niedziela, 2 marca 2014

Essie Chubby Cheeks

Moja sympatia do lakierów Essie nabiera coraz większych rumieńców, co obfituje w coraz to nowe egzemplarze w moim zbiorze. W ostatnim czasie nabyłam w sieci kilka buteleczek, m.in. bardzo wdzięczną czerwień o wesołej nazwie Chubby Cheeks. Z dokładnym określeniem koloru mam niemały problem - w zależności od pory dnia, a co za tym idzie światła, dostrzegam tutaj koral, kroplę malinowego różu, pomarańcz i ceglastą czerwień. Sam producent określa kolor lakieru jako kremowy, jasny czerwono-pomarańczowy zachód słońca. Co do wykończenia to jest ono żelowe, delikatnie przezroczyste, w związku z czym do pełnego krycia potrzebne były trzy warstwy, które wyschły migiem! Zostawiam Was w takim razie ze zdjęciami, które niestety nie oddają prawdziwego uroku tego lakieru, aparat wychwycił głównie pomarańcz i czerwień, a szkoda. Ciekawskich odsyłam na bloga Megdil KLIK, gdzie możecie zerknąć na Chubby Cheeks w jej wydaniu.
Dajcie znać w komentarzach, jak Wam się widzi taka wariacja na temat czerwieni.
 







56 komentarzy:

  1. blogi zmieniły u mnie wszystko – kiedyś nawet bym nie spojrzała na taki kolor, a teraz... myślę, że pasowałby do mojej koralowej bluzki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do koralowej bluzki nadawałby się jak najbardziej :)

      Usuń
  2. To jeden z tych lakierów, które wydają się niepozorne, ale naprawdę pięknie przyozdabiają dłonie :)
    Chubby Cheeks ma coś w sobie, bo skutecznie przyciąga wzrok, gdy już wyląduje na paznokciach. A w połączeniu ze skórą muśniętą słońcem prezentuje się wspaniale. Lubię go nosić zwłaszcza wczesną jesienią :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam go dziś użyć na znak nadchodzącej wielkimi krokami wiosny :) Bardzo poprawił mi humor :D

      Usuń
  3. Na wiosne korale zawsze spoko :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, przecież wiosna już tuż, tuż :)

      Usuń
  4. Śliczny i bardzo podobny do california coral którym dziś pomalowałam paznokcie, by przywołać wiosnę i słoneczko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywołujemy w takim razie wiosnę :)

      Usuń
  5. Świetny kolor na wiosnę i lato! Bardzo dziewczęce wydanie koralo-czerwieni, naprawdę urokliwy. Ale też i niesforny, z tego, co opisujesz z tym łapaniem różnych odcieni, zależnie od światła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie lubię pomarańczowego koloru, oj bardzo, dlatego ten lakier mi się nie podoba. Ale aż wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie miałam lakieru Essie, a jestem największą maniaczka lakierową, jaka znam :) Essie są koleją rzeczą do wykreślenia na mojej liście marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy jest tutaj widoczny, także jeśli nie lubisz to faktycznie lepiej odpuścić :) W takim razie zachęcam do realizacji listy marzeń, z tym że ostrzegam - Essie uzależnia ;)

      Usuń
  7. przyjemny ale mnie na całe szczęście essiemania jakoś ominęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie natomiast essiemania w rozkwicie ;)

      Usuń
  8. bardzo przyjemny kolorek, taki już iście wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny, wesoły kolorek :)
    Uwielbiam Essiaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Essiemaniactwo wciąga z coraz większą mocą ;)

      Usuń
  10. Kolorek sliczniutki, bardzo lubié Essiaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny kolor, na wiosnę jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już czuję wiosnę w powietrzu :)

      Usuń
  12. A ja jestem maniaczką wszelkich peelingów i w łazience sama mam dwa lub nawet trzy - cukrowy pieniący, cukrowy z olejkami i teraz ten żelowy. Wszystkie zupełnie inne, a jednak kuszą tak samo i jak pachnę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniaczką peelingów też jestem, ale tak jak wspomniałam, lubię te konkretne :)

      Usuń
  13. O, to będzie mój must have na nadchodzącą wiosnę, piękny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest iście wiosenny, to prawda :)

      Usuń
  14. troszkę podobny do ole caliente :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Ole Caliente ostatnio o Ciebie, ale on jest chyba bardziej krwisty ;)

      Usuń
  15. piekny kolor, uwielbiam takie zelowe, troche mi Barry M przypomina:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się!
    Będzie idealny na lato! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato na pewno będzie odpowiedni, zgadzam się :)

      Usuń
  17. Wygląda przepięknie, ale przyznam, że trzy warstwy to trochę za dużo. Po Essie tego się nie spodziewałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że schnie błyskawicznie, więc te trzy warstwy nie robią dużej różnicy :)

      Usuń
  18. Śliczny kolor :) Podoba mi się, chociaż sama siebie tym zdziwiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. idealny kolor na cieple miesiące, wtedy właśnie najbardziej mnie do takich ciągnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato będzie idealny, a jeszcze do opalonej skóry to już w ogóle bomba :)

      Usuń
  20. Lubię korale, ale bez domieszki pomarańczy wyjątkiem jest jedynie Sun Downer z Rimmela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sun Downer nie znam. Chubby Cheeks bardzo mocno przypadł mi do gustu, jest taki energetyczny ;)

      Usuń
  21. Bardzo ładny, czuję wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam go w swoich zbiorach, ale niestety u mnie szybko się ściera na końcówkach ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. U mnie trzyma się bez skazy 3-4 dni :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.