sobota, 11 czerwca 2016

Fitomed Koncentrat nawilżający z liposomami

Zdarza Wam się czasem kupić jakiś produkt nawilżający, użyć go i poczuć zawód, że to jednak nie to, że za słabo nawilża? Myślę, że takie sytuacje dopadają najczęściej osoby o suchej cerze czy skórze ciała. Sama należę do obu wspomnianych grup, więc wiem, co mówię. Są też takie dni, że po prostu nasza skóra potrzebuje większej niż zwykle dawki nawilżenia. W ostatnim czasie trafiłam na produkt, który pomaga mi w takich sytuacjach!



Koncentrat nawilżający z liposomami Fitomed (100 ml/16 zł) KLIK stanowi zawiesinę liposomów z wyciągami z aralii (żeń-szenia syberyjskiego), siemienia lnianego, lukrecji, nasturcji o biostymulującym i nawilżającym działaniu. Oprócz składników ziołowych koncentrat zawiera substancje o znaczącym działaniu nawilżającym (hialuronian sodu, D-panthenol, glukoza, sól magnezu PCA). Sam preparat to bezzapachowa i bezbarwna ciecz. Produkt znajduje zastosowanie jako składnik nawilżający w lotionach, kremach, serum, hydrożelach do cery wymagającej bardziej intensywnego nawilżenia, oraz balsamach do ciała w stężeniu 5-20%.
Osobiście stosuję ten produkt na oko ;) Na przykład dodaję do toniku 2-3 krople i od razu po przetarciu twarzy wacikiem, odczuwam tę charakterystyczną ulgę. Albo mieszam porcję balsamu/masła do ciała z kilkoma kroplami koncentratu i wsmarowuję w ciało. Ten produkt naprawdę podnosi poziom nawilżenia w skórze! Warto zaopatrzyć się w taki ulepszacz.


INCI: Aqua, Herb Extracts (25%): Aralia Nudicaulis, Linum Usitatissimum, Glycyrrhiza Glabra, Tropaeolum Majus, Glycerin, Lecithin (2%), D-panthenol (4%), Sorbitol, Glucose, Silkaminoacids, Trilaureth-4-phosphate, Lactic Acid, Sodium Hyaluronate, Diazolidynyl Urea, Magnesium Pca, Phenoxyethanol, Ethylhexyglycerin.

środa, 8 czerwca 2016

Masło shea - porównanie trzech produktów || Fitomed, Ministerstwo Dobrego Mydła, Nacomi

Czyste masło shea wprowadziłam do swej pielęgnacji dopiero w tym roku! Szkoda, że tak późno, bo to naprawdę wspaniały kosmetyk dla sucharków. Niemniej bardzo się cieszę z tego faktu i korzystam ile mogę. Obecne w maśle kwasy tłuszczowe (oleinowy, stearynowy, palmitynowy i linolenowy) są niemal identyczne z kwasami tłuszczowymi znajdującymi się w warstwie rogowej naskórka, dlatego karite jest dobrze tolerowane przez skórę. Masło shea wykazuje także działanie filtrujące szkodliwe promienie UV (naturalny filtr przeciwsłoneczny o faktorze 3-4), chroni skórę od wiatru i zimna, uszczelnia naskórek, zmniejsza parowanie wody i podnosi poziom nawilżenia. Nie jest komedogenne, działa łagodząco i kojąco również na cerę trądzikową i tłustą. Szczególnie korzystnie działa na skórę suchą, spierzchniętą i dojrzałą. Masło shea jest dobrze tolerowane przez dzieci, alergików oraz osoby z dermatozami, odparzeniami oraz atopowym zapaleniem skóry. Goi drobne ranki i pęknięcia naskórka, łagodzi zaczerwienienia i oparzenia, w tym posłoneczne. Kobietom ciężarnym zaleca się stosowanie masła karite jako naturalnego balsamu uelastyczniającego skórę. Masło shea można nabyć w wielu sklepach internetowych. W sprzedaży jest także ogrom produktów na bazie mała shea. Dziś opowiem Wam o dwóch "czystych" masłach karite i jednym balsamie na jego bazie.


Produkty Ministerstwa Dobrego Mydła i Fitomed to czyste, surowe masło shea. To z Ministerstwa pochodzi z Ghany i kosztuje 15 zł za 50 g. Mój słoiczek z ciemnego szkła zawiera dość twarde masło o białawym kolorze i ledwo wyczuwalnym, orzechowym (?) zapachu. Wersja z Fitomed aktualnie sprzedawana jest w innym słoiczku, ale wciąż zawiera 45 g produktu i kosztuje 10 zł KLIK. Struktura jest nieco bardziej miękka niż tego z Ministerstwa, całkowicie bezwonna i bardziej biała. Jeśli chodzi o właściwości pielęgnacyjne to oba produkty spisują się wspaniale, nie widzę pomiędzy nimi żadnej różnicy. Świetnie nawilżają i natłuszczają skórę, a także pięknie podkreślają opaleniznę! Lubię, lubię i jeszcze raz lubię!




Z kolei Masło shea z olejem macadamia marki Nacomi (100 g/17 zł) w wersji zapachowej pomarańcza to już inny niż powyższe produkt, który wcale nie ustępuje im miejsca. To naturalny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji całego ciała, polecany dla wszystkich typów skóry. Doskonale nawilża, ma silne działanie antycellulitowe i ujędrniające. Dzięki wysokiej zawartości olejku pomarańczowego, regeneruje i poprawia kondycję problematycznych partii ciała - brzucha, ud oraz pośladków. Wyciąg ze skórek pomarańczowych jest składnikiem oczyszczającym i przeciwbakteryjnym, dlatego bezpiecznie mogą go używać osoby mające skłonności do trądziku. Olej macadamia jest doskonałym sprzymierzeńcem w walce z pomarańczową skórką, posiada silne właściwości wygładzające i nawilżające. Masło doskonale nadaje się do masażu aromaterapeutycznego, a intensywny aromat pomarańczy pobudza zmysły i pomaga się zrelaksować. Zapach tego masła jest nieziemski i niezwykle naturalny - po prostu świeży sok z pomarańczy! Świetnie pielęgnuje, natłuszcza nieco bardziej niż czyste masło karite. Jest zbite, ale miękkie. 

Cała trójka świetnie się u mnie spisuje. Będę wracać do wszystkich trzech produktów. W zalezności od nastroju, sięgam albo po bezzapachowe masło shea albo po pomarańczowy balsam. Jeśli chodzi o produkt marki Nacomi to dostępne są także inne wersje zapachowe, np. grecka czy wanilia brzmią świetnie!

INCI: Butyrospermum Parkii Butter,  Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Citrus Dulcis Oil, Limonene, Linalool, Citral, Citronellol.

Od góry masło shea Ministerstwo Dobrego Mydła, od lewej Masło shea z olejkiem makadamia Nacomi, po prawej masło shea Fitomed.

czwartek, 2 czerwca 2016

Foltene Szampon do wrażliwej skóry głowy

Szampon do włosów to kosmetyk, którego używa każdy, prawda? Niby zwykły szampon, a jak wiele może zdziałać lub... zepsuć. Od dłuższego czasu celuję w kosmetyki naturalne, które nie zawierają drażniących substancji czynnych. Służą one moim kosmykom i nie podrażniają skalpu. Cenię sobie także produkty apteczne i o jednym z nich dziś Wam opowiem.  





Szampon do wrażliwej skóry głowy Foltene (200 ml/ok. 20 zł w aptekach) zawiera witaminę F i alantoinę. Preparat posiada właściwości nawilżające i dermoprotekcyjne. Nie zawiera SLS, parabenów, pochodnych ropy naftowej i silikonów. Opracowany specjalnie do mycia wrażliwej skóry głowy. Dokładnie myje włosy nie podrażniając delikatnej skóry głowy. Witamina F nawilża trzon włosa i poprawia jego kondycję. Alantoina, dzięki właściwościom nawilżającym i ochronnym, głęboko nawilża i odżywia włosy oraz skórę głowy. Szampon mogą stosować kobiety w ciąży, po porodzie, karmiące. Nie zawiera substancji przenikających do krwioobiegu. Dzięki delikatnej formule szampon można stosować codzienne. Może być stosowany do wszystkich typów włosów.
Szampon faktycznie powoduje, że włosy i skóra głowy stają się dobrze nawilżone i odzyskują zdrowy wygląd. Do tego czupryna jest lekka i odbita od nasady, a przy tym gładka i okiełznana. Zauważyłam także, że stosowanie szamponu przedłuża świeżość włosów, więc kolejny plus. Preparat słabo się pieni, ale mimo to dość łatwo rozprowadzić go na włosach i skórze głowy. Zapach określiłabym jako neutralny, lekko kwaśny. Produkt bardzo mocno przypadł mi do gustu i mam ochotę poznać pozostałe produkty marki, mi.in. szampon wzmacniający przeciw wypadaniu dla kobiet czy kurację wzmacniającą do rzęs i brwi. Znacie Foltene?



