piątek, 6 lutego 2015

Phenomé Aksamitny żel do mycia skóry twarzy i Intensywnie oddziałujący na skórę twarzy tonik

Kilka miesięcy temu marka Phenomé wprowadziła na rynek nową, rozświetlającą linię kosmetyków do twarzy, w której szeregach znajdziemy m.in. żel do mycia twarzy oraz tonik, które miałam okazję używać. Nowa seria kosmetyków Phenomé zawiera w składzie ekstrakt z jabłka, miłorzębu i aceroli. Prócz wspomnianych przeze mnie produktów, linię rozświetlającą stanowią także Odświeżający krem na dzień, Intensywnie działający krem na noc, Delikatne, żelowe serum, Rozświetlająca maskeczka do twarzy oraz Punktowy preparat na przebarwienia.



Na poczatek słów kilka o Aksamitnym żelu do mycia twarzy. Zgodnie z zapewnieniami producenta preparat doskonale myje oraz pozostawia po zmyciu przyjemne uczucie czystości oraz odświeżenia. Opracowany na bazie naturalnych substancji czynnych doskonale myje, rozjaśnia przebarwienia i rozświetla karnację, bez naruszania bariery ochronnej skóry. Połączenie ekstraktów z jabłka, miłorzębu japońskiego i aceroli oraz kwasu hialuronowego pobudza naskórek do regeneracji, zapewnia skórze optymalne nawilżenie i ochronę przed wolnymi rodnikami. Pobudzona energią skórki cytrynowej karnacja promienieje młodzieńczym blaskiem.

Składniki aktywne:
  • ekologiczny ekstrakt z jabłka - intensywnie chroni przed uszkodzeniami komórek wywołanymi przez ekspozycję na słońce, działa przeciwrodnikowo i przeciwutleniająco, nawilża i rozświetla skórę oraz pomaga w zwalczaniu egzem skórnych;
  • wyciąg z miłorzębu dwuklapowego - skutecznie neutralizuje wolne rodniki i rozjaśnia cienie pod oczami, wzmacnia i uszczelnia ścianki naczynek krwionośnych, zapobiegając w ten sposób powstawaniu tzw. pajączków;
  • wyciąg z aceroli - bogaty w witaminę C silny antyoksydant przeciwdziałający starzeniu się skóry, intensywnie nawilża i uelastycznia naskórek, jest naturalnym filtrem UV, wykazuje właściwości łagodzące i rozjaśniające, wzmacnia też naczynia krwionośne;
  • kompleks ekstraktów w kłącza irysa, czerwonego żeńszenia i czerwonej winorośli - działa przeciwrodnikowo, stymuluje odnowę naskórka, napina go, uelastycznia i odmładza, rewitalizuje i rozświetla zmęczoną skórę twarzy;
  • kompleks ekstraktów z ananasa, grejpfruta i hibiskusa oraz zawartych w nich kwasów AHA - złuszcza martwy naskórek, zmiękcza skórę i nadaje jej pełen energii wygląd;
  • ocet owocowy - skomponowany na bazie octu jabłkowego oraz ekstraktów z jabłka, moreli i brzoskwini) działa peelingująco i odmładzająco na skórę, redukuje przebarwienia oraz plamy powierzchniowe na naskórku;
  • wyciągi ze skórki cytrynowej i pomarańczowej - odżywiają, nawilżają, dodają witalności i odświeżają skórę;
  • wyciąg z zielonej herbaty - silny antyoksydant, nawilża, odżywia naskórek, działa przeciwzapalnie, koi i wygładza skórę;
  • wyciąg z owoców liczi - dzięki witaminie C ma silne działanie przeciwutleniające i przeciwrodnikowe, nawilża i regeneruje;
  • ekstrakt z papai - oczyszcza i wygładza naskórek rozjaśniając jego koloryt;
  • kwas hialuronowy, wyciąg z liści aloesu i owoców żurawiny - nawiżają odżywiają, stymulują regenerację komórek, spowalniają procesy starzenia się skóry oraz łagodzą podrażnienia.

Aksamitny żel do mycia twarzy zamknięto w tubie z plastiku o pojemności 150 ml. Sam kosmetyk ma dość lejącą konsystencję, a duży otwór w tubie sprzyja pobraniu zbyt dużej ilości produktu jednorazowo, więc trzeba być ostrożnym. Widziałabym tu raczej bardziej poręczne rozwiązanie z pompką. Wracając do samego żelu, pachnie on przyjemnie, orzeźwiająco, lekko jabłkowo, lekko octowo. Bardzo dokładnie acz delikatnie oczyszcza twarz z resztek makijażu, używany regularnie wyrównuje koloryt skóry i wydobywa z niej zdrowy blask. Nie pieni się zbyt mocno przy kontakcie z wodą, stając się bardziej emulsją, co mnie osobiście cieszy. łatwo spłukuje się z twarzy, pozostawiając moją suchą cerę czystą, ale nie ściągniętą. Żel cechuje również wysoka wydajność. 

