Balsamy i masła stale goszczą w mojej kosmetyczce. Nie mam jednego, stałego ulubieńca w tej kategorii, po prostu sięgam po te produkty, na które akurat mam ochotę. Przy wyborze kieruję się także stanem mojej skóry. Parę miesięcy temu marka Resibo wypuściła na rynek swoją nowość czyli Odżywczy balsam do ciała. Używam go od ponad trzech miesięcy i zdaje się, że tuba robi się pusta.
Odżywczy balsam do ciała Resibo (200 ml/59zł) KLIK to kompozycja naturalnych, specjalnie
wyselekcjonowanych składników, które łącząc i wzajemnie wzmacniając
swoje właściwości odżywiają, regenerują i odbudowują strukturę komórek
nawet najbardziej wymagającej skóry. W składzie balsamu przeważają
oleje. Olej monoi to składnik, który powstaje przez połączenie oleju
kokosowego i ekstraktu z kwiatów gardenii tahitańskiej. Działa na skórę
jak opatrunek, natłuszcza, nawilża i wygładza ją. Wykazuje także silne
działanie przeciwzapalne i łagodzące, jednocześnie tworząc warstwę
chroniącą skórę przed wiatrem i nadmiernym słońcem. Olej kukui, to z
kolei źródło kwasów linolowego i linolenowego mających silne działanie
wygładzające i łagodzące podrażnienia. Panthenol, czyli prowitamina B5,
regeneruje i odbudowuje naskórek, przynosząc skórze ulgę i odpowiednie
nawilżenie. Jednak prawdziwą bombą witaminowo-odżywczą jest miodunka
plamista, rosnąca na Syberii roślina, bogata w witaminy A, E, B, C oraz
karoten, która odżywia skórę, a wzmacniając zachodzące w niej procesy
metaboliczne pomaga przywrócić jej naturalne funkcje ochronne. Dodatek
naturalnych, pozyskiwanych z poszanowaniem zasad „zielonej chemii”,
emolientów sprawia, że balsam tworzy jedwabistą, łatwą do rozprowadzania
konsystencję niepozostawiającą uczucia tłustości na skórze.
Balsam do ciała to zazwyczaj produkt dość lekki, szybko wchłaniający się przez co z odżywieniem i długotrwałym nawilżeniem nie ma zbyt wiele wspólnego. W tym przypadku jednak jest inaczej! Balsam Resibo jest lekki i szybko się wchłania, owszem, ale przy tym na długo nawilża, odżywia i sprawia, że nawet mocno sucha skóra nabiera dużo lepszej kondycji. Co do aplikacji to dobrze służy nam tutaj wygodna tuba wykonana z miękkiego plastiku. Design oczywiście pozostaje spójny z pozostałym produktami marki, jest ładnie i miło dla oka. Co ważne, wystarczy odrobina preparatu, aby pokryć nim całe ciało, więc wydajność oceniam mocno na plus. Bardzo ważną kwestią jest także zapach tego balsamu - według mnie chyba tak pachnie powietrze na bezludnej, rajskiej wyspie! Rozkosz dla nosa, zdecydowanie. Wyczuwam tu kokosy, owoce, ale i kwiaty w pudrowym woalu. Podsumowując, odżywczy balsam Resibo to produkt mocno nawilżający i odżywczy, ale przy tym lekki i nietłusty - czyżby ideał w swej kategorii? :)
INCI: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol*, Propanediol*, Isoamyl Laurate*, Coco Caprylate/Caprate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Aleurites Moluccana Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetyl Esters, Caprylic/Capric Triglyceride*, Cocos Nucifera Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Pulmonaria Officinalis Extract, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Panthenol, Tocopherol, Sodium Phytate, Glyceryl Caprylate*, Xanthan Gum, Citric Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Linalool, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Coumarin, Limonene, Amyl Cinnamal, Anise Alcohol
*składniki posiadają certyfikat naturalności
*składniki posiadają certyfikat naturalności
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz