Na początek kilka słów o Peelingu enzymatycznym (100 ml/33 zł) KLIK. To preparat o konsystencji delikatnego kremu, zawiera enzymy pozyskiwane z ananasa (bromelainę) i papai (papainę).
Służy do oczyszczania skóry z martwych komórek naskórka. Mogą go używać osoby także osoby z cerą wrażliwą i naczyniową. Produkt delikatnie, świeżo pachnie i dobrze aplikuje się na twarz. Początkowo może lekko szczypać/mrowić, co jednak po chwili ustępuje. Po
zastosowaniu peelingu (stosuję go 1-2 razy w tygodniu) skóra jest wygładzona, rozjaśniona, nawilżona i
lekko napięta. Nie ma tu mowy o jakimkolwiek podrażnieniu czy ściągnięciu. Warto wypróbować ten preparat!
Kolejnym produktem, który stosowałam była Delikatna pianka o naturalnym pH – 5,5 (150 ml/34 zł) KLIK, do oczyszczania twarzy i oczu.
Baza myjąca, pozbawiona mydła, SLES i SLS głęboko i jednocześnie
łagodnie zmywa zanieczyszczenia, a ekstrakty z mydlnicy i nagietka
redukują podrażnienia. Pianka pozostawia skórę idealnie czystą i
odświeżoną, bez podrażnień i ściągnięcia skóry. Preparat ładnie domywa także resztki makijażu, choć stosuję go głównie do porannego oczyszczania. Jedyny mankament tej pianki to pompka - niby dozuje przyjemną w użyciu "chmurkę", ale strasznie ciężko "chodzi". Niemniej lubię ją bardzo za delikatność w działaniu.
Czas na mój hit czyli Bezalkoholowy tonik żelowy z kwasem migdałowym (200 ml/44 zł) KLIK o unikalnych własnościach
wygładzających i rozjaśniających. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery,
również delikatnej, naczyniowej i z przebarwieniami. Dzięki zawartości
kwasów wspomaga usunięcie obumarłych komórek naskórka, ujednolica
koloryt cery i utrzymuje florę bakteryjną skóry w równowadze. Nie
podrażnia i nie piecze. Receptura toniku zawiera:
- kwas migdałowy – o silnym działaniu oczyszczającym i rozjaśniającym;
- glukonolakton – o działaniu przeciwzapalnym (wycisza grę naczyniową);
- kwas laktobionowy – chroni skórę przed wolnymi rodnikami, likwiduje stany zapalne i doskonale nawilża;
- hialuronian sodu, pantenol – działają kojąco i nawilżająco.
Tonik ma żelową, aptecznie pachnącą postać. Dozuję codziennie wieczorem jedną pompkę na wacik i szybko przecieram twarz (zapach nie uprzyjemnia tego momentu niestety). Używam tego produktu od około dwóch miesięcy i w tym czasie stan mojej cery uległ bardzo dużej poprawie. Z czoła zniknęły wszelkie grudki, a o niespodzianki naprawdę bardzo trudno. Tonik absolutnie nie przesusza, a wręcz odwrotnie, mam wrażenie jakby nawadniał cerę. Toniku można używać także latem, więc to wygodne, bo właśnie latem moja cera lubi sypnąć niespodziankami. No i ogromna wydajność to kolejna zaleta tego produktu. Hit, wypróbujcie koniecznie!
Do porannego oczyszczania cery lubię używać produktów o przyjemnym, odświeżającym zapachu. Ultra-lekkie mleczko witaminowe (200 ml/34 zł) KLIK takie właśnie jest. Do tego przyjemna, lekka, płynna konsystencja, którą łatwo zmyć przy pomocy wody, bo tak właśnie zaleca producent. Mleczko pozostawia skórę czystą, miękką, odświeżoną i nie obciążoną tłustym filmem. Preparat
zawiera lekki olejek z nasion słonecznika, Rovisomy®ACE Plus, witaminy
B3, B6, tocotrienole. Polecam gorąco!
I na koniec Rozświetlający tonik witaminowy (200 ml/32 zł) KLIK, który swego czasu poleciła mi Iwona. To rozświetlający produkt o przyjemnym owocowym zapachu dla każdego rodzaju
cery, szczególnie szarej i zmęczonej. Tonik
zawiera: 5% kwas mlekowy, ekstrakt z limonki, Rovisomy®ACE Plus,
pantenol. Preparat jest dla mnie dopełnieniem mleczka, o którym pisałam powyżej. Doskonale usuwa zanieczyszczenia,
rewitalizuje i rozjaśnia, nadając cerze zdrowy blask i gładkość. Kolejny świetny produkt marki Norel Dr Wilsz!
Okazuje się, że Norel Dr Wilsz ma w swym asortymencie naprawdę genialne produkty. Ja z kolei przekonałam się, że kwasy bardzo służą mojej cerze i nie ma się czego obawiać. Znacie tę markę? Co polecacie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz