środa, 29 października 2014

Lily Lolo Podkład SPF 15 z pędzlem Super Kabuki i Puder Flawless Silk

Zgodnie z wcześniejszą obietnicą, która zawarłam w poście na temat kremu BB KLIK marki Lily Lolo, dziś prezentacja kolejnej porcji kolorówki mineralnej wspomnianej marki. Mianowicie będzie o podkładzie SPF 15 wraz z pędzlem Super Kabuki oraz o pudrze wykańczającym Flawless Silk.
 


Pierwsze, co urzekło mnie w tych produktach to poręczne, dobrze wykonane i estetyczne słoiczki z ruchomym sitkiem, w których kryją się sypkie kosmetyki. Słoiczki zapakowane były dodatkowo w białe, papierowe kartoniki z czarną grafiką.

 
 
Moja wersja podkładu mineralnego to Barely Buff o jasnym/średnio-jasnym odcieniu ze zbalansowanym kolorytem dla jasnej cery, który posiada naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15. Dla osiągnięcia najlepszego rezultatu należy nakładać podkład pędzlem kabuki lub gąbką do makijażu. W przypadku aplikacji podkładu pędzlem kabuki, instrukcja obsługi jest następująca. Po pierwsze należy wysypać trochę podkładu na pokrywkę i pokręć po niej pędzlem, aby mineralne cząsteczki podkładu równo go pokryły. Kolejno uderzyć podstawą pędzla o twardą powierzchnię, aby cząsteczki dobrze osadziły się we włosiu – to zapewni naturalnie wyglądające wykończenie makijażu. Zaczynając od linii szczęki należy nakładać podkład ruchem kolistym delikatnie przyciskając pędzel do skóry potraktowanej wcześniej kremem, przy czy warto powtórzyć czynność, aż do osiągnięcia pożądanego efektu. Osobiście nieco obawiałam się sypkiej formuły podkładu, tym bardziej, że mam suchą cerę. Nic jednak bardziej mylnego, bo podkład spisuje się u mnie znakomicie - daje średnie krycie, nie wysusza cery i trwa na niej cały dzień. Nadmienię też, że po nałożeniu podkładu, spryskuję twarz wodą termalną celem utrwalenia makijażu i pozbycia się efektu pudrowości. Jeśli chodzi o sam pędzel Super Kabuki to jest on wykonany z miękkiego, syntetycznego włókna, które świetnie "łapie" podkład. Pędzel jest bardzo gęsty i zbity, więc jego mycie jest dość czasochłonne. Po praniu akcesorium nie straciło na miękkości, nie wypadły również żadne włókna.
 
Co wyróżnia podkład SPF 15 Lily Lolo:
  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów;
  • bezzapachowy;
  • zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15;
  • wodoodporny i niezwykle wydajny;
  • lekka, jedwabiście gładka konsystencja;
  • dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać;
  • nada promienny wygląd cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień;
  • 100% naturalny;
  • może być używany przez wegetarian i wegan;
  • szeroka gama kolorystyczna - osiemnaście odcieni w czterech tonacjach;
Za 10 g pudru w 40 ml słoiczku z sitkiem trzeba zapłacić w sklepie costasy.pl 72,90 zł KLIK. Dostępna jest również wersja mini (0,75 g) w cenie 10,90 zł. Pędzel Super Kabuki kosztuje z kolei 79,90 zł KLIK.
 
INCI: Mika, Tlenek Cynku, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza, Ultramaryna;
  

Z kolei Flawless Silk to jasny, brzoskwiniowo-różowy mineralny puder o jedwabistej konsystencji, który dzięki zawartości rozpraszającej światło miki, optycznie redukuje widoczność drobnych zmarszczek oraz niedoskonałości. W dotyku jest bardziej wilgotny i zbity niż podkład SPF 15. Nakładam do zwykłym pędzlem do pudru . Flawless Silk nadaje twarzy piękne, lekko satynowe wykończenie, które strasznie mocno przypadło mi do gustu. Produkt świetnie współpracuje zarówno z podkładem mineralnym SPF 15, kremem BB Lily Lolo czy innymi podkładami w płynie. Za 4,5g pudru w 40 ml słoiczku z sitkiem trzeba zapłacić w sklepie costasy.pl 72,90 zł KLIK. Dostępna jest również wersja mini (0,5 g) w cenie 10,90 zł.
 
INCI: Mika, Tlenki Żelaza;
 
Podsumowując, oba produkty wraz z pędzlem bardzo przypadły mi do gustu, zarówno pod względem jakości, trwałości jaki i wydajności. Znacie kosmetyki mineralne Lily Lolo?

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę :) Joanna, czy znasz podkłady mineralne innych marek?