INCI: Aqua (Water), Disodium Cocoamphodiacetate, cocoamidopropyl betaine, peg-10 olive glycerides, peg-90 glyceryl osostearate, sodium chloride, sodium lauroyl glutamate, laureth-2, allantoin, linseed acid, polysorbate 20, ethoxydiglycol, lactic acid, parfum (fragrence), imidazolidinyl urea, hexyl cinnamal, magnesium nitrate, disodium edta, limonene, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone.

niedziela, 29 maja 2016

Le'Maadr Łagodząca i nawilżająca woda micelarna do demakijażu

Demakijaż to podstawa w pielęgnacji każdej cery! Tak wiele powiedziano już na ten temat, ale wciąż warto o tym przypominać. Sama stosuję trzy kroki w demakijażu. Po pierwsze zmywam płynem micelarnym całą twarz, łącznie z oczami, szyję i dekolt. Po drugie myję twarz łagodnym kremem/żelem. Na koniec traktuję całą twarz, szyję i dekolt tonikiem. Ostatnio, po lekturze bardzo ciekawego postu w temacie demakijażu u Juicy Beige KLIK, planuję wprowadzić dodatkowy czwarty etap polegający na oczyszczeniu twarzy olejkiem/balsamem/masłem. Jeśli chodzi o płyny micelarne to stosuję zamiennie różne, z tym, że celuję w te nawilżające. Dziś opowiem Wam o Łagodzącej i nawilżającej wodzie micelarnej do demakijażu aptecznej marki Le'Maadr.


Łagodząca i nawilżająca woda micelarna do demakijażu Le'Maadr (dostępna w aptekach, 500 ml/ok. 30 zł) to produkt przeznaczony do wszystkich typów skóry, zwłaszcza wrażliwej i suchej. Według producenta produkt łagodzi podrażnienia i zmywa makijaż, a aktywne składniki nawilżają i trwale poprawiają witalność skóry. Micel jest zalecany po pilingu, depilacji, zabiegach kosmetycznych - nie zawiera parabenów.  Specjalistyczna woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu, zawierająca substancje nawilżające i łagodzące, m.in. allantoinę, d-panthenol, aloes. Łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia i uczucie dyskomfortu. Skóra jest odpowiednio nawilżona, staje się gładka i elastyczna.

Wiecie co? Ten produkt to najlepsza woda micelarna z jaką miałam do czynienia! Jest bezzapachowa, to na pewno ogromna zaleta dla wrażliwych nosów. Wspaniale zmywa makijaż (używam lekkiego podkładu/kremu BB, różu, tuszu niewodoodpornego, błyszczyka bądź pomadki). Rzeczywiście nawilża skórę i przyjemnie ją łagodzi, a przy tym nie pozostawia na skórze klejącej warstwy. Po demakijażu nie muszę natychmiast nakładać kremu, aby zniwelować uczucia ściągnięcia. Do tego otwór w butelce jest idealnej wielkości, nic nie chlapie i nie wylewa się poza wacik. Na pochwałę zasługuje także wydajność produktu. Po prostu hit! Wypróbujcie koniecznie! Znacie produkty Le'Maadr?



INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Glycerin, Panthenol, Poloxamer 184, Allantoin, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Lodopropynyl Butylcarbamate

poniedziałek, 23 maja 2016

Lee Stafford Miracle Shine Spray

Wspominałam już kilkukrotnie na blogu, że moja stylizacja włosów ogranicza się naprawdę do minimum, a często pomijam ją całkowicie. Nie suszę włosów suszarką, nie prostuję ich ani nie kręcę. Po prostu odpowiednie strzyżenie wystarczy, abym czuła się w swojej czuprynie dobrze. Czasem zdarza się jednak, że sięgam po olejki nabłyszczające czy pianki/pasty dodające kosmykom objętości. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w arganowy spray nabłyszczający marki Lee Stafford, o którym Wam dziś opowiem.


Producent zapewnia, że dzięki Miracle Shine Spray (200 ml/ok. 69 zł w drogeriach Hebe) uzyskamy efekt najbardziej gładkich, jedwabistych i zdrowych włosów, jakie kiedykolwiek widziałaś :) Olej arganowy to bogaty, odżywczy olej pochodzący z Maroka. Zawiera wiele składników odbudowujących włosy, co sprawia, że włosy stają się super zdrowe. Ta luksusowa, lekka mgiełka nabłyszczająca bez silikonów, zawierająca kompleks PRO-ARGAN™, to doskonałe wykończenie uzupełniające linię produktów z marokańskim olejem arganowym. Spray należy rozpylić na suche włosy z odległości ramienia. Aplikacji towarzyszy intensywny, słodkawo-dymny zapach inspirowany aromatami Maroka, który dość szybko ulatnia się z kosmyków. Mnie ta woń bardzo odpowiada! Włosy po rozpyleniu na nie preparatu faktycznie zyskują na blasku i jedwabistości. Są miękkie i lekko usztywnione, ale bez efektu lakieru do włosów. Miracle Shine Spray to taki błyskawiczny upiększacz do włosów, który nie obciąża kosmyków. Efekt blasku i miękkości utrzymuje się na moich kosmykach do kolejnego mycia czyli dwa dni. Preparat używany okazjonalnie nie spowodował przesuszenia włosów.

Znacie kosmetyki Lee Stafford? Macie wśród nich swoich ulubieńców?



INCI: Butane, Isododecan, Alcohol Denat., Propane, Isobutane, Cetearyl Ethylhexanoate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Linalool, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Geraniol.

czwartek, 19 maja 2016

Zielone Laboratorium Jędrne Ciało

Zielone Laboratorium to polska marka stworzona przez Sylwię Dziegieć i Aleksandrę Dziegieć. Kosmetyki, które produkują, są całkowicie wegańskie. Nie zawierają składników ani zanieczyszczeń pochodzenia zwierzęcego. Stworzenie w pełni wegańskich produktów wymaga determinacji i jest możliwe tylko dzięki zaangażowaniu w cały proces – od komponowania receptury po wybór etycznych środków transportu. Dziewczyny, jako weganki, nie pozwalają sobie na żadną taryfę ulgową.


Spośród ciekawego asortymentu Zielonego Laboratorium, na pierwsze spotkanie wybrałam zestaw Jędrne Ciało KLIK czyli Krem do mycia ujędrniająco-regenerujący z aloesem i olejkiem pomarańczowym oraz Balsam do ciała ujędrniająco-wzmacniający z formułą Body3 Complex.


Krem do mycia ujędrniająco-regenerujący z aloesem i olejkiem pomarańczowym (250 ml/42 zł) KLIK czyli połączenie środka myjącego z lekkim balsamem to świetny pomysł. Kosmetyk dzięki temu ma przyjemną konsystencję, łagodnie się pieni, nie podrażnia, chroni przed nadmierną utratą wilgoci. Subtelnie pachnie pomarańczą i jaśminem, nie kłóci się z innymi zapachami. Skóra jest po nim nawilżona i oczyszczona bez żadnych podrażnień. Butelka z kremem do mycia bardzo efektownie wygląda – w jasnobłękitnej masie są zatopione niebieskie drobinki luffy, które podczas mycia rozpuszczają się i delikatnie masują ciało. Krem do mycia ciała przeznaczony do codziennego stosowania, stworzony na bazie roślinnych substancji myjących. Olejki eteryczne i żel aloesowy oczyszczają i delikatnie masują ciało wspomagając mikrocyrkulację, skóra staje się bardziej jędrna i elastyczna.

Produkt świetnie poradził sobie z moją suchą i wymagającą ujędrnienia skórą! Po pierwsze zapach - pomarańczowy z ziołową nutą, jest mocno energetyzujący i pobudzający, to lubię. Po drugie produkt faktycznie przyjemnie nawilża już podczas mycia. Łagodnie się pieni i lekko pobudza krążenie dzięki zawartości drobinek luffy. Do tego wszystkiego ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny.

Skład: 
Aqua - medium, rozpuszczalnik
Cocoamidopropyl Betaine - roślinny składnik myjący
Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Chloride - roślinny składnik myjący
Glycerin - humektant - czyli czynnik nawilżający i zatrzymujący wodę w skórze
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glycerine, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sucrose Laurate, Aqua, Sucrose Stearate - naturalne oleje roślinne i emulgatory, odpowiedzialne za kremową konsystencję żelu
Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z aloesu
Alcohol Denat. - czynnik zwilżający
Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, D-limonene - naturalny olejek pomarańczowy, wraz z alergenami, które w nim występują
Parfum, Amyl Cinnamal - olejek jaśminowy, wraz z alergenami, które w nim występują
Tocopherol - witamina E
Phytic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Sodium Benzoate - naturalny czynnik chelatujący, wspomaga działanie konserwantu
Xanthan Gum - naturalny zagęstnik
Potassium Sorbate, Sodium Benzoate - konserwant
Citric Acid - kwas cytrynowy, czynnik regulujący pH
Luffa Cylindrica, CI 74160 - niebieskie drobinki luffy


Balsam do ciała ujędrniająco-wzmacniający z formułą Body3 Complex (250 ml/50 zł) KLIK to szybko wchłaniający się preparat wzbogacony o formułę Body3 Complex™, skutecznie walczącą z cellulitem i rozstępami. Masło shea i proteiny owsa odżywiają i chronią skórę. Olejek i ekstrakt cytrynowy działają przeciwstarzeniowo, aktywując procesy regeneracji skóry. Masło shea i proteiny owsa odżywiają i chronią skórę. Olejek i ekstrakt cytrynowy działają przeciwstarzeniowo, aktywując procesy regeneracji skóry.

Balsam do ciała również bardzo mocno przypadł mi do gustu! Jego gęsta, ale szybko wchłaniająca się konsystencja świetnie sunie po ciele i czyni skórę jędrniejszą i bardziej zbitą. Przy tym balsam wspaniale nawilża i odżywia, co jest rzadkością w przypadku kosmetyków ujędrniających, także wielki plus. Zapach preparatu jest tożsamy z kremem pod prysznic - cytrusowy z nutą ziołową, baaardzo przyjemny i pobudzający.

Zielone Laboratorium bardzo miło powitało mnie w swych progach duetem Jędrne Ciało! Mam ochotę na więcej! 

Skład:
Aqua - rozpuszczalnik, medium
Caprylic/Capric Triglycerides - naturalny, roślinny emolient, natłuszczający skórę
Glyceryl Stearate SE - Zagęstnik
Cetearyl Alcohol - zagęstnik, nadaje skórze miękkość
Myristyl Myristate - emolient, działa natłuszczająco
Glycerin - humektant - czynnik nawilżający, zatrzymujący wodę w skórze
Glyceryl Stearate Citrate - emulgator
Citrus Limon Fruit Extract - ekstrakt z cytryny, ecocertyfikowany
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax - wazelina roślinna
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter - masło shea
Panthenol - prowitamina B5, działa łagodząco, kojąco, nawilżająco
Methylpropanediol, Caprylyl Glycol, Phenylpropanol - naturalny czynnik konserwujący
Hydrolyzed Oats - proteiny owsa, działają nawilżająco, uelastyczniająco, wygładzająco
Bentonite, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Persea Gratissima Fruit Extract - Body3 Complex, jest unikalnym kompleksem kosmetycznym, którego potrójne działanie ma na celu walkę z cellulitem oraz rozstępami jednocześnie zapewniając skórze jędrność.
Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, D-Limonene - naturalny olejek grapefruitowy, wraz z alergenami, które w nim występują
Citrus Limonum Oil, Citral, D-Limonene, Linalool - naturalny olejek cytrynowy, wraz z alergenami, które w nim występują
Phytic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Sodium Benzoate - naturalny czynnik chelatujący, wspomaga działanie konserwantów
Xanthan Gum - naturalny zagęstnik
Potassium Sorbate, Sodium Benzoate - Konserwant
Jojoba Esters, Tocopheryl Acetate, Ultramarines CI 77007 - niebieskie kuleczki jojoba z witaminą E

poniedziałek, 16 maja 2016

Caramance Woda termalna z dodatkiem wody różanej i aloesu

Wody termalne lubię i używam nieprzerwanie od kilku lat. Służą mi właściwie cały rok - latem na plaży, w ogrodzie, w domu podczas pielęgnacji z użyciem glinek czy w podróży. Lubię te z atomizerem, który rozpyla mgiełkę. Od jakiegoś czasu w mojej łazience gości woda termalna włoskiej marki Caramance, z dodatkiem aloesu i wody różanej, o której Wam dziś opowiem


Caramance Woda termalna z dodatkiem wody różanej i aloesu (400 ml/ok. 30 zł, dostępna w drogeriach) jest dedykowana szczególnie skórze suchej, poszarzałej, wymagającej regeneracji. Zgodnie z obietnicą producenta, napina i regeneruje skórę, jak również zapobiega procesowi starzenia. Delikatnie pachnie różami. Sam zapach jest przyjemny, delikatny, nie utrzymuje się na skórze zbyt długo. Skóra, po aplikacji wody, staje się miękka i gładka, lekko napięta. Niestety atomizer nie dozuje mgiełki, więc warto zachować odpowiednią odległość od twarzy przy aplikacji. Produkt jest bardzo wydajny. Caramance to dobra jakościowo woda termalna, która stanowi ciekawą zapachowo alternatywę dla aptecznych, bezwonnych produktów tego typu.




INCI: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Nitrogen, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.