenome :)

No i jak podobają się Wam moje nowości? Coś szczególnie Was zaciekawiło?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.