      Usuń
  2. bardzo lubię podkład Lily Lolo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten duet, sprawdza się u mnie wybitnie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Flawless Silk uwielbiam, ale o tym już wiesz ;) i mam od niedawna krem BB również od LL i jest świetny, a razem w duecie to juz w ogóle magia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :) Cieszę się, że BB sprawdził się też u Ciebie! Fakt, że duet BB + Flawless Silk noszę ostatnio bez przerwy, jest świetny :)

      Usuń
  5. Powiem szczerze, że w ogóle nie miałam jeszcze styczności z minerałami. Mam nadzieję, że w końcu się to zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily Lolo to moje pierwsze mineralne kosmetyki kolorowe, także też od niedawna doceniam ich działanie :) Warto spróbować.

      Usuń
  6. Też je pokochałam, tzn. flawless silk miałam jedynie próbkę, używam obecnie matte;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze styczności z tą firmą, ale też póki co nie wiem dlaczego, zupełnie mnie nie kuszą te kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podchodziłam z bardzo dużą rezerwą do kosmetyków mineralnych. Niemniej jednak z chęcią je wypróbowałam i bardzo się z tego cieszę, bo one mają moc :)

      Usuń
  8. Mam podkład Blondie i świetnie pasuje mi kolorystycznie, ale nie odpowiada mi średnie krycie oraz pudrowy efekt jaki pozostawia na skórze. Mimo wszystko cenię za nieszkodliwy wpływ na cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy używasz po aplikacji mgiełki czy wody termalnej? To pozwala zlikwidować pudrowy efekt :)

      Usuń
  9. Mnie ostatnio zaczęły interesować produkty BareMinerals ;) Teraz pozostaje jedynie wybór odpowiedniego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam kompletnie porównania z Bare Minerals :)

      Usuń
  10. Na razie używam bardzo fajnego minerałka z Amilie, ale pewnie w przyszłości wypróbuje te z LL ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amlie nie znamkompletnie. LL polecam serdecznie :)

      Usuń
  11. nie miałam nic tej marki w sumie pierwszy raz o niej slysze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jako marka mineralnej kolorówki Lily Lolo jest dość znana :)

      Usuń
  12. Bardzo lubię podkład LL, używam odcienia Warm Peach. Zaciekawiłaś mnie pudrem - nie miałam go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, puder jest doskonały. Jeśli lubisz lekko satynowe wykończenie to będziesz zadowolona :)

      Usuń
  13. Podkład i pędzel również bardzo polubiłam :) Ten pierwszy już mi się prawie skończył (zostało mi jeszcze na jedno użycie) i myślę, że do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład jest mniej wydajny, u mnie też widać już denko :) A znasz Flawless Silk?

      Usuń
  14. ładnie się prezentują te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myślę Aguś :) Moim zdaniem warto się z nimi zapoznać.

      Usuń
  15. Opakowania mają bardzo ładne jednak osobiście nie potrafię przekonać się do minerałów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś? :) Co Ci najbardziej nie pasuje?

      Usuń
  16. Z minerałkami mi nie po drodze, o czym wiele razy już pisałam.. ale się powtórzę ;)
    Niemniej jednak podobają mi się Twoje kolorki i wierzę, że spisują się na skórze wysmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, okej, wszystko rozumiem :)
      Kolorki są przyjemne i spisują się świetnie, więc jeśli kiedyś zmienisz zdanie to polecam :)

      Usuń
  17. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować minerałów, chociaż już często myślałam o zakupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam spore wątpliwości czy sobie z nimi poradzę. Js widać moje obawy były niepotrzebne :)

      Usuń
  18. Super, że jesteś tak bardzo z tych kosmetyków zadowolona! :)
    Ja zrobiłam trzy podejścia do podkładu LL, ale więcej już nie będzie. W tej kwestii ZNACZNIE bardziej odpowiadają mi minerały Annabelle Minerals, formuła matująca wywarła na mnie świetne wrażenie i na pewno zaopatrzę się w pełnowymiarowe opakowanie, gdy tylko zużyję Warm Peach od Lily Lolo. Mam wrażenie, że ww podkład AM wygląda na mojej skórze zdecydowanie bardziej naturalnie, jest mniej widoczny i lepiej zachowuje się też w ciągu dnia.

    Przyznam jednak, że Flawless Silk, który tak poleca również Unappreciated, może kiedyś wypróbuję, bo czuję się kuszona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam kompletnie porównania z innymi minerałami, więc możliwe, że AM też dobrze by się u mnie sprawdziły :)
      Flawless Silk jest świetny, bo uniwersalny. Używam go jako pudru wykończeniowego, zarówno na podkład LL, BB od LL czy podkład płynny. Daje takie piękne, lekko perłowe wykończenie <3

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.