W sklepie internetowym marki za tubkę żelu przyjdzie nam zapłacić 70 zł/150 ml KLIK, przy czym jak zawsze, apeluję o korzystanie z promocji i rabatów, które u Phenomé goszczą często i gęsto.

INCI: Aloe Barbadensis Leaf Water**, Decyl Glucoside**, Ammonium Lauryl Sulfate**, Cocamidopropyl Hydroxysultaine**, Cocamidopropyl Betaine**, Glycerin**, Sodium Hyaluronate**, Aqua, Pyrus Malus Fruit Extract**, Babassu Oil Polyglyceryl-3 Esters**, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Iris Florentina Root Extract**, Panax Ginseng Root Extract**, Vitis Vinifera Leaf Extract**, Citrus Paradisi Fruit Extract**, Ananas Sativus Fruit Extract**, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract**, Citrus Medica Limonum Peel Extract**, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract**, Camellia Sinensis Leaf Extract**,Ginkgo Biloba Leaf Extract*, Carica Papaya Fruit Extract*, Citrus Aurantium Dulcis Peel Extract*,Litchi Chinensis Fruit Extract**, Parfum**, Citric Acid**, Caramel**, Malpighia Punicifolia Fruit Extract**, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Hexyl Cinnamal**, Cinnamal**
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils


Teraz czas na recenzję drugiego kosmetyku, który miałam okazję uzywać, a mianowicie mowa o Intensywnie oddziałującym na skórę twarzy toniku, skomponowanym wyłącznie w oparciu o naturalne ekstrakty roślinne o sinych właściwościach rozjaśniających, nawilżających i przeciwstarzeniowych. Wśród nich wymienić należy ekstrakt z jabłka i miłorzębu japońskiego, a także wyciąg z aceroli i kwasy owocowe, których połączona moc oddziaływania zauważalna jest już po pierwszej aplikacji. Tonik oczyszcza i tonizuje skórę, odświeżając ją i nadając jej rozświetlony, równy i zdrowy koloryt. Odżywiona i wygładzona skóra odzyskuje witalność oraz promienny wygląd.

Składniki aktywne:
  • ekologiczny ekstrakt z jabłka - intensywnie chroni przed uszkodzeniami komórek w wywołanymi przez ekspozycję na słońce, działa przeciwrodnikowo i przeciwutleniająco, nawilża i rozświetla skórę oraz pomaga w zwalczaniu egzem skórnych;
  • wyciąg z miłorzębu dwuklapowego - skutecznie neutralizuje wolne rodniki i rozjaśnia cienie pod oczami, wzmacnia i uszczelnia ścianki naczynek krwionośnych, zapobiegając w ten sposób powstawaniu tzw. pajączków;
  • wyciąg z aceroli - bogaty w witaminę C silny antyoksydant przeciwdziałający starzeniu się skóry, intensywnie nawilża i uelastycznia naskórek, jest naturalnym filtrem UV, wykazuje właściwości łagodzące i rozjaśniające, wzmacnia też naczynia krwionośne;
  • olej migdałowy - zmiękcza i wygładza naskórek, ujędrnia i uelastycznia skórę, opóźniając procesy starzenia;
  • ocet owocowy - skomponowany na bazie octu jabłkowego oraz ekstraktów z jabłka, moreli i brzoskwini) działa peelingująco i odmładzająco na skórę. Redukuje przebarwienia oraz plamy powierzchniowe na naskórku;
  • wyciągi ze skórki cytrynowej - dodaje witalności i odświeża;
  • kompleks ekstraktów z kasztanowca, owsa i pszenicy - uelastycznia skórę i jej naczynia włosowate, odświeża, nawilża i przywraca skórze witalność;
  • kompleks ekstraktów w kłącza irysa, czerwonego żeńszenia i czerwonej winorośli - działa przeciwrodnikowo. Stymuluje odnowę naskórka, napina go, uelastycznia i odmładza, rewitalizuje i rozświetla zmęczoną skórę twarzy;
  • ekstrakt z owoców żurawiny - ma silne właściwości przeciwutleniające i ściągające, tonizuje i odżywia;
  • kwas wyciąg z białej herbaty i liści aloesu, kwas hialuronowy i witamina B5 - łagodzą podrażnienia, ujędrniają, działają przeciwstarzeniowo, regenerują i nawilżają skórę.

