sobota, 22 lutego 2014

Orientana Maseczka z glinki Migdał i Szafran

Jakiś czas temu pisałam o gotowej masce do twarzy na bazie glinki marki Korres, KLIK. Z uwagi na wyśmienite rezultaty, które uzyskałam za sprawą wspomnianej glinki, postanowiłam kontynuować ten krok w pielęgnacji twarzy. Od jakiś dwóch miesięcy towarzyszy mi gotowa maska na bazie glinki, tym razem jednak to produkt polskiej marki Orientana.
 

Producent wskazuje, że to gotowa maseczka z naturalnych glinek wzbogacona olejkami roślinnymi. Glinki zawierają mikro i makro elementy niezbędne do zdrowego funkcjonowania skóry. Usuwają toksyny, oczyszczają i odżywiają skórę. Wersja migdał i szafran przeznaczona jest do cery suchej i mieszanej. Zawarta w składzie glinka kaolinowa ma za zadanie oczyszczać i odżywiać skórę, olejek migdałowy - zmiękczać i wygładzać skórę, a szafran - odmładzać i odżywiać skórę. Glinka kaolinowa - działa antyseptycznie, regenerująco i odżwyczo (zawiera wiele mikro i makro elementów). Produkt nie zawiera parabenów, parafiny, ftalanów, olejów mineralnych i silikonów.

 
 
50 g glinki zamknięto jest w plastikowym, przezroczystym słoiczku. Słoiczek umieszczony był natomiast w papierowym pudełeczku, na którym nadrukowano wszelkie niezbędne informacje. Glinka ma bardzo intensywny, kadzidlany zapach, który osobiście polubiłam. Konsystencja jest typowo glinkowa, gęsta, tępa. Maska bardzo szybko zasycha na twarzy, w związku z czym podczas jej stosowania wspomagałam się wodą termalną, tak aby maska znajdowała się na twarzy przez 20 minut. To moje pierwsze spotkanie z produktem marki Orientana i w sumie jestem zadowolona, choć maska Korres lepiej się u mnie sprawdziła. Skóra, po zastosowaniu glinki Orientana, jest dobrze oczyszczona, rozjaśniona, a zarazem lekko nawilżona, odżywiona i napięta. Pory stają się mniej widoczne. Wszelkie zaczerwienienia i niespodzianki ulegają znormalizowaniu. Aha, muszę też wspomnieć o tym, że maska powoduje delikatne szczypanie twarzy zaraz po nałożeniu, co jednak ustępuje po jakieś minucie.
Maska na bazie glinki Orientana kosztuje 31 zł. Swój egzemplarz nabyłam podczas Dni Darmowej Dostawy w sklepie producenta orientana.pl. Aktualnie biorę się za używanie masek glinkowych Wrinkle Resist od Phenomé i australijskiej Sukin, także recenzje niebawem.

32 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że trochę za wysoka ta cena ;) Zwykłą glinkę do zrobienia samemu można kupić za kilka złotych, olejek też można sobie dodać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja w tej kwestii jestem leniwcem i lubię gotowe produkty ;)

      Usuń
    2. Rozumiem Cię, też tak czasem mam i ostatnio nawet stawiam na gotowce :) Ale lubiłam bardzo glinki te rosyjskie w kartonikach, czarna najlepiej się u mnie spisywała i wcale taka trudna do zrobienia nie była ;)

      Usuń
    3. I tak mnie nie przekonasz ;P Podziwiam Cię za chęć do mieszania, kręcenia i to nie tylko glinek :)

      Usuń
  2. Z tą marką nie miałam do czynienia, ale wszelkie glinki lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja glinki odkryłam niedawno i jestem pod wielkim wrażeniem ich właściwości :)

      Usuń
  3. Moja skóra lubi glinki; zdaje się, że wersja którą posiadasz jest do cery suchej, prawda?; jakiś czas temu zerkałam sobie na te maski i zainteresowałam się wersją z glinki neem, bo wydaje mi sie, że dla mojej tłustej skóry byłaby bardziej odpowiednia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja skierowana jest do posiadaczek skóry suchej bądź normalnej. Wersji z neem nie znam, ale tę polecam :)

      Usuń
  4. Byłaby dla mnie idealna! Uwielbiam glinki w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto ją wypróbować ;)

      Usuń
  5. Miałam jedwabną maskę, ale średnio się u mnie sprawdziła, może ta byłaby lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych jedwabnych nie znam, ale glinkową polecam :)

      Usuń
  6. Lubię glinki, ale czasami przydałby się gotowy produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem leniwcem w tej kwestii i stawiam właśnie na gotowce ;)

      Usuń
  7. Nie chce mi się nigdy przygotowywać glinki, więc taką gotową bym chętnie spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem, więc stawiam jedynie na gotowe produkty :)

      Usuń
  8. I mojej skórze służą glinki.
    Też sięgam po gotowe wersje, brak mi chęci i cierpliwości do samodzielnych zabaw.
    Najczęściej stosuję te z Ziai i Avonu. Sprawdzają się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych z Ziaji i Avonu nie znam, a póki co mam dwie gotowe, glinkowe maski w zapasie.

      Usuń
  9. wygląda tak przyjemnie, że od razu wymyziałabym nią całą twarz :D
    ale glinki chyba nigdy nie używałam.. zawsze mi się kojarzyło, że one najlepsze są dla tłustych cer :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo przyjemna, mówię Ci :D
      Co do samych masek na bazie glinki, to myślałam dokładnie tak samo jak Ty. Jakiś czas temu moja strefa T zaczęła kaprysić i gdzieś wyczytałam, że glinki są dobre na takie przypadłości. Skusiłam się na Korresową glinkę, efekty przerosły moje oczekiwania, i od tamtej pory maski glinkowe używam raz czasem dwa razy w tygodniu, przy czym stawiam na glinkę kaolinową w składzie.

      Usuń
  10. Oh to coś dla mnie... Brzmi ciekawie i glinki jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej marki wcale a wcale ale produkt mnie mocno zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy produkt z Orientany, także też jestem początkująca ;)

      Usuń
  12. Znowu trafilas z recenzja- czekalam na Twoja opinie. Przy zblizajacej sie okazji sprawie sobie ta maseczke.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawie się zapowiada i wydaje się być odpowiednia do mojej skóry. Ciekawa jestem tylko skąd to szczypanie, mnie maski już parę razy podrażniły więc nie wiem jak by się zachowywała przy mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to szczypanie to indywidualna sprawa ;)

      Usuń
  14. Bardzo lubię używać maseczek. Ale nie znam tej firmy. A co do glinek, to ich także jeszcze nie używałam.
    Ciekawe czy ten kosmetyk sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ostatnim czasie bardzo polubiłam glinki :)

      Usuń
  15. Uwielbiam gotowane maseczki i jestem w stanie zapłacić nieco więcej niż babrać się z robieniem maski samemu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.