środa, 6 lutego 2019

Miya Cosmetics Maseczki do twarzy

Czas z maseczkami do twarzy to dla mnie chwila relaksu, o którą ostatnio przy trzymiesięcznej córeczce, nieco trudniej. Niemniej nie rezygnuję z tego czasu i jeśli tylko nadarza się sposobność używam tego typu produktów. Lubię maski nawilżające, ale od oczyszczających nie stronię. Dziś post na temat dwóch masek marki Miya Cosmetics.



myPUREexpress 5-minutowa maseczka oczyszczająca z kompleksem [5% kwas azelainowy + glicyna] (50 g/34,99 zł) to delikatna, przyjemna i szybka w użyciu konsystencja, która łatwo się zmywa i nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry. Formuła z kompleksem [5% kwas azelainowy + glicyna], różową i białą glinką, olejkiem z nasion malin i jojoba, witaminą E i prowitaminą B5. Już po pięciu minutach bardzo dobrze oczyszcza i wycisza niedoskonałości. Jednocześnie bardzo dobrze nawilża i poprawia kondycję skóry. Używam jej raz, czasem dwa razy w tygodniu. Bardzo komfortowo działa, delikatnie chłodzi, nie ściąga, nie podrażnia, łatwo się zmywa. Bez silikonów, parafiny, PEG-ów, olejów mineralnych, parabenów. Przebadana dermatologicznie. Odpowiednia dla wszystkich typów skóry, także wrażliwej i trądzikowej. Testowana dermatologicznie. Nie testowana na zwierzętach. Wegańska. Polecam koniecznie wypróbować! Dla mnie hit.

INCI: Aqua (Water), Kaolin, Montmorillonite, Isostearyl Isostearate, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Potassium Azeloyl Diglycinate, Illite, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Methylpropanediol, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Alcohol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Parfum (Fragrance), Linalool.



myBEAUTYexpress 3-minutowa maseczka wygładzająca z aktywnym węglem kokosowym to ekspresowe wygładzenie, oczyszczenie i delikatne nawilżenie skóry już po trzech minutach. Przyjemna i szybka w użyciu, łatwo się zmywa i nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry. Formuła z aktywnym węglem kokosowym, białą glinką, olejkiem z pestek winogron, ekstraktem z kwiatów rumianku, witaminą E i prowitaminą B5. Przyjemnie wygładza naskórek, oczyszcza z nadmiaru sebum i codziennych zanieczyszczeń. Rozjaśnia, rozświetla i upiększa skórę. Poprawia ogólny wygląd i kondycję skóry, uspokaja zaczerwienienia, ujednolica i wyrównuje koloryt. Ta maska to dla mnie tańszy i równie dobry odpowiednik Origins Clear Improvement - Active Charcoal Mask To Clear Pores. Nawilża dużo mniej niż wersja różowa, ale za to bardziej wygładza i napina cerę. Bez silikonów, parafiny, PEG-ów, olejów mineralnych, parabenów. Przebadana dermatologicznie. Odpowiednia dla wszystkich typów skóry, także wrażliwej i trądzikowej. Testowana dermatologicznie. Nie testowana na zwierzętach. Wegańska. Tę maskę także polecam, choć gdybym miała wybrać to wolę wersję różową, pewnie ze względu na to, że mam suchą cerę.

INCI: Aqua (Water), Kaolin, Charcoal Powder, Isostearyl Isostearate, Cetearyl Alcohol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Glycerin, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Phytate, Alcohol, Parfum (Fragrance).


niedziela, 3 lutego 2019

D'Alchemy Loss of Elasticity Skin Renewer

Krem rano i wieczorem to u mnie punkt obowiązkowy. Oczywiście prócz kremu używam innych kilku produktów, niemniej krem na koniec być musi. Moja sucha cera potrzebuje otulającej warstewki, szczególnie w chłodnych miesiącach. Kilka dni temu zużyłam D'Alchemy Loss of Elasticity Skin Renewer czyli Przeciwstarzeniowy krem do cery suchej i wrażliwej. Zapraszam na recenzję.


D'Alchemy Loss of Elasticity Skin Renewer to przełomowa terapia, która łączy zaawansowane składniki, by umożliwić odwrócenie widocznych oznak starzenia się skóry. Preparat zapewnia skumulowany efekt liftingu, odżywienia, zagęszczenia i ujędrnienia skóry, pozostawiając ją elastyczną i sprężystą. Wypełnia, wygładza i spłyca głębokie zmarszczki, niweluje drobne linie i nierówności, neutralizuje aktywność wolnych rodników, odpowiedzialnych za proces starzenia się skóry. Optymalnie nawadnia od wewnątrz, zabezpieczając naskórek przed utratą wody i redukuje uczucie nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Skóra pozostaje idealnie wygładzona, elastyczna i sprężysta, przepełniona zdrowiem i młodzieńczą energią witalną. Preparat polecany szczególnie dla skóry przesuszonej i wrażliwej. Wszystko powyższe to obietnice producenta. Czy znajdują one odzwierciedlenie w rzeczywistości? Używałam kremu codziennie wieczorem. Gęsta, bogata, ale nietłusta konsystencja o intensywnym ziołowym zapachu dobrze wchłaniała się w cerę. Skóra stała się bardziej jędrna, elastyczna, ale bez efektu dogłębnego i długotrwałego nawilżenia. Tego najbardziej brakowało mi w tym produkcie. Szczerze to nie wiem do końca jak go ocenić... Poprawny to chyba najbardziej odpowiednie słowo. O wiele lepiej sprawdził się u mnie Super Rich Multi-Hydrator tej marki. 

Składniki aktywne:
  • hydrolaty: z róży damasceńskiej i oczaru - zapobiegają zmarszczkom i utracie jędrności, wygładzają i odżywia skórę, wzmacniają naczynia krwionośne, łagodzą obrzęki i podrażnienia, ujednolicają koloryt skóry.
  • wyciąg z lawendy francuskiej - działa rekonstrukcyjnie, wzmacnia kohezję komórek, dając natychmiastowy efekt liftingujący i wygładzający.
  • wyciąg z cebulek krokusa - zwiększa syntezę kolagenu i elastyny, odwraca procesy starzenia się skóry, przywracając jej sprężystość i jędrność.
  • ekstrakty z jabłka, żeń-szenia, brzoskwini, pszenicy i jęczmienia - redukują powierzchnię skóry pokrytą przebarwieniami, wyrównują koloryt naskórka, chronią skórę przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników.
  • masła roślinne: shea i shorea - zapobiegają powstawaniu zmarszczek i degeneracji komórek skóry, długotrwale i dogłębnie nawilżają oraz wygładzają skórę. Działają odżywczo, natłuszczająco i zmiękczająco.
  • oleje: arganowy, z pestek winogron i nasion lnu - ujędrniają i uelastyczniają skórę, poprawiając jej napięcie. Doskonale nawilżają, zmiękczają naskórek, redukują ilość i widoczność zmarszczek oraz odbudowują hydrolipidową barierę skóry, przyspieszając jej regenerację.
  • olejki eteryczne: różany, sandałowy, rozmarynowy, mandarynkowy, lawendowy i goździkowy - regenerują, odżywiają i nawilżają skórę, zapobiegają powstawaniu zmarszczek, kurzych łapek i przebarwień.

Znacie markę D'Alchemy?




