niedziela, 29 grudnia 2013

Essie Good To Go

Zabrałam się dziś za tworzenie mani i od razu zauważyłam, że pierwszy w mojej karierze top i wysuszacz w jednym essie good to go już dobił dna. W zapasie mam kolejny egzemplarz specyfiku tego typu, tym razem wybrałam jednak Sally Hansen Insta Dri. Zapraszam na kilka słów recenzji essie good to go.

Na wstępie zaznaczę, iż swój egzemplarz pochodzący z USA kupiłam na allegro za jakieś 25 zł. Z tego co się orientuję wersja na rynek polski cechuje się odmienną szatą graficzną. Niektórzy twierdzą również, iż ma inne (patrz gorsze) właściwości. Wracając jednak do mojej buteleczki wysuszacza do lakieru, mamy tutaj do czynienia ze szklaną flaszeczką o pojemności 15 ml. Pędzelek jest wąski, dzięki czemu bardzo łatwo równomiernie rozprowadzić preparat na płytce. Zapach jest typowo lakierowy, ale nie podrażnia dróg oddechowych czy oczu. Konsystencja jest dość rzadka, choć pod koniec użytkowania nieco zgęstniała, co nie stanowiło jednak żadnej przeszkody do dalszego stosowania preparatu. Top pięknie nabłyszczał lakiery wszelkiej maści bez ściągania lakieru przy końcówkach płytki. Co do przedłużania żywotności lakieru, to w mojej ocenie wszystko zależy od jakości użytej emalii kolorowej. I w końcu w kwestii wysuszania lakierów - essie działał naprawdę świetnie, do normalnych działań mogłam wracać po jakiś 5 minutach, bez obaw o nieestetyczne odciśnięcia na płytce. Tak jak wspomniałam na wstępie, teraz będę używać topu przyspieszającego wysuszanie Sally Hansen Insta Dri. Kupiłam go po prostu z ciekawości i z uwagi na stacjonarną dostępność. Wiem jednak, że do essie na pewno wrócę. Wspomnę też, że dziewczyna mojego brata nabyła już drugą buteleczkę tego preparatu, także mój zachwyt nad typ preparatem nie jest odosobniony.
Znacie top przyspieszający wysuszanie lakieru essie good to go? Może polecacie preparaty tego typu innych marek?



56 komentarzy:

  1. Wszyscy go chwalą, chyba więc sięgnę po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Insta Dri sprawdza się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam aktualnie top z Inglota - jest dobry, ale bez rewelacji. GTG jest na mojej zakupowej liście:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od kilku lat używam Seche i nie wyobrażam już sobie bez niego życia...
    Essie nigdy nie miałam, ale może kiedyś się skuszę :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie go używam, jednak uważam że Seche Vite jest lepszy. GTG jakoś mnie nie przekonał, zużyję i raczej nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny głos dla Seche, myślę, że będzie następny w kolejce. Gdzie się w niego zaopatrujesz? :)

      Usuń
  6. Nie miałam go jeszcze, ale może kiedyś? :) Teraz powróciłam do niezawodnego Seche Vite. Miałam Insta Dri, ale zaczął mnie po połowie buteleczki wkurzać, bo dłużej zasychał i zaczął mi bąbelkować :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie kochani, następna pani za Seche :D

      Usuń
    2. Cóż poradzę, skoro jest świetny? ;P

      Usuń
    3. Magda, wpisuję zatem Seche na listę. Jak się nie sprawdzi to zgłoszę się do Ciebie :P

      Usuń
  7. Ja póki co nie posiadam tego typu preparatu, ale chyba najwyższy czas się w taki zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego wysuszacza nie znam, ale wersja Good To Go dostępna w Austrii również ma inna szatę graficzną, niz ta wersja amerykańska.
    U mnie dobrze spisywał się top coat z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. W takim razie czas najwyższy go poznać, bo jest naprawdę spoko :)

      Usuń
  10. ja mam seche vite i na razie jestem mu wierna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny głos za Seche :) W takim razie kupię go po Insta Dri SH ;)

      Usuń
  11. Lubię ten top, mam oczywiście tylko wersję dostępną w PL ale dobrze mi służył , obecnie plasuje się na drugim miejscu zaraz po Top-ie z Orly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egzemplarza z Orly nie znam :)

      Usuń
    2. jak będziesz miała okazję poznaj :)

      Usuń
  12. Jest na mojej chciej-liście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja póki co zużywam 2 buteleczkę top coatu z Sephory. Essie trudno mi nabyć ( nawet lakiery ) , ponieważ w moim mieście nigdzie ich nie ma... muszę albo gdzieś jeździć, albo zamawiać przez internet :/ Good to go kusi mnie już od pewnego czasu i musi wpaść w moje ręce ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niedawno pojawiło się Hebe, także dostęp stacjonarny jest już łatwiejszy :) Na szczęście mamy Internet i duże pole manewru ;)

      Usuń
  14. Ja go miałam i oddałam a teraz chyba skuszę się na kolejną buteleczkę;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo go lubié i zawsze kupujé :9 tylko ma jeden minius ze dosc szybko géstnieje...
    Lubié tez Seche vite i od OPI RapiDry Top Coat oba polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie Seche i OPI. Może się skuszę za jakiś czas :)

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jestem jakiś debil chyba, bo nie umiem nauczyć się obsługi tych wysuszających topów.. mam Essie i Seche Vite i ani jednego ani drugiego okiełznać nie umiem :/ ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, coś Ty? :) Ja pokrywam topem mokrą jeszcze drugą warstwę kolorowego lakieru, czekam parę minut i gotowe :)

      Usuń
  18. W Anglii jest w takiej samej szacie graficznej, jak w Polsce i też jestem nim zachwycona. Z chęcią kupiłam drugą buteleczkę, ale mam porównanie tylko z Seche Vite :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię:) w końcu mogę się cieszyć mani na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Fajnie, że jest taki wynalazek.

      Usuń
  20. Jeszcze go nie znam, ale podoba mi się *-*
    Daga, wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku Tobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam go Szpilko :) Również życzę samych wspaniałości w Nowym 2014 Roku!

      Usuń
  21. jeszcze nie mam, ale czaje się na niego, choć prawdę mówiąc, długo spray z avonu do tego celu mi doskonale służył;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę w końcu wyhaczyć go na jakiejś promocji i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo o nim słyszałam ale zawsze o nim zapominam na zakupach :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo o nim słyszałam, muszę go w końcu kupić :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam tego produktu ale na swoim blogu umieściłam recenzję Essie base, jeśli jestes zainteresowana tym produktem i znajdziesz chwilkę zapraszam do lektury...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.