Tonik z kolei zamknięto w butelce z ciemnego plastiku o pojemności 200 ml z zamknięciem na klik. Pierwsze co uderza po wylaniu odpowiedniej ilości produktu na płatek kosmetyczy to bardzo silny, mocno octowy zapach z jabłkową nutą. Myślę, że dla osób z wrażliwym nosem może być to niedogodnością. Tonik ma wodnistą konsystencję i rzeczywiście przy regularnym stosowaniu rozjaśnia koloryt cery, a nawet przebarwienia po wypryskach. Z drugiej jednak strony jest dość intensywny w swoim działaniu - uaktywnił moje uśpione naczynka, przez co nie byłam w stanie używać go codziennie. Przeszłam zatem na stosowanie dwa razy w tygodniu, wieczorem i w takim rytmie sprawdził się na mojej suchej cerze o wiele lepiej - przywracał jej blask, rozjaśniał i odświeżał.

W sklepie internetowym marki za butelkę toniku przyjdzie nam zapłacić 76 zł/200 ml KLIK.

INCI: Aloe Barbadensis Leaf Water**, Acetum**, Polysorbate 80**, Prunus Armeniaca Fruit Extract**,Prunus Persica Fruit Extract**, Pyrus Malus Fruit Extract**, Glycerin**, Sodium Hyaluronate**, Aqua,Citrus Medica Limonum Peel Extract*, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Polyglyceryl-4-Caprate**,Potasium Sorbate, Sodium Benzoate, Camellia Sinensis Leaf Extract**, Iris Florentina Root Extract**,Panax Ginseng Root Extract**, Vitis Vinifera Leaf Extract**, Castanea Sativa Seed Extract**, Avena Sativa Kernel Extract**, Triticum Vulgare Germ Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*,Malpighia Punicifolia Fruit Extract**, Panthenol, Parfum**, Hexyl Cinnamal**, Cinnamal**
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

57 komentarzy:

  1. na moją mieszaną cerę obydwa produkty działają bardzo dobrze, używam ich rano. Forma dozowania żelu jest fatalna, ale wybaczam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tonik pokazał swą "moc" i musiałam trochę przystopować... Żel bardzo na plus :)

      Usuń
    2. też jestem mieszana i lubię jabłka ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Phenomé bardzo dba o dobór składników, to prawda :)

      Usuń
  3. Nie miałam ale mam krem do demakijażu i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do demakijażu powiadasz? To taki produkt w stylu mleczka do demakijażu? Oczy też nim zmywasz?

      Usuń
  4. Kusi mnie ta seria jak żadna inna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W serii jest sporo produktów, więc jest w czym wybierać :) Coś kusi Cię szczególnie?

      Usuń
  5. to mnie zaskoczyłaś tym, że tonik uaktywnia naczynka. niesamowicie się napaliłam na niego i przy najbliższej okazji chciałam go zakupić, ale teraz się tego trochę boję... a żel mam, lubię, ale wkurza mnie ten otwór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje naczynka są bardzo wrażliwe, wiele kosmetyków je podrażnia. U Ciebie może być inaczej :) Szkoda, że tonik już mi się skończył, bo podesłałabym Ci odlewkę.
      Otwór jest denerwujący, trzeba z nim uważać.

      Usuń
  6. Hah! ale się zgrałyśmy z tematyką posta - u mnie ten sam żel, swoją drogą, genialny:)

    Wszystkiego dobrego Daga, ściskam Was gorąco:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telepatia Iwonko :)
      Dobra wieść się rozniosła? ;) Dziękujemy Kochana :*

      Usuń
    2. Chyba tak:)
      Wiesz, lubimy i odwiedzamy te same osoby :) a przy okazji już wiem o co chodziło z tym retinolem :)

      Usuń
    3. No tak, hehe ;) Jakoś tak publicznie się nie ogłaszałam tylko czasem ten temat jest nieunikniony, no a tajemnicy z tej dobrej wieści nie robię :)

      Usuń
  7. Jej świetne kosmetyki ;) jeszcze takich nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten tonik od razu wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przy Twojej cerze mogłabyś być z niego zadowolona :)

      Usuń
  9. Tonik bym wzieła, to któraś już pozytywna jego recenzja, na jaką się natykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz go wypróbować Elle :)

      Usuń
  10. Jeszcze przede mną ;) ale jakoś dawno nie robiłam zamówienia ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jeśli masz możliwość to sięgnij najpierw po próbki :)

      Usuń
  12. Tonik bardzo mi przypadł do gustu, ale też wyraźnie czułam w nim ocet :) Żelu używam od niedawna, więc jeszcze nie mam zdania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocet wyraźnie daje po nosie ;) Mamy inne cery, więc odbiór kosmetyków też jest inny.

      Usuń
  13. Zaciekawił mnie żel do mycia twarzy :) no i jabłko rzecz jasna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłko opyliłam ze smakiem zaraz po zdjęciach :)

      Usuń
  14. Uwielbiam kosmetyki Phenome za ich świetne działanie i zawsze poluję na nie w promocjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy podczas promocji to u mnie podstawa ;)

      Usuń
  15. ta marka kusi mnie niesamowicie, póki co miałam tylko masło do ciała, ale czuję niedosyt i koniecznie muszę skusić się jeszcze na coś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które konkretnie masło miałaś? Phenomé uzależnia, to fakt ;)

      Usuń
  16. Też jestem naczynkowcem więc raczej odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej sięgnąć po próbkę przed zakupem pełnego wymiaru i sprawdzić co i jak :)

      Usuń
  17. Pisałam już chyba u Ciebie, że nie bardzo mi po drodze z pielęgnacją do twarzy od Phenome! Ciało mogłabym myziać, bo peelingi, masła, kremy do łapek są super! Jednak produktów do twarzy póki co unikam. Może niepotrzebnie, a może kiedyś się przełamię. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pisałaś mi o tym "uprzedzeniu" Marti ;) Ja początkowo też używałam jedynie kosmetyków do ciała i włosów, ale z czasem wypróbowałam i pielęgnację twarzy. Udało mi się wyłuskać prawdziwe perełki - krem Luscious i peeling enzymatyczny! Także warto czasem się przełamać ;)

      Usuń
  18. Jeśli seria będzie jeszcze w sprzedaży za kilka miesięcy, to kupię jakiś produkt z tej serii. Aktualnie używam do rozjaśnienia serum z kwasami Bielendy i sprawuje się genialnie, więc poczekam, aż się skończy (a szybko to nie nastąpi, bo jest niesamowicie wydajne) i przetestuję coś z jabłuszkiem. :))

    P.S. Smakowite zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria ma pewno będzie w sprzedaży, bo to nie jest limitka :)

      Usuń
  19. Uwielbiam domowej roboty tonik z octem jabłkowym. Śmierdzi okropnie, ale wspaniale działa na cerę. Dlatego pewnie z tymi produktami też bym się polubiła, zwłaszcza z żelem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, jeśli lubisz octowe miksturki to jest prawdopodobne, że się polubicie :)

      Usuń
  20. Chciałam wypróbować tą serię, ale z moją bardzo suchą i wrażliwą cerą dałam sobie finalnie spokój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiem Ci szczerze, że to może i lepiej. Choć z drugiej strony może warto sięgnąć po próbki :)

      Usuń
  21. Ty zawsze pokazujesz produkty, które sa poza moim zasięgiem. Mam wrażenie, że ten duet mógłby się u mnie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest, że to co niedostępne kusi najbardziej :)

      Usuń
  22. Mam coraz większą ochotę na te jabłuszka od Phenome. Myślę, że mogłyby się świetnie sprawdzić przy mojej po ciążowej pielęgnacji, którą staram się teraz jakoś sensownie zaplanować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twoja cera będzie potrzebowała rewitalizacji i rozjaśnienia to być może to dobry pomysł :)

      Usuń
  23. Swego czasu The Secret Soap Store miał taka jabłkowa maskę , pięknie pachniała i wygladała jak mus jabłkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam o istnieniu takowej maski :)

      Usuń
  24. Jak tylko będę miała okazję byc w Wawie albo Katowicach kupię tę serię, bo marka Phenome uwiodła mnie już kilkoma produktami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielisz się swoimi ulubieńcami Phenomé? :)

      Usuń
  25. Dziś dostała od Iwonki próbkę kremu na noc z tej serii i pachnie cudownie! :) Jestem bardzo ciekawa, jak moja skóra tego cudaka przyjmie. Sama zakupów nie planuję, bo to dość wysokie ceny jak dla mnie, ale cieszę się, że kosmetyki tak dobrze się u Ciebie sprawdziły.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jaki masz rodzaj cery, wszystko od tego zależy :) Próbki pozwalają poznać produkt bez wydawania sporej sumki :)

      Usuń
  26. Same dobroci dla cery z tego co widzę :) Tylko te uaktywnione naczynka z deka mnie odstraszają ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jaką masz cerę ;) Moje naczynka rzadko ulegają podrażnieniom, no ale zdarza się niestety...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.