INCI: Rosa Damascena (Damask rose) Flower Water*, Hamamelis Virginiania (Witch Hazel) Leaf Water*, Propanediol*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Glyceryl Stearate*, Squalane*, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil*, Cetearyl Alcohol*, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Oryza Sativa (Rice) Starch*, Acacia Senegal Gum*, Stearic Acid*, Glyceryl Stearate Citrate*, Aqua*, Isopropyl Isostearate*, Trehalose*, Sodium Stearoyl, Glutamate*, Pyrus Malus (Apple) Juice*, Prunus Persica (Peach) Juice*, Triticum Vulgare (Wheat) Seed Extract*, Hordeum Vulgare (Barley) Extract*, Rosa Moschata (Musk rose) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil*, Rosa Damascena (Damask rose) Flower Oil**, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Oil**, Santalum Album (Sandalwood) Wood Oil**, Citrus Reticulata (Tangerine) Peel Oil**, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil**, Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil**, Lavandula Stoechas (Lavender) Extract*, Crocus Chrysanthus Bulb Extract*, Gardenia Tahitensis Flower Extract*, Tocopherol*, Panax Ginseng Root Extract*, Sodium Phytate*, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Sodium Hydroxide, Beta-Sitosterol*, Squalene*, Sodium Benzoate, Gluconolactone*, Calcium Gluconate, Citric Acid*, Alcohol, Potassium Sorbate, Glycine Soja (Soybean) Oil*, Glycerin*, Glyceryl Caprylate*, Glyceryl Undecylenate*, Citral***, Citronellol***, Eugenol***, Farnesol***, Geraniol***, Limonene***, Linalool***

środa, 23 stycznia 2019

Miya Cosmetics My Beauty Essences

Jakiś czas temu Miya Cosmetics wprowadziła do sprzedaży aktywne esencje w lekkiej mgiełce. Mamy do wyboru dwa warianty: Coco BeautyJuice i Flower BeautyPower. Produkty są wolne od parafiny, PEG-ów, parabenów, glikolu propylenowego, olejów mineralnych, silikonów. Używam obu od ponad dwóch miesięcy, dziś czas na recenzję.



Coco BeautyJuice (100 ml/30 zł) to aktywny kompleks cennych wód i ekstraktów roślinnych wzbogacony w wodę termalną, kwas hialuronowy i witaminy. Ekstrakt z owocu kokosa nawilża, odżywia i tonizuje. Sok z aloesu łagodzi, koi, nawilża, przywraca komfort. Woda termalna dostarcza cennych mikroelementów i minerałów. Kwas hialuronowy przywraca i utrzymuje nawilżenie skóry. Prowitamina B5 i witamina B3 działają przeciwstarzeniowo, redukują drobne zmarszczki, ujędrniają.
Wygodny atomizer tworzy lekką, wodną mgiełkę, która szybko się wchłania, dostarczając skórze cennych składników, nie obciążając jej. Nie pozostawia tłustej warstwy, nie lepi się, szybko się wchłania, nie zapycha porów. Delikatnie i naturalnie pachnie kokosem. Bardzo delikatnie nawilża, wygładza, łagodzi, poprawia komfort. Używam mgiełki rano lub wieczorem po oczyszczeniu twarzy, delikatnie wklepuję opuszkami palców. Dalej stosuję kolejne kroki pielęgnacyjne. Esencję można używać na wiele sposobów: pod krem, olejek lub serum, aby wzmocnić jego działanie; zamiast kremu lub serum; jako nawilżającą bazę pod makijaż; w ciągu dnia, aby odświeżyć skórę. 
INCI: Aqua (Water), Cocos Nucifera Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Hot Spring Water), Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Panthenol, Polyglyceryl-4Laurate/Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate*, Potassium Sorbate, SodiumBenzoate, Sodium Phytate, Alcohol, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Parfum (Fragrance), Benzyl Benzoate, Coumarin


Flower BeautyPower (100 ml/29,99 zł) to podobnie jak w przypadku Coco BeautyJuice aktywny kompleks cennych wód i ekstraktów kwiatowych wzbogacony w wodę termalną, kwas hialuronowy i witaminy. Ekstrakty z peonii i hibiskusa nawilżają, odżywiają i wygładzają skórę. Hydrolat z róży rozświetla i tonizuje. Woda termalna dostarcza cennych mikroelementów i minerałów. Kwas hialuronowy przywraca i utrzymuje nawilżenie skóry. Prowitamina B5 i witamina B3 działają przeciwstarzeniowo, redukują drobne zmarszczki, ujędrniają. Do twarzy, pod oczy, na szyję i dekolt. Na dzień i na noc. Esencja zachowuje się na mojej skórze identycznie jak jej kokosowa siostra - nie pozostawia tłustej warstwy, nie lepi się, szybko się wchłania, nie zapycha porów. Tworzy lekką, wodną esencję, która szybko się wchłania, dostarczając skórze cennych składników, nie obciążając jej. Pozostawia skórę ukojoną, lekko nawilżoną. Delikatnie pachnie różą. 

Obie wersje esencji używam w roli toniku, tak mi wygodnie i z takiego stanu rzeczy jestem zadowolona. Oby na naszym rodzimym rynku więcej takich produktów - mam tutaj na myśli połączenie wyciągów roślinnych i składników aktywnych.

INCI: Aqua (Water), Rosa Damascena Flower Water, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Glycerin, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Paeonia Officinalis Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Hot Spring Water), Niacinamide, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate*, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Phytate, Alcohol Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol

piątek, 18 stycznia 2019

Dermalogica PreCleanse Balm

Codzienne oczyszczanie cery w odpowiedni dla niej sposób jest bardzo ważne. Najlepsza pielęgnacja nie da rady, gdy oczyszczanie będziemy traktować po macoszemu. O moim sposobie na ten etap pielęgnacji skóry pisałam w TYM poście. Dziś recenzja produktu marki Dermalogica - PreCleanse Balm, który otrzymałam już dobrych kilka miesięcy temu.


PreCleanse Balm (90 ml/187 zł + gumowa rękawica) to oczyszczający balsam zmieniający formułę w emulsję. Z założenia idealny dla cery suchej. Stanowi pierwszy etap Podwójnego Oczyszczanie Dermalogica, u mnie to drugi etap - po płynie micelarnym. Naturalny kompleks biolipidowy składający się ze stroli, oleju sojowego, glikolipidów i fosfolipdów ma wzmacnić barierę ochronną skóry i nawilżyć ją. Olej z pestek moreli, stanowiący bogactwo kwasów tłuszczowych, ma łagodzić skórę, ujędrnić i odżywić ją. Za odświeżenie i pobudzenie skóry odpowiadają olejki eteryczne z gorzkiej pomarańczy, trawy cytrynowej, lawendy i mandarynki. Odpowiedni do stosowania w okolicach oczu. Produkt pachnie intensywnie ziołowo. Załączona dwustronna rękawica dodatkowo wspomaga oczyszczanie skóry, usuwając martwe komórki naskórka. W składzie nie znajdziemy sztucznych aromatów i barwników.


Odpowiednią ilość balsamu należy nałożyć na rękawicę lub bezpośrednio na dłonie, wykonać delikatny masaż suchej skóry twarzy i szyi. Następnie zwilżyć delikatnie twarz ponownie przemasowując skórę w celu zmiany konsystencji preparatu w mleczko oczyszczające. Kosmetyk dokładnie zmyć wodą i zastosować preparat myjący odpowiedni do danego typu cery, aby Podwójne Oczyszczanie Dermalogica było kompletne. U mnie na koniec występuje mycie pianką bądź emulsją. Balsam świetnie rozpuszcza resztki makijażu, filtry przeciwsłoneczne, zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum, wspomagając ich usuwanie z powierzchni skóry. Brakuje mi jednak w tym produkcie działania pielęgnującego, mam tu na myśli nawilżenie, odżywienie, bo wiem, że tego typu produkty potrafią tak działać, tym bardziej, że o takim działaniu balsamu zapewnia sam producent. Ja niestety takowego nie uświadczyłam. Za taką cenę balsam powinien działać wielopoziomowo. Po zmyciu preparatu cera jest gładka, czysta, bez tłustej warstwy. Ten balsam nie porwał mnie, niestety.


INCI: Caprylic/Capric Triglyceride, C12-15 Alkyl Benzoate, Laureth-4, Hydrogenated Vegetable Oil, Ozokerite, Bis-Stearyl Dimethicone, Glyceryl Behenate, Tribehenin, Stearyl Stearate, Stearic Acid, Phospholipids, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Lavandula Hybrida Oil, Glycol Distearate, Sorbitol/Sebacic Acid Copolymer Behenate, Tocopherol, Glycolipids, Eucalyptus Staigeriana Branch/Leaf Oil, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Linalool, Citral, Limonene, Phenoxyethanol.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Miya Cosmetics myMAGICscrub Ekspresowy peeling do ciała

Peelingi do ciała to produkty, które bardzo lubię stosować, czynię to często i regularnie. Wybieram najczęściej te na bazie cukru, dość intensywnie złuszczające, o pięknym zapachu i działaniu natłuszczającym. Nie mam jednego ulubionego. Od paru tygodni stosuję nowość w szeregach marki Miya Cosmetics czyli myMAGICscrub Ekspresowy peeling do ciała.



Ekspresowy peeling myMAGICscrub (200 g/39,99 zł) to produkt na bazie naturalnych, skutecznych składników aktywnych: różowej glinki, kryształków cukru i soli, olejków z owoców dzikiej róży, kokosowego i ze słodkich migdałów. Różowa glinka oczyszcza skórę, przywracając jej witalność. Olejki z owoców dzikiej róży, kokosowy i ze słodkich migdałów nawilżają, dodają blasku, pozostawiają skórę jedwabiście gładką w dotyku. Mocno złuszcza, dzięki czemu wyraźnie wygładza, nawilża, rozświetla, dodaje blasku. Jednocześnie nie podrażnia tylko delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. Podczas aplikacji kryształki cukru i soli skutecznie usuwają martwy naskórek, wygładzają i ujędrniają skórę, wspomagając walkę z cellulitem i rozstępami. Pozostawia na ciele przyjemną, otulającą, nietłustą warstwę olejków, więc balsam czy masło będą już zbędne. Intensywnie pachnie - w moim odbiorze owocami i białymi kwiatami, bardzo ładnie. Warto nakładać peeling małymi porcjami, wówczas nie osypuje się aż tak bardzo. Scrub może być stosowany przez kobiety w ciąży w celu utrzymania dobrej kondycji i wyglądu skóry. Nie zawiera silikonów, parafiny, olejów mineralnych, PEG-ów. W 99% składa się z naturalnych składników. Nie testowany na zwierzętach, wegański. Wygodny w stosowaniu, plastikowy słoik zdobi łazienkową półkę. Za taką cenę warto wypróbować! Polecam - z uwagi na działanie i skład.




INCI: Sucrose, Sodium Chloride, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Montmorillonite, Illite, Kaolin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone.

wtorek, 8 stycznia 2019

Ministerstwo Dobrego Mydła || Hydrolat lipowy i hydrolat oczarowy

Hydrolaty powstają podczas destylacji części lub całości roślin parą wodną. Jednym słowem są to wodne wyciągi kwiatowe/ziołowe. Zatrzymują substancje aktywne roślin, z których zostały przygotowane stanowiąc idealny, naturalny sposób na odświeżenie i nawilżenie skóry. Zaleca się ich stosowanie podczas demakijażu, oczyszczania skóry lub jej nawilżenia tuż przed nałożeniem olejku lub kremu. Ich piękne, naturalne zapachy działają aromaterapeutycznie relaksując, łagodząc stres lub dla odmiany - pobudzając do działania.


Ekologiczny hydrolat z kwiatu lipy (50 ml/26 zł) wzbogacony fermentem z rzodkwi (Raphanus Sativus) to ultradelikatna, mocno łagodząca mgiełka lipowa sprowadzana z niewielkiej destylarni położonej na malowniczym południu Francji. Nawadnia, zmiękcza i koi podrażnioną skórę, łagodząc zmiany zapalne, przynosząc uczucie ulgi oraz odprężenia. Pachnie delikatnie, niemal niewyczuwalnie. Doskonale sprawdza się w pielęgnacji cery delikatnej i naczynkowej, a także jako produkt łagodzący po opalaniu lub depilacji. Przywraca prawidłowe pH skóry, delikatnie ją oczyszcza i odświeża. Peptydy pozyskiwane z rzodkwi przedłużają trwałość hydrolatu wykazując jednocześnie działanie nawilżające. Używam lipy zamiast toniku. Jest naprawdę łagodna i delikatnie nawilżająca. Przyjemnie odświeża skórę i koi zaczerwienienia. Lubię jej działanie.


Hydrolat z oczaru wirginijskiego (50 ml/26 zł) wzbogacony fermentem z rzodkwi (Raphanus Sativus) to ekologiczny hydrolat z oczaru wirginijskiego, który jest pozyskiwany z liści i gałązek, co uchodzi za bardzo istotne, ponieważ w listkach jest więcej składników aktywnych. Oczar znany jest powszechnie jako skuteczne narzędzie do walki ze stanami zapalnymi, cerą tłustą i problemową, naczynkami oraz podrażnioną skórą głowy. Hydrolat powyższy dobrze radzi sobie też z łagodzeniem podrażnień. Jako posiadaczce cery suchej ciężko ocenić mi działanie tego produktu na stany zapalne, bo z takimi borykam się niezwykle rzadko. Niemniej lubię od czasu do czasu spryskać nim twarz, tak prewencyjnie :) Jasnym jest zatem, że hydrolat lipowy u mnie wygrywa, bez dwóch zdań.


Używasz hydrolatów czy wolisz bardziej złożone pod względem składu toniki? Daj znać w komentarzu.

piątek, 14 grudnia 2018

Iossi Ryżowa piana

Oczyszczanie skóry to pierwszy etap pielęgnacji skóry równie ważny co nawilżanie czy odżywianie. Bez skutecznego oczyszczania cała reszta nie ma sensu.  To niezmiernie ważne, aby każdego wieczoru cera została dokładnie oczyszczona zarówno z typowych, dziennych zanieczyszczeń, jak nadmiar sebum czy kurz, jak również, co istotne, z wszelkich warstw makijażu, w tym makijażu oczu. W moim przypadku świetnie spisuje się trzyetapowy rytuał oczyszczający czylipłyn micelarny, olejek myjący i na koniec żel/pianka. Dziś recenzja nowości w szeregach marki Iossi czyli Ryżowej piany, a dokładniej nawilżającej, ultra delikatnej piance do mycia twarzy z zieloną herbatą, proteinami ryżu i szałwią hiszpańską.



Ryżowa piana Iossi (150 ml/73 zł) to nawilżająca, delikatna pianka do codziennego mycia twarzy, przeznaczona dla wszystkich rodzajów cer. Pianka składa się w 100% z naturalnych składników. Zawiera ekstrakty z zielonej herbaty, nagietka i lukrecji, nawilżające fermenty z bambusa, rzodkiewki i kokosa oraz oczyszczające proteiny ryżowe. Szałwia hiszpańska odpowiada za efekt anti-pollution, D-pantenol ma właściwości kojące. Składnikiem wspomagającym regenerację naskórka jest ekstrakt z alg brunatnych i kwas mlekowy. Bazą kosmetyku jest woda pomarańczowa o działaniu odświeżającym i tonizującym. Co ważne, kosmetyk charakteryzuje się pH 5,5, więc idealnie dla dobrej kondycji skóry twarzy. Pianka ma przyjemną, leciutką konsystencję i bardzo delikatnie, ziołowo pachnie. Jedna doza wystarczy, aby oczyścić twarz i szyję. Używam jej codziennie wieczorem jako ostatni etap oczyszczania. Sprawdza się w tej roli znakomicie. Bardzo dobrze oczyszcza, nie szczypie w oczy, jest łagodna, nie podrażnia i nie powoduje przesuszeń mojej suchej cery. Po zmyciu skóra jest elastyczna, lekko nawilżona. Piana jest bardzo wydajna, posłuży mi jeszcze jakieś dwa miesiące. Warto wypróbować, zaręczam!



INCI: Aqua, Citrus Sinensis Flower Water, Sodium Cocoyl Hydrolyzed Rice Protein, Coco Glucoside, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters, Betaine, Glycerin, Propanediol, Panthenol, Lactobacillus & Cocos Nucifera Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Lactobacillus/Arundinaria Gigantea Ferment Filtrate, Salvia Hispanica Seed Extract, Algin, Lavandula Angustifolia Oil, Dehydroacetic Acid, Copaifera Officinalis Resin, Lactic Acid, Althaea Officinalis Root Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Linalool*
*naturalny składnik olejku eterycznego z lawendy
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.