Dziś słów kilka o peelingu i masce w jednym polskiej marki kosmetyków naturalnych Phenome. Multi-Active Sugar Peel, bo tak brzmi pełna nazwa produktu, używam od kilku miesięcy, więc czas najwyższy na recenzję, zapraszam.
Cukrową maskę i peeling 2 w 1 otrzymujemy w 125 ml zakręcanym, ciężkim słoiku z ciemnego, matowego szkła. Pod metalową zakrętką znajduje się dodatkowe plastikowe wieczko, które ma zapobiegać wydostaniu się peelingu poza opakowanie. Wygląd produktu jest bardzo minimalistyczny, apteczny, mi bardzo przypadł do gustu. Słoik był dodatkowo zapakowany w kartonik.
Na stronie phenome.pl znajdujemy informację, że recenzowany produkt to innowacyjny preparat oczyszczająco-pielęgnacyjny w postaci gęstej pasty. Drobnoziarnisty cukier, wspomagany drobinkami z pestek truskawek i oliwek, delikatnie i skutecznie usuwa obumarłe komórki naskórka, podczas gdy naturalne ekstrakty roślinne - wraz z kompleksem bogatych w witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe organicznych olejów - działają na skórę odżywczo. Pierwszym krokiem pielęgnacji jest masaż przy użyciu pasty, która usuwa zrogowaciałe części naskórka, pobudza krążenie i aktywizuje komórki skóry, dając im sygnał do odnowy. Następnie do działania przystępują organiczne oleje (makadamia, z oliwek, jojoba, buriti) i aktywne wyciągi roślinne (z lukrecji, korzenia prawoślazu lekarskiego, ananasa, kwiatów rumianku i grejfruta), których zadaniem jest odżywienie i rewitalizacja naskórka, a także głębszych warstw skóry. Oczyszczona skóra bez przeszkód przyjmuje kompleks substancji odżywczych, nawilżających i łagodzących, jest idealnie pobudzona do odnowy i regeneracji. Produkt polecany do wszystkich typów skóry (źródło: www.phenome.pl). Czy obietnice Phenome znalazły pokrycie w rzeczywistości?
Peeling-maskę stosuję średnio dwa razy z tygodniu, wieczorem po oczyszczeniu twarzy. Zgodnie z zaleceniami nakładam na zwilżoną twarz, masuję i pozostawiam na kilka minut, po czym zmywam ciepłą wodą. Na wstępie muszę zaznaczyć, że moja cera jest sucha, z lekką tendencją do pojawiania się naczynek na szczytach kości policzkowych. Peeling ma postać gęstej, brązowej pasty o intensywnym, trochę słodkim zapachu. Drobinki cukru są małe i bardzo ostre, w składzie jest ich cała masa w przeciwieństwie do zmielonych pestek truskawek. Peeling przyjemnie sunie po twarzy, nie osypuje się. Cera po zmyciu maski jest gładka, promienna i miękka. Niestety peeling-maska jest bardzo ostry, w związku z czym podczas jej stosowania jestem zmuszona omijać okolice szczytów kości policzkowych. Podczas pierwszego użycia preparatu naczynka bardzo się uwidoczniły, co na szczęście ustąpiło po kilku dniach. Podsumowując - maska bardzo przypadła mi do gustu, jest skuteczna i cenię ją za naturalny skład. Zapłaciłam za nią 75 zł w sklepie internetowym podczas promocji. Cena regularna to 125 zł. Cena dość wysoka, jednak wydajność produktu rekompensuje koszt.
Lubicie produkty Phenome? Polecacie któryś szczególnie?
INCI: Sucrose**, Dicaprylyl Carbonate**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Polyglyceryl-4-Caprate**,Trihydroxystearin**, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax**, Steralkonium Hectorite**, Glycerin**,Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*,Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Tocopherols**,Aqua**, Orbingnya Oleifera Seed Oil*, Propylene Carbonate, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract*, Althea Officinalis Root Extract*, Ananas Sativus (Pineapple Plant) Fruit Extract**,Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract*, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract**,Hibiscus Sabdariffa Flower Extract**, Fragaria Vesca (Strawberry) Seed**, Olea Europaea (Olive) Seed Powder**, Lithospermum Officinale Root Extract**, Octyldodecyl Myristate**, Dehydroacetic Acid, Parfum**, Benzyl Alcohol, Glyceryl Caprylate*, Caramel**, Geraniol***, Limonene